Reklama

Bez zgody radnych

03/05/2017 18:00
Radni nie dają przyzwolenia na budowę przystani kajakowej na Jeziorze Miejskim. Koszt realizacji zadania oszacowano na 120 tys. zł

Podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa, która odbędzie się w środę 26 kwietnia, radni będą m.in. uchwalać zmiany w tegorocznym budżecie. W tym punkcie porządku obrad znalazło się m.in. wprowadzenie do tegorocznego budżetu takiego zadania. Zdecydowana większość radnych negatywnie oceniła jednak inicjatywę podczas trwających w ostatnich dniach komisji stałych rady. Swoje stanowisko argumentowali kilkoma względami, kluczowym był ten, że bliźniaczo podobne zadanie nie zyskało akceptacji w ramach budżetu obywatelskiego, tymczasem próbuje się je wprowadzić do tegorocznego budżetu miasta tylnymi drzwiami.

Radny Jerzy Kołodziejczyk zwrócił uwagę, że tym razem projekt jest sześciokrotnie droższy, bo pomysł zgłoszony w ramach budżetu obywatelskiego zakładał wydatek niecałych 20 tys. zł.

Reklama

To jest przedłużenie pomysłu złożonego w ramach projektu obywatelskiego

– mówił radny Krzysztof Kulasek, dodając jednak, że tym razem „na większym wypasie”.

Ktoś chciał pieniądze na domek, a dostanie pałac

– skomentował. Radni zwracali uwagę, że projekt był jednym z najniżej akceptowanych w ramach budżetu obywatelskiego.

Przyznanie teraz pieniędzy na taką inwestycję byłoby nieuczciwe wobec innych. Na ten projekt można było głosować w ramach budżetu obywatelskiego, ale ludzie nie głosowali

– podkreśliła Mariola Wegner. Wtórowała jej radna Anna Rogut.

Reklama

Projekt został odrzucony, tzn. że jest odrzucony, a nie wraca za chwilę z sześciokrotną kwotą

– skomentowała.


To dopiero 30% artykułu. W dalszej części przeczytasz m.in.:

Wyciągnąć coś z LGD – Podczas komisji realizacji projektu „broniły” wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska i skarbnik Jadwiga Skórcz. Podkreślały, że...

Uboga infrastruktura – Skarbnik uznała, że jeśli nawet pomysł nie zyskał akceptacji w ramach budżetu obywatelskiego, nie znaczy, że jest złą inicjatywą i że...

To pani jest skarbnikiem – Niektóre komisje głosowały nad wnioskiem o wyrzucenie tego punktu z porządku obrad. Inne nie głosowały, ale...

Reklama

Nie na przystań, to na most? – Na poszczególnych komisjach stanowiska radnych były różne. Jedni mówili, że ze zgłoszeniem zmiany poczekają do...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Wyciągnąć coś z LGD

Podczas komisji realizacji projektu „broniły” wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska i skarbnik Jadwiga Skórcz. Podkreślały, że powodem ujęcia w budżecie miasta tej inwestycji jest możliwość pozyskania dofinansowania na to zadanie w zbliżających się konkursach Lokalnej Grupy Działania Krajna Złotowska. W magistracie liczyliby na jakieś 60% dofinansowania. Jadwiga Skórcz zwracała uwagę, że od jakiegoś czasu miasto należy do wspomnianego LGD, ale na razie nie pozyskało stamtąd żadnych pieniędzy. Tymczasem składki członkowskie kosztują miasto 18,5 tys. zł rocznie

Reklama

Na razie nie udało nam się wyciągnąć stamtąd żadnych pieniędzy. Nie wiem, czy będzie taka kolejna okazja

– zachęcała radnych do poparcia skarbnik. Jerzy Kołodziejczyk odparł, że takie stawianie sprawy jest niewłaściwe, bo są to składki członkowskie na utrzymanie LGD i decydując się na przynależność w grupie miasto zgodziło się na ponoszenie takich opłat.

Wiceburmistrz wyjaśniła z kolei, że przewidywany większy koszt inwestycji to efekt znacznego poszerzenia względem pierwotnego zamysłu zgłoszonego w ramach budżetu obywatelskiego przez Piotra Witeckiego ze  Złotowskiego Korpusu Ekspedycyjnego. Zwróciła uwagę, że teraz miałby być realizowany przy współpracy z WOPR–em, a szerszy zakres obejmowałby m.in. dostosowanie inwestycji do potrzeb osób niepełnosprawnych. Przystań miałaby powstać na wysokości restauracji Promenada. Radny Henryk Golla podkreślił, że od strony miejskiej przepompowni ścieków jest przygotowane miejsce pod wodowanie sprzętu wodnego i przy nieznacznej modyfikacji tam można byłoby stworzyć przystań, przy angażowaniu znacznie mniejszych pieniędzy. Tym bardziej, że jest tam swobodniejszy dostęp do linii brzegowej.

Reklama

Uboga infrastruktura

Skarbnik uznała, że jeśli nawet pomysł nie zyskał akceptacji w ramach budżetu obywatelskiego, nie znaczy, że jest złą inicjatywą i że mógł nie zyskać poparcia z różnych względów. Stwierdziła, że należy bronić dobrych pomysłów mieszkańców. Wraz z burmistrz zwracały uwagę, że miasto ma pięć jezior, w tym cztery w centrum, ale ich turystyczna infrastruktura jest uboga.

