Podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa, która odbędzie się w środę 26 kwietnia, radni będą m.in. uchwalać zmiany w tegorocznym budżecie. W tym punkcie porządku obrad znalazło się m.in. wprowadzenie do tegorocznego budżetu takiego zadania. Zdecydowana większość radnych negatywnie oceniła jednak inicjatywę podczas trwających w ostatnich dniach komisji stałych rady. Swoje stanowisko argumentowali kilkoma względami, kluczowym był ten, że bliźniaczo podobne zadanie nie zyskało akceptacji w ramach budżetu obywatelskiego, tymczasem próbuje się je wprowadzić do tegorocznego budżetu miasta tylnymi drzwiami.
Radny Jerzy Kołodziejczyk zwrócił uwagę, że tym razem projekt jest sześciokrotnie droższy, bo pomysł zgłoszony w ramach budżetu obywatelskiego zakładał wydatek niecałych 20 tys. zł.
To jest przedłużenie pomysłu złożonego w ramach projektu obywatelskiego
– mówił radny Krzysztof Kulasek, dodając jednak, że tym razem „na większym wypasie”.
Ktoś chciał pieniądze na domek, a dostanie pałac
– skomentował. Radni zwracali uwagę, że projekt był jednym z najniżej akceptowanych w ramach budżetu obywatelskiego.
Przyznanie teraz pieniędzy na taką inwestycję byłoby nieuczciwe wobec innych. Na ten projekt można było głosować w ramach budżetu obywatelskiego, ale ludzie nie głosowali
– podkreśliła Mariola Wegner. Wtórowała jej radna Anna Rogut.
Projekt został odrzucony, tzn. że jest odrzucony, a nie wraca za chwilę z sześciokrotną kwotą
– skomentowała.
Wyciągnąć coś z LGD – Podczas komisji realizacji projektu „broniły” wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska i skarbnik Jadwiga Skórcz. Podkreślały, że...
Uboga infrastruktura – Skarbnik uznała, że jeśli nawet pomysł nie zyskał akceptacji w ramach budżetu obywatelskiego, nie znaczy, że jest złą inicjatywą i że...
To pani jest skarbnikiem – Niektóre komisje głosowały nad wnioskiem o wyrzucenie tego punktu z porządku obrad. Inne nie głosowały, ale...
Nie na przystań, to na most? – Na poszczególnych komisjach stanowiska radnych były różne. Jedni mówili, że ze zgłoszeniem zmiany poczekają do...
Podczas komisji realizacji projektu „broniły” wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska i skarbnik Jadwiga Skórcz. Podkreślały, że powodem ujęcia w budżecie miasta tej inwestycji jest możliwość pozyskania dofinansowania na to zadanie w zbliżających się konkursach Lokalnej Grupy Działania Krajna Złotowska. W magistracie liczyliby na jakieś 60% dofinansowania. Jadwiga Skórcz zwracała uwagę, że od jakiegoś czasu miasto należy do wspomnianego LGD, ale na razie nie pozyskało stamtąd żadnych pieniędzy. Tymczasem składki członkowskie kosztują miasto 18,5 tys. zł rocznie
Na razie nie udało nam się wyciągnąć stamtąd żadnych pieniędzy. Nie wiem, czy będzie taka kolejna okazja
– zachęcała radnych do poparcia skarbnik. Jerzy Kołodziejczyk odparł, że takie stawianie sprawy jest niewłaściwe, bo są to składki członkowskie na utrzymanie LGD i decydując się na przynależność w grupie miasto zgodziło się na ponoszenie takich opłat.
Wiceburmistrz wyjaśniła z kolei, że przewidywany większy koszt inwestycji to efekt znacznego poszerzenia względem pierwotnego zamysłu zgłoszonego w ramach budżetu obywatelskiego przez Piotra Witeckiego ze Złotowskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Zwróciła uwagę, że teraz miałby być realizowany przy współpracy z WOPR–em, a szerszy zakres obejmowałby m.in. dostosowanie inwestycji do potrzeb osób niepełnosprawnych. Przystań miałaby powstać na wysokości restauracji Promenada. Radny Henryk Golla podkreślił, że od strony miejskiej przepompowni ścieków jest przygotowane miejsce pod wodowanie sprzętu wodnego i przy nieznacznej modyfikacji tam można byłoby stworzyć przystań, przy angażowaniu znacznie mniejszych pieniędzy. Tym bardziej, że jest tam swobodniejszy dostęp do linii brzegowej.
Skarbnik uznała, że jeśli nawet pomysł nie zyskał akceptacji w ramach budżetu obywatelskiego, nie znaczy, że jest złą inicjatywą i że mógł nie zyskać poparcia z różnych względów. Stwierdziła, że należy bronić dobrych pomysłów mieszkańców. Wraz z burmistrz zwracały uwagę, że miasto ma pięć jezior, w tym cztery w centrum, ale ich turystyczna infrastruktura jest uboga.
Te jeziora prawie w ogóle nie są wykorzystane. Jest to inicjatywa skierowana nie tylko do mieszkańców, ale również do tych, którzy będą wypoczywać w Złotowie
Reklama
– argumentowała Jadwiga Skórcz. Zwróciła uwagę, że miejsce ze sprzętem wodnym jest na Jeziorze Zaleskim, ale takiej atrakcji nie ma na Miejskim.
Skarbnik jeszcze kilkakrotnie mówiła o szansie na pozyskanie dotacji z LGD, a radny Krzysztof Kulasek odparł, że zamiast na przystani miasto w pierwszej kolejności bardziej powinno koncentrować siły na realizacji zadania budowy ścieżki przy Jeziorze Zaleskim, łączącej plaże po obu stronach tego jeziora. Stwierdził też, że nie jest przeciwko samej przystani, ale przeciwko sposobowi wprowadzania tego zadania do realizacji. W podobnym tonie wypowiadał się Henryk Golla, stwierdzając, że ma wrażenie, iż projekt miałby być realizowany pod konkretną grupę.
Niektóre komisje głosowały nad wnioskiem o wyrzucenie tego punktu z porządku obrad. Inne nie głosowały, ale większością negatywnych wypowiedzi podtrzymały takie stanowisko. W tej sytuacji skarbnik wyjaśniła, że skoro punkt ma być wyrzucony z planowanych zmian w budżecie, radni mają wskazać przeznaczenie dla tych 120 tys. zł.
Budżet musi się bilansować. Powiedzieliście państwo A, proszę powiedzieć B
– podkreśliła Jadwiga Skórcz, w czym poparła ją zastępca burmistrza. Był to kolejny powód do spornej wymiany zdań z radnymi.
To nie jest nasza rola. Zdaje się, że to pani jest tutaj skarbnikiem
– stwierdził Jerzy Kołodziejczyk, zauważając, że wyrzucając jedno zadanie radni nie muszą wskazywać przeznaczenia pieniędzy na inne, a najprostszym rozwiązaniem będzie korekta w zakresie deficytu.
Na poszczególnych komisjach stanowiska radnych były różne. Jedni mówili, że ze zgłoszeniem zmiany poczekają do ostatniej komisji poprzedzającej sesję (odbyła się w poniedziałek 24 kwietnia). Inni pokusili się o wskazanie celu i tak radny Krzysztof Koronkiewicz zaproponował zwiększenie puli przeznaczonej na remont mostu na granicy z gminą w Blękwicie. To ten most, w sprawie którego przez wiele miesięcy nie mogli znaleźć porozumienia radni miejscy i ci z gminy Złotów. Gdy Jerzy Kołodziejczyk usłyszał o takiej propozycji na „swojej” komisji, skomentował pomysł:
To już w ogóle idziemy vabank. Niemniej podczas wewnętrznego głosowania na komisji bezpieczeństwa publicznego, wniosek Krzysztofa Koronkiewicza przeszedł. Zapytaliśmy radnego, który jeszcze niedawno był przecież jednym z tych, którzy najgłośniej mówili o jak najmniejszym wkładzie do tej inwestycji ze strony miasta, a konieczności jak największego zaangażowania ze strony gminy Złotów, skąd zmiana stanowiska. Zdaniem radnego miejscy rajcowie nie mają raczej co liczyć na to, że gmina dołoży coś więcej niż zadeklarowane niedawno 100 tys. zł i większość zadania i tak sfinansuje zapewne miasto.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co za banda gamoni. Gdzie byliście, jak było głosowanie w sprawie budżetu obywatelskiego?? Potraficie czytać ze zrozumieniem?? W głosowaniu przystań kajakowa zajęła ostatnie miejsce. Przed nimi był duży plac zabaw na półwyspie rybackim, plac zabaw integracyjny, droga dojazdowa na nowej plaży do parkingów działkowych, park urządzeń do ćwiczeń na powietrzu, i coś tam jeszcze. Na przyszłość, zamiast się pienić to zapraszam do czynnego udziału w wyborze. Skoro większość wybrała inaczej, to jednak chyba warto się z tym pogodzić. A radni, moim zdaniem, słusznie to blokują, bo dlaczego to robić skoro mieszkańcy nie chcieli?? Równie dobrze, powinno się wykonać wszystkie zadania, które odpadły w głosowaniu. Tylko po co w takim razie było głosowanie??
Trudno się z tobą nie zgodzić skoro większość radnych postępuje na zasadzie "a na złość mamie odmrożę sobie uszy".
Jak na razie, to nie ma żadnej spójności w Radzie Miasta, czego konsekwencjami są tego typu historie! Blokowanie, tak oczywistych dla miasta inwestycji, które wyraźnie określają kierunek rozwoju, to nic innego jak dziecinne rozgrywki i niedojrzałe przepychanki z Burmistrzem. Gdyby inicjatywa należała do kogoś innego, być może nie byłoby tematu...To nie jest praca na rzecz Miasta i jego mieszkańców, ale czysta destrukcja... A co do programu, to jest on spójny i wyraźnie określony !
Na razie nie ma spójnego programu na nic. Takiego mamy burmistrza. I zastępcę.
najpierw zachęcacie dzieci ,by przez prace plastyczne wyraziły ,jakich zmian pragną w ZŁOTOWIE , a potem ....albo miasto ZDROJE i idziemy w tym kierunku ,albo ...no właśnie puste słowa....jeziora to znak rozpoznawczy naszego miasta ....przystań dla kajaków tosuper pomysł
W ten sposób można pisać o wszystkim - czy NAM mieszkańcom potrzebny jest kolejny plac zabaw bo moje dzieci już wyrosły. Nie tedy droga. Na razie nie ma spójnego programu zagospodarowania terenów wokół Promenady tak aby dla każdego było coś ciekawego.
Przyciągnąć turystów... a może by tak poprawić komfort życia mieszkańców? Czy ktoś widzi, jak popołudniami i w wolne dni jest oblężony plac zabaw przy promenadzie? POLECAM DLA PORÓWNANIA PLAC ZABAW NA WYSPIE W PILE. REWELACJA! Ludzie, w okolicy Placu Kościuszki jak grzyby po deszczu powstały wielorodzinne domy mieszkalne, gdzie dzieci tam mieszkające mają się bawić? Na ulicy? A jak rodzice z dalszej części Złotowa przyjeżdzają z dziećmi na promenadę, to gdzie mają spędzić czas? Na samej trasie? Tylko czekać na kolizję z rowerem... Owszem, przystań dla kajaków to nie jest zły pomysł, ale proszę władze miasta o zastanowienie się, czy NAM mieszkańcom i podatnikom tego miasta przystań kajakowa jest tak niezbędna, na już?
Nie tędy droga pani radna. Po prostu nikt nie biegał z kartką z podpisami, jak na plac zabaw. Złotów to miasto erzaców, buduje się, aby było, a raczej budowało. Niby hala, niby pływalnia, niby część rehabilitacyjna pływalni, niby korty, niby boisko, niby orlik. Co jeszcze na niby? No, i ta niby turystyka.
Jeśli jest tylu zwolenników przystani kajakowej to gdzie wy wszyscy byliście jak było głosowanie nad budżetem obywatelskim ?????????????? teraz wielu przychylnych temu programowi śmieszne czyżby pisało to wąskie grono władcy
Niedługo wyprzedzi nas chociażby Jastrowie żeby daleko nie szukać. A mamy 5 jezior dookoła, lasy, tereny zielone. Wszyscy znajomi którzy do nas przyjeżdżają zachwycają się okolicą - zwłaszcza ci z Poznania (bo cicho i zielono). Owszem podoba im się, że w Złotowie chodniki są równe i jest czysto ale to przyroda i atrakcje turystyczne robią największe wrażenie.
Jako atrakcje turystyczne wrzucimy wyremontowane z budżetu obywatelskiego chodniki wokół bloków i dom pogrzebowy. Ludzie będą walić tłumami do Złotowa. Idąc tym tokiem myślenia radnych, żeby przyciągnąć turystów wystarczy piasek na plaży nad jeziorem (Zaleskim) i asfaltowa promenada wokół jeziora. Piasek i asfalt to rzeczy niespotykane w innych miejscowościach więc bez trudny przyciągniemy do nas ciekawskich turystów. Panie i ponowie radni - zobaczcie chociażby co się dzieje w Margoninie (ja wiem z powodu wiatraków to inny budżet) czy nawet jak zaczyna ożywać promenada w Jastrowiu - Mistrzostwa Polski w Nordic Walking, w maju pierwszy triathlon, jest cross, jest maraton. Udało się im przyciągnąć nawet Centrum Logistyczne Dino. A u nas tylko kłótnie i blokowanie wszystkich pomysłów. Można się nie zgadzać, nie lubić z burmistrzem ale trzeba się zabrać za pracę dla mieszkańców miasta a nie tylko za trzymanie się stołka i utrącanie wszystkich inicjatyw. A jak już coś ktoś zrobi pozytywnego to na pewno koleś lub oszust. Wypożyczalnia kajaków (rowerów wodnych) nad jeziorem Miejskim na pewno byłaby jakąś atrakcją. Zobaczcie ilu ludzi pływa na Zaleskim. Przystań kajakowa musiała by być zbudowana przy slipie lub przy "Promenadowej" z uwagi na możliwość dojazdu aut z kajakami. Niestety chata krajeńska odpada - chyba, że jako stała wypożyczalnia. Rowery już są więc kajaki też by się przydały - do tego park Zwierzyniec, trasa Zielonego Punktu Kontrolnego i nawet jak gości przyjadą to byłoby im co zaproponować.
Ci radni liczą na populizm, na tanie chwyty z chodnikami i drogami. Tak było przedtem i tak jest teraz. Chodnik w Złotowie, to jak 500+ w Polsce. Przystań kajakowa jest przecież dla wybranych, na tym się kapitału nie zbije. Ale musimy ich pożegnać w najbliższych wyborach, bo nam całe miasto zapolbrukują.
Tego mi właśnie zawsze brakowało mamy klimatyczną zagrodę a obok właśnie przydałaby się taka przystań z wypożyczalnia kajaków. Radni ogarnijcie się i nie blokujcie pożytecznych tematów !!!
Dokładnie, ale żeby nas wybrali potrzeba odpowiednich inwestycji, a co tu można zrobić jak rada miejska wszystko blokuje
zlikwidować trujące i odstraszające kopcenie z kominów nawet latem, zmienić podejście na bardziej przyjazne, gościnne, wzmocnić bazę noclegową i zapraszać mieszkańców dużych miast nawet na wypady weekendowe. Przecież już nie wszystkim chce się stać w tych korkach nad morze, a jeśli nawet, to prędzej czy później im to zbrzydnie, starajmy się, że jak do tego dojdzie, żeby wybrali nas a nie okoliczne miejscowości, które działają bardzo prężnie, zobaczcie jak pięknie wyglądają chociażby plaże i atrakcje Margonina, Chojnic czy Szczecinka.
Tak, bo lepie budować dom pogrzebowy za dwa miliony, złotów niby ma być miastem turystycznym ale po co tu w ogóle przyjechać jak nie ma żadnej infrastruktury a tu właśnie powinny powstać rzeczy wspierające turystykę tj: przystań kajakowa, park linowy, nowe trasy rowerowe, czy też wyciąg do nart wodnych
Uważam, że przystań powinna powstać! Tyle, że może w innym miejscu - ja bym ją widział za chatą wiejską, za kuźnią. W ogóle to z tamtej strony brakuje jakiegoś porządnego parkingu, który też powinien tam powstać (np. przy drodze do rybakówki).
Miasto 5 jezior, a infrastruktury do uprawiania sportów wodnych prawie wcale. Taka przystań jest potrzebna, to nasza szansa na rozwój turystyki. Radni wolą dać na dom przedpogrzebowy. Niech dadzą ze swojej kieszeni
Co za banda gamoni. Gdzie byliście, jak było głosowanie w sprawie budżetu obywatelskiego?? Potraficie czytać ze zrozumieniem?? W głosowaniu przystań kajakowa zajęła ostatnie miejsce. Przed nimi był duży plac zabaw na półwyspie rybackim, plac zabaw integracyjny, droga dojazdowa na nowej plaży do parkingów działkowych, park urządzeń do ćwiczeń na powietrzu, i coś tam jeszcze. Na przyszłość, zamiast się pienić to zapraszam do czynnego udziału w wyborze. Skoro większość wybrała inaczej, to jednak chyba warto się z tym pogodzić. A radni, moim zdaniem, słusznie to blokują, bo dlaczego to robić skoro mieszkańcy nie chcieli?? Równie dobrze, powinno się wykonać wszystkie zadania, które odpadły w głosowaniu. Tylko po co w takim razie było głosowanie??
Trudno się z tobą nie zgodzić skoro większość radnych postępuje na zasadzie "a na złość mamie odmrożę sobie uszy".
Jak na razie, to nie ma żadnej spójności w Radzie Miasta, czego konsekwencjami są tego typu historie! Blokowanie, tak oczywistych dla miasta inwestycji, które wyraźnie określają kierunek rozwoju, to nic innego jak dziecinne rozgrywki i niedojrzałe przepychanki z Burmistrzem. Gdyby inicjatywa należała do kogoś innego, być może nie byłoby tematu...To nie jest praca na rzecz Miasta i jego mieszkańców, ale czysta destrukcja... A co do programu, to jest on spójny i wyraźnie określony !