Biometanownia również w Jastrowiu?

15/08/2024 18:55

Mieszkańcy nie ustają w protestach wobec budowy biometanowni w gminie Okonek – wywieszają banery i zbierają podpisy przeciwko tej inwestycji w jej pierwotnej lokalizacji. Tymczasem inwestor skontaktował się z władzami Jastrowia. Czy i tam powstanie biometanownia?

Przypomnijmy. Chodzi o budowę jednej z pierwszych biometanowni w Polsce, która ma powstać w gminie Okonek. Konkretnie w pobliżu Łomczewa, gdzie spółka Romgos Bio Energia planuje zbudować zakład produkcji biometanu o powierzchni około 4 ha. Lokalizacja została wybrana nieprzypadkowo, ponieważ, jak mówiła nam kierownik Działu Komunikacji Społecznej spółki, szczegółowa analiza wykazała bardzo dobrą dostępność substratu w tym regionie. Substratu, a więc resztek roślinnych, resztek pochodzenia rolniczego czy odpadów spożywczych.

W czerwcu tego roku przedstawiciele Romgosu spotkali się z mieszkańcami Łomczewa, którym nie spodobał się pomysł na budowę zakładu tuż za ich oknami. W pierwotnym projekcie inwestycja miała zostać realizowana niecałe 300 metrów od jednego z bloków. Mieszkańcy mieli pretensje przede wszystkim o to, że nie byli w ogóle informowani o planowanej budowie i bali się, że biometanownia przyniesie ze sobą więcej zagrożeń niż korzyści. Wśród tych pierwszych wymieniali między innymi nieprzyjemne zapachy wydobywające się nie tylko z budowli, ale również docierających tu transportów z substratem. Samo transportowanie ma przyczynić się do szybkiego niszczenia drogi powiatowej biegnącej z Okonka do Łomczewa oraz stwarzać zagrożenie dla chętnie korzystających z tej trasy rowerzystów czy rolkarzy. Dla mieszkańców cały kompleks, w związku z dużą skalą produkowanego i magazynowanego metanu, może być też tykającą bombą. A już z całą pewnością budynki zniszczą dotychczasowy, sielski krajobraz.

W rozmowie z nami inwestycji bronił dyrektor generalny spółki Przemysław Białas, który zaznaczał, że planowana biometanownia jest powszechnie mylona z biogazownią, chociaż istnieją znaczące różnice w ich działaniu. Standardowa biogazownia produkuje prąd elektryczny, wprowadzany do sieci, a jej dodatkowym produktem może być ciepło. W biometanowni natomiast produkowany jest biogaz. Oczyszczony do formy biometanu daje możliwość wtłoczenia do sieci gazowej, a jego parametry są bardzo zbliżone do gazu ziemnego. Będące produktem ubocznym ciepło wykorzystywane jest w inwestycji do procesu, natomiast trzeci produkt, poferment, ma być podstawą produkcji certyfikowanego nawozu organicznego. Dodatkowo zakład ma być nowej generacji, w którym wszystkie procesy będą się odbywać w zamkniętych, szczelnych zbiornikach, a hala procesowa będzie filtrowana. Zdaniem dyrektora nie ma więc możliwości wydzielania się nieprzyjemnych zapachów. Podobnie podczas transportu substratu, gdzie spółka zapewniała, że samochody ciężarowe mają być szczelnie zapieczętowane. Metan jest