Reklama

Bez trumny w kościele?

01/03/2017 19:00
Budowa domu przedpogrzebowego może przynieść istotną zmianę, jeśli nie rewolucję dla mieszkańców Złotowa i okolic. Póki co inwestycja ma być na nowo zaprojektowana, stary projekt trafi do kosza

Burmistrz i radni od miesięcy dyskutują o budowie domu przedpogrzebowego. W ubiegłym tygodniu spotkali się w magistracie, aby omówić założenia projektowe inwestycji. Porozumienie w kwestii budowy, przynajmniej częściowe, wydaje się osiągnięte, inwestycja powinna ruszyć w tym roku.

W kościele bez zmarłego

Najpierw jednak o konsekwencjach jej powstania. Te mogą bowiem oznaczać, że z chwilą oddania do użytku domu przedpogrzebowego na cmentarzu komunalnym, w Złotowie zniknie tradycja mszy żałobnych w kościołach z ciałem zmarłego. Podczas poniedziałkowego spotkania Adama Pulita z radnymi ten wątek pojawił się tylko na kilka minut, ale za pewnik można przyjąć, że w kolejnych miesiącach rozgorzeje na dobre. W spotkaniu uczestniczyli m.in. księża ze złotowskich parafii, Witold Korowajczyk i Stanisław Goszyc, a także Robert Kraszewski, który od trzydziestu lat przeprowadza sekcje w szpitalnym prosektorium w Złotowie. Porównywano potencjalne funkcjonowanie złotowskiego domu przedpogrzebowego do innych miast, głównie Piły i Szczecinka. Do tego drugiego miasta, swojego rodzinnego, nawiązał proboszcz parafii św. Rocha. Ksiądz Witold Korowajczyk wyjaśnił, że tam msze za zmarłego odbywają się w kościołach w dniu pogrzebu, z reguły rano. Zwłoki są jednak przez cały czas na cmentarzu, właśnie w domu przedpogrzebowym, gdzie odbywa się pożegnanie zmarłego, a następnie pochówek. Proboszcz parafii św. Rocha zaznaczył, że w Szczecinku wszyscy proboszczowie wiedzą, że w kościele nie odprawia się mszy świętej ze zwłokami.

Reklama

Są oczywiście wyjątkowe sytuacje

– precyzował kapłan.

Mieszkańcy będą chcieli

Proboszcz z parafii Rocha przypomniał wypowiedź jednego z księży, która miała paść w trakcie toczonych w ostatnich miesiącach dyskusji nad losem złotowskiego domu przedpogrzebowego. Ksiądz ten miał przestrzegać przed reakcją mieszkańców.

Będą chcieli mieć zwłoki w kościele

– ksiądz Korowajczyk cytował opinię. To chyba najlepszy dowód tego, w jakim kierunku może pójść w najbliższych miesiącach dyskusja związana z domem przedpogrzebowym. O tym, że to delikatna materia może świadczyć fakt, że ani burmistrz, ani radni na spotkaniu sprzed kilku dni wątku nie drążyli. Adama Pulita zapytaliśmy o to już w trakcie naszej późniejszej rozmowy, jednak póki co nie chciał się do tego odnosić. Choć burmistrz przyznaje, że lokalizacja domu przedpogrzebowego na cmentarzu, przebywanie w nim ciał i możliwość odprawienia nabożeństw żałobnych wydaje się kompleksowo określać to, jak mogą wyglądać w niedalekiej przyszłości pogrzeby w Złotowie.

Reklama

Taka była intencja

Radni również bardzo zdawkowo odnieśli się do tej kwestii. Na tym etapie nie próbowali sugerować rozwiązań, choć sami przyznali, że ideą budowy domu przedpogrzebowego od początku było odciążenie komunikacji w mieście. Tego zatem, aby żałobne kondukty nie jeździły po mieście, czasami po kilka razy w tygodniu, między przyszpitalną kaplicą, kościołem i cmentarzem. Co uciążliwe jest zwłaszcza w godzinach południowych, a o tej właśnie porze pochówki najczęściej się odbywają.

Taka była intencja budowy domu przedpogrzebowego, żeby nie blokować miasta

Reklama

– przyznał radny Krzysztof Kulasek.

Pytanie, kto miałby zdecydować o tym, żeby trumien ze zmarłymi nie wprowadzać do kościołów? Podczas spotkania w magistracie padały pytania o ewentualną możliwość wydania przepisów w tym zakresie ze strony samorządu. Odpowiedzi jednak nie padły. Padła sugestia, że być może w Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej mają w takiej kwestii moc sprawczą. Być może gdyby miasto zabiegało o wydanie takiej decyzji przez Sanepid, problemów by nie było?

Bo zwłoki są przecież różne

Reklama

– mówił o stanie ciał zmarłych Robert Kraszewski.


To dopiero połowa artykułu. W dalszej części przeczytasz m.in.:

Sala sekcyjna tylko w szpitalu - Dyskusja nad samym projektem domu przedpogrzebowego była dość zgodna, choć ponownie nie zabrakło wypominania: radni kilkakrotnie powtarzali, że...

Elektroniczny dzwon - Złotowski dom przedpogrzebowy nie będzie miał prosektorium, ale za to możliwie jak największa ma być chłodnia na ciała...

Co mówią na ten temat w złotowskim Sanepidzie? - Ciała nie mogą być przechowywane w kościele, ale mogą być wprowadzane na czas ceremonii pogrzebowej. Nie ma bowiem przepisu, który...