Te jeziora prawie w ogóle nie są wykorzystane. Jest to inicjatywa skierowana nie tylko do mieszkańców, ale również do tych, którzy będą wypoczywać w Złotowie

Reklama

– argumentowała Jadwiga Skórcz. Zwróciła uwagę, że miejsce ze sprzętem wodnym jest na Jeziorze Zaleskim, ale takiej atrakcji nie ma na Miejskim.

Skarbnik jeszcze kilkakrotnie mówiła o szansie na pozyskanie dotacji z LGD, a radny Krzysztof Kulasek odparł, że zamiast na przystani miasto w pierwszej kolejności bardziej powinno koncentrować siły na realizacji zadania budowy ścieżki przy Jeziorze Zaleskim, łączącej plaże po obu stronach tego jeziora. Stwierdził też, że nie jest przeciwko samej przystani, ale przeciwko sposobowi wprowadzania tego zadania do realizacji. W podobnym tonie wypowiadał się Henryk Golla, stwierdzając, że ma wrażenie, iż projekt miałby być realizowany pod konkretną grupę.

Reklama

To pani jest skarbnikiem

Niektóre komisje głosowały nad wnioskiem o wyrzucenie tego punktu z porządku obrad. Inne nie głosowały, ale większością negatywnych wypowiedzi podtrzymały takie stanowisko. W tej sytuacji skarbnik wyjaśniła, że skoro punkt ma być wyrzucony z planowanych zmian w budżecie, radni mają wskazać przeznaczenie dla tych 120 tys. zł.

Budżet musi się bilansować. Powiedzieliście państwo A, proszę powiedzieć B

– podkreśliła Jadwiga Skórcz, w czym poparła ją zastępca burmistrza. Był to kolejny powód do spornej wymiany zdań z radnymi.

Reklama

To nie jest nasza rola. Zdaje się, że to pani jest tutaj skarbnikiem

– stwierdził Jerzy Kołodziejczyk, zauważając, że wyrzucając jedno zadanie radni nie muszą wskazywać przeznaczenia pieniędzy na inne, a najprostszym rozwiązaniem będzie korekta w zakresie deficytu.

Nie na przystań, to na most?

Na poszczególnych komisjach stanowiska radnych były różne. Jedni mówili, że ze zgłoszeniem zmiany poczekają do ostatniej komisji poprzedzającej sesję (odbyła się w poniedziałek 24 kwietnia). Inni pokusili się o wskazanie celu i tak radny Krzysztof Koronkiewicz zaproponował zwiększenie puli przeznaczonej na remont mostu na granicy z gminą w Blękwicie. To ten most, w sprawie którego przez wiele miesięcy nie mogli znaleźć porozumienia radni miejscy i ci z gminy Złotów. Gdy Jerzy Kołodziejczyk usłyszał o takiej propozycji na „swojej” komisji, skomentował pomysł:

Reklama

To już w ogóle idziemy vabank. Niemniej podczas wewnętrznego głosowania na komisji bezpieczeństwa publicznego, wniosek Krzysztofa Koronkiewicza przeszedł. Zapytaliśmy radnego, który jeszcze niedawno był przecież jednym z tych, którzy najgłośniej mówili o jak najmniejszym wkładzie do tej inwestycji ze strony miasta, a konieczności jak największego zaangażowania ze strony gminy Złotów, skąd zmiana stanowiska. Zdaniem radnego miejscy rajcowie nie mają raczej co liczyć na to, że gmina dołoży coś więcej niż zadeklarowane niedawno 100 tys. zł i większość zadania i tak sfinansuje zapewne miasto.

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    seler - niezalogowany 2017-05-05 15:18:34

    Co za banda gamoni. Gdzie byliście, jak było głosowanie w sprawie budżetu obywatelskiego?? Potraficie czytać ze zrozumieniem?? W głosowaniu przystań kajakowa zajęła ostatnie miejsce. Przed nimi był duży plac zabaw na półwyspie rybackim, plac zabaw integracyjny, droga dojazdowa na nowej plaży do parkingów działkowych, park urządzeń do ćwiczeń na powietrzu, i coś tam jeszcze. Na przyszłość, zamiast się pienić to zapraszam do czynnego udziału w wyborze. Skoro większość wybrała inaczej, to jednak chyba warto się z tym pogodzić. A radni, moim zdaniem, słusznie to blokują, bo dlaczego to robić skoro mieszkańcy nie chcieli?? Równie dobrze, powinno się wykonać wszystkie zadania, które odpadły w głosowaniu. Tylko po co w takim razie było głosowanie??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wojtek - niezalogowany 2017-05-05 01:20:15

    Trudno się z tobą nie zgodzić skoro większość radnych postępuje na zasadzie "a na złość mamie odmrożę sobie uszy".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    odnśnie Wojtka - niezalogowany 2017-05-04 22:54:29

    Jak na razie, to nie ma żadnej spójności w Radzie Miasta, czego konsekwencjami są tego typu historie! Blokowanie, tak oczywistych dla miasta inwestycji, które wyraźnie określają kierunek rozwoju, to nic innego jak dziecinne rozgrywki i niedojrzałe przepychanki z Burmistrzem. Gdyby inicjatywa należała do kogoś innego, być może nie byłoby tematu...To nie jest praca na rzecz Miasta i jego mieszkańców, ale czysta destrukcja... A co do programu, to jest on spójny i wyraźnie określony !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama