Temat dotyczący szkół gminnych pojawił się na ostatniej sesji rady miejskiej. Radni analizowali informację o stanie realizacji zadań oświatowych oraz o wynikach nauczania. Właśnie w tej drugiej kwestii przewodniczący komisji oświaty Mariusz Wiśniewski stwierdził, że trudno je określać jako dobre albo złe, bo w materiałach zabrakło odniesień do pierwszych tego typu analiz. - Brak jest odbicia od stanu zerowego - mówił. Dodał natomiast, że komisja żadnych zastrzeżeń nie wniosła jeśli chodzi o kadrę. Zastrzeżenia związane ze szkolną infrastrukturą wskazywał za to radny Ryszard Biniak z komisji rewizyjnej. - W szkole w Dźwiersznie Małym przecieka dach, w Fanianowie brakuje stołówki, w klasach w SP w Łobżenicy jest takie oświetlenie, że istnieje ryzyko, że wskutek niego psujemy dzieciom wzrok - wyliczał. Dodał też, że wszędzie poza gimnazjum brakuje dostatecznej opieki medycznej i dentystycznej. Informację tę uzupełnił przewodniczący komisji rewizyjnej Rafał Tomala. - W Łobżenicy jest bardzo dużo dzieci i pojawia się problem, gdzie mają ćwiczyć podczas wychowania fizycznego. Wracając do Fanianiowa to tam oprócz stołówki brakuje także pomieszczenia na dokumenty.
Komentarz na temat wyników nauczania przedstawiała radna Bronisława Mazurek, stwierdzając, że nauczyciele dają z siebie wszystko, jednak przerośnięte programy dydaktyczne wymuszają na nich pośpiech w przekazywaniu wiedzy. To potwierdziła dyrektor gimnazjum w Łobżenicy Hanna Król-Synoradzka. Dodała także, że w klasach pojawia się bardzo duża różnorodność jeśli chodzi o zdolności uczniów do nauki. - W 45 minut nie ma możliwości zająć się każdym. Cierpią na tym zarówno najzdolniejsi, jak również ci, którzy mają orzeczenia z poradni mówiące o obniżeniu wymagań. Widzę i wiem, ile pracujemy, bo sama także uczę. Wyniki egzaminów zewnętrznych uczniów naszych szkół nie zależą tylko od nauczycieli i nie zawsze są odzwierciedleniem faktycznej wiedzy uczniów – mówiła. Dyrektor gimnazjum wskazała też na panujące zjawisko mody na nieuczenie się i brak wsparcia rodziców, by temu przeciwdziałać. - Bez tego wsparcia będzie nam trudno – mówiła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać ile moje dzieci przynoszą zadań domowych do domu czasami zastanawiam się co one w tej szkole robią jak nieraz siedzę z nimi po dwie godziny by zrobić same zadanie a gdzie tu się jeszcze uczyć. Nie mówiąc już o czytaniu lektor, te dzieci nie mają nieraz czasu na swoje potrzeby.
Widać ile moje dzieci przynoszą zadań domowych do domu czasami zastanawiam się co one w tej szkole robią jak nieraz siedzę z nimi po dwie godziny by zrobić same zadanie a gdzie tu się jeszcze uczyć. Nie mówiąc już o czytaniu lektor, te dzieci nie mają nieraz czasu na swoje potrzeby.