Reklama

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Sala sekcyjna tylko w szpitalu

Dyskusja nad samym projektem domu przedpogrzebowego była dość zgodna, choć ponownie nie zabrakło wypominania: radni kilkakrotnie powtarzali, że ubolewają nad faktem, że dopiero teraz burmistrz rozmawia z nimi o projekcie.

To, że mówimy, iż brakuje nam wspólnych rozmów, potwierdza się

– stwierdziła Alicja Andrzejewska. Adam Pulit odpowiadał, że tak nie było, że radni znali koncepcję i już w 2015 roku ją opiniowali podczas posiedzeń stałych komisji rady.
Tak czy inaczej w kluczowych kwestiach strony były zgodne. Również w tej najważniejszej – dotychczasowy projekt, który kosztował kilkadziesiąt tysięcy złotych trafi do kosza. Inwestycję trzeba na nowo zaprojektować, co wynika ze zmniejszenia szacowanego w budżecie miasta kosztu inwestycji do dwóch milionów złotych. Robert Kraszewski mówił wprost, że prosektorium w domu przedpogrzebowym jest zbędne, a to jedna z najbardziej kosztownych części pierwotnego projektu. Kraszewski przyznał, że warto oprzeć się w tej kwestii o doświadczenia z Piły, gdzie również jest prosektorium przy domu przedpogrzebowym, a gdzie nie jest ono wykorzystywane, bo na tamtejsze potrzeby wystarcza przyszpitalna sala sekcyjna. Jego zdaniem podobnie byłoby w Złotowie.

Reklama

Elektroniczny dzwon

Złotowski dom przedpogrzebowy nie będzie miał prosektorium, ale za to możliwie jak największa ma być chłodnia na ciała. Wedle sugestii Roberta Kraszewskiego nie mają to być jednak komory, a całe pomieszczenie, które da więcej miejsca na przechowywane tutaj ciała.

Radny Jerzy Kołodziejczyk naciskał na obniżenie wysokości budynku, który w głównej części miał mieć dziewięć metrów. Zalecał jednocześnie pozostawienie instalacji informatycznej oraz monitoringu, zarówno wewnętrznego jak i zewnętrznego, czego w pierwotnym projekcie zabrakło. 

Reklama

Moim zdaniem to jest rzecz niezbędna

– mówił były wiceburmistrz Złotowa. Część kaplicowa, zwana salą pożegnań, ma być powiększona, ma mieścić do 100 osób z możliwością dostawienia zadaszeń na świeżym powietrzu w przypadku bardzo dużych pogrzebów. Ma być powiększona, ale w taki sposób, aby nie generować zbyt wysokich kosztów ogrzewania. W trakcie ustaleń rozważano nawet rezygnację z funkcji grzewczej, ale z pomysłu szybko zrezygnowano. Dzwonnica stanie w miejscu istniejącego obecnie budynku. Ma to być iglica z elektronicznym dzwonem. Podczas spotkania uznano, że element dźwiękowy powinien towarzyszyć pogrzebowym uroczystościom. Wedle szacunków może to kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Reklama

W najbliższych miesiącach dokumentacyjna część inwestycji ma być zakończona.

Co mówią na ten temat w złotowskim Sanepidzie?

Ciała nie mogą być przechowywane w kościele, ale mogą być wprowadzane na czas ceremonii pogrzebowej. Nie ma bowiem przepisu, który zabraniałby wprowadzać zwłoki co kościołów. Jest w tym temacie choćby rozporządzenie ministra zdrowia z 2001 roku. Jest w nim napisane, że w miejscowościach, w których znajdują się domy przedpogrzebowe i kostnice, składanie zwłok w budynkach kościołów i innych związków wyznaniowych, położonych poza cmentarzem, jest dozwolone tylko na okres poprzedzający pogrzeb. Nawet jeśli za jakiś czas ktoś w Złotowie, np. miasto, zgłosi się do nas o wydanie decyzji zabraniającej wprowadzania ciał na ceremoniał pogrzebowy, Sanepid takiej decyzji nie wyda. Nie ma bowiem możliwości podparcia takiej decyzji zapisami prawa.

Reklama

Natomiast faktem jest, że w większych ośrodkach miejskich rzeczywiście funkcjonuje ustanowiona lokalnie praktyka dotycząca tego, że zwłoki nie są wprowadzane do kościołów. Oczywiście ze względów czysto praktycznych, np.: sporą ilość pogrzebów bądź problemy z komunikacją w mieście. Praktyki takie mają miejsce najprawdopodobniej w konsekwencji uzgodnień, np. władz samorządu i parafii

– mówi Monika Skowrońska.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Złotowianka - niezalogowany 2017-03-03 20:16:27

    Nie ma się co unosić też zrozumiałam z artykułu,że pracuję Pan już ponad 30 lat i zastanawiam się co to ma do sprawy domu pogrzebowego,rozumiem udział w dyskusji księży i władz ,ale dlaczego Pan?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xyx - niezalogowany 2017-03-02 19:15:44

    Nie znasz sprawy to się proszę nie wypowiadać.Naruszyłeś moje dobra osobiste ,zgłaszam na prokuraturę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nowe - niezalogowany 2017-03-02 12:53:30

    do Rydzyk i ben.Też tak uważam,że zamiast trumien powinny być ciała spopielone i w urnach celebry pogrzebowe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama