Złotowska Miejska Biblioteka Publiczna dla wszystkich pasjonatów książek znowu przygotowała letnią atrakcję. Do końca września, bez ograniczeń będą oni mogli korzystać z wyposażonych w tytuły dla dzieci i dla dorosłych książkowych ławeczek
Znaleźć je można w trzech miejscach, przy Nadleśnictwie, w usytuowanym koło starostwa parku i na promenadzie. Każda z nich wyposażona jest w dwie skrzynie.
W pierwszej z nich znajdują się tytuły, z których wszyscy chętni mogą korzystać. Książki można poczytać na miejscu i odłożyć do skrzyni lub zabrać do domu, przeczytać i zwrócić późniejszym terminie. Jeśli książeczka bardzo się spodoba, można ją sobie zatrzymać. Ważne jednak jest to, by Ci, którzy je zabierają, robili to z potrzeby czytania, a nie chęci zysku, tj. na makulaturę czy do spalenia.
Jak mówiła dyrektor biblioteki Sylwia Mróz, w zeszłym roku taka sytuacja miała miejsce. Problemy dotyczyły ławeczki na promenadzie, z której notorycznie ktoś zabierał wszystkie książki. Zdarzyło się również tak, że ktoś wziął książki ze skrzynek przy ławeczce znajdującej się w parku, i wszystkie je porozrzucał. Stąd prośba pani Mróz, by Ci, którzy nie chcą z akcji korzystać, uszanowali pracę i wolę innych, i nie niszczyli ani nie zabierali książek. Każda z nich wyposażona jest w naklejkę z napisem „ławeczkowa książko wróć do nas!!!”.
Druga skrzynia, ta z napisem „książki od Ciebie” przeznaczona jest na tytuły, które w domach są już niepotrzebne, i którymi ludzie chcą się z biblioteką podzielić. Po segregacji zasilą one książkowe ławeczki lub uzupełnią biblioteczny księgozbiór. Te, które nie będą się już do użytku nadawać, trafią na makulaturę. Warto się w akcję włączyć, ponieważ książka, która przestała nas już cieszyć, komuś innemu może sprawić prawdziwą radość.
Jak mówi Sylwia Mróz, akcja spotyka się sporym zainteresowaniem. Choć w zeszłym roku zorganizowano ją po raz pierwszy, już w tym roku wiele osób pytało czy książki na ławkach znów się pojawią. Spieszymy donieść, że już są.
Miodek jest na tak
Pomysł na przeprowadzenie tej akcji podsunęła jedna z pracownic biblioteki, która z podobną inicjatywą spotkała się w Holandii. Burmistrz miasta do koncepcji się przychylił, i w ten sposób dziś można z ławeczek korzystać.
Akcja książkowych ławeczek wpisuje się w ramy tzw. bookcrossingu (co w wolnym tłumaczeniu oznacza uwalnianie książek). Polega on na nieodpłatnym przekazywaniu książek poprzez pozostawianie ich w miejscach specjalnie do tego wyznaczonych, by ktoś mógł je stamtąd zabrać, przeczytać i zwrócić
Idea popularyzowania czytelnictwa spotkała się z aprobatą jeszcze jednej ważnej osoby. Profesor Miodek, który miał zaszczyt ubiegłoroczny złotowski Tydzień Bibliotek otwierać, był akcją zachwycony. Nie mniejsze emocje pojawienie się w Złotowie książkowych ławeczek wzbudza wśród zwykłych przechodniów. – Nie mam czasu na czytanie książek, ale te skrzynie aż się proszą, żeby je otworzyć – mówiła jedna ze spotkanych przy ławeczce pań.
To nie koniec
Dzisiaj, 10 maja wszystkie biblioteki w powiecie będą brały udział w akcji „Lubię moją bibliotekę”. Ich pracownicy, w różnych godzinach i w różnych miejscach, przypominając o istnieniu placówki i zachęcając do jej odwiedzania, będą rozdawać przechodniom cukierki.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze