Były szumne zapowiedzi, dzisiaj jest wielki znak zapytania. Klub nie wystąpił o dotację, prezes zrezygnował, a po pierwszych pracach boisko leży teraz odłogiem. KS Borowno w stanie zawieszenia
Przed trzema laty w Kujanie założyli Klub Sportowy Borowno. Była mowa o pięknych planach działalności, o kolejnych członkach (od początku klub gromadził zresztą przy miejscowej świetlicy wiele dzieci), wreszcie o rozwoju kolejnych sekcji, nie tylko piłkarskiej. Sekretarz klubu Dawid Krzyk zapowiadał szybkie włączenie zespołu seniorów w rozgrywki piłkarskie. W tym celu zaczęła się dyskusja nad przygotowaniem dla Borowna boiska w Kujanie – zresztą w miejsce innego, „zabranego” sołectwu kilka lat wcześniej, a znajdującego się przy jednym z miejscowych ośrodków wczasowych.
Pieniądze wyrzucone w błoto? KS Borowno kilkakrotnie rzeczywiście uczestniczyło w lokalnych turniejach siatkówki czy piłki nożnej, a, jak zapewnia sekretarz Krzyk, dzieci do dzisiaj chętnie gromadzą się w coraz lepiej wyposażonej świetlicy. Sęk w tym, że stricte sportowa działalność klubu zamarła, czego najlepszym dowodem jest fakt, że klub drugi rok z rzędu nie ubiegał się o finansową dotację od władz gminy. Co gorsza, w ostatnim czasie z funkcji prezesa zrezygnował Wojciech Gołembiewski, a Dawid Krzyk przyznaje, że z tytułu innych licznych obowiązków również ma dla Borowna zdecydowanie mniej czasu. Z byłym prezesem nie udało nam się skontaktować, ale sekretarz potwierdził fakt złożenia przez niego rezygnacji. Rodzi się pytanie, co z boiskiem, które swego czasu zaczęto już przygotowywać, a co też kosztowało kilka tysięcy złotych. Czy pieniądze zostały wyrzucone w błoto? Czy na zrównanym i przygotowanym do dalszych prac placu planuje się dalsze działania? [[reklama]] Działalność gospodarcza? Wójt przyznaje, że jeszcze w starym roku rozmawiał z Dawidem Krzykiem o ewentualnej rezygnacji z planów zrobienia boiska w tym miejscu (w sąsiedztwie remizy OSP Kujan). Przekonuje jednak, że pieniądze nie muszą okazać się wydanymi na marne, bo wyrównany teren może w przyszłości stanowić atrakcyjne miejsce dla potencjalnego inwestora, który chciałby zacząć tutaj działalność gospodarczą. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że padły nawet w tej sprawie zapytania, ale Henryk Dobrosielski nie chce zdradzać szczegółów. Tym bardziej, że nie ma w tym względzie żadnych konkretnych ustaleń. Podkreśla za to, że klub wcale nie musi zostać bez boiska – zastępczo wójt proponuje zrobienie innego, na terenie byłej stadniny koni w Kujankach. Być może nawet w tym roku (przynajmniej w zakresie kwestii dokumentacyjnych), pod warunkiem, że uda się pozyskać na ten cel pozabudżetowe pieniądze. Boisko na pewno nie będzie wymiarowe, nie ma tutaj tyle miejsca. – Byłoby za to z pewnością dodatkową atrakcją turystyczną dla okolicznych mieszkańców czy gości, którzy latem przyjeżdżają do Kujanek – mówi. [[nowa_strona]] Pod warunkiem Dawid Krzyk przyznaje, że rozmawiał z wójtem w tej sprawie, ale... – Nie było ze mną żadnych ostatecznych rozmów – stwierdza, dodając, że opcja przeniesienia boiska do Kujanek powinna być brana pod uwagę jedynie pod warunkiem znalezienia konkretnego inwestora na działalność gospodarczą na plac obok remizy. – Wtedy przeniesienie boiska będzie uzasadnione – mówi, uznając, że w innym przypadku klub nie zgodzi się na przeniesienie boiska. Tym bardziej, że w ocenie Krzyka przydałoby ono właśnie w sąsiedztwie remizy, także pod potrzeby strażaków. Jednostka OSP przechodzi w ostatnich latach duże przeobrażenie, oczywiście na plus, miejscowi strażacy już zaczynają ponoć myśleć o organizacji zawodów strażackich. Pytanie jednak, po co inwestować w boisko, skoro sekretarz KS Borowno sam przyznaje, że klub jest w stanie zawieszenia. [[reklama]] Bindek prezesem? Dawid Krzyk zapewnia jednak, że to tylko chwilowy kryzys. Sęk w tym, że fakt, iż klub nie wystąpił o dotację z gminy oznacza, że prawdopodobnie nie będzie miał nawet możliwości korzystania z hali w Zakrzewie – od tego roku kluby nie mają już darmowych godzin na wejście na salę, muszą za to płacić jak wszyscy. Skoro Borowno nie wystąpiło o dotacje, skąd pieniądze na korzystanie z hali? – To nie jest problem, mamy możliwość darmowego korzystania z hali w jednym ze złotowskich liceów – odpowiada Krzyk. Dodaje też, że w najbliższych miesiącach odbędzie się walne zebranie członków klubu i zapadną na nim decyzje dotyczące władz KS Borowno. Sekretarz zdradza, że klub już rozpoczął poszukiwania nowego prezesa, a wstępna propozycja miała zostać przedstawiona Edmundowi Bindkowi. Senior z Zakrzewa potwierdza, że rozmawiał z Dawidem Krzykiem, ale nie była to w jego ocenie zobowiązująca rozmowa, a konkretne deklaracje nie padły. Czy byłby zainteresowany podjęciem się funkcji prezesa KS Borowno? – Jeśli odbędzie się jakieś zebranie, można porozmawiać i się zastanowić...
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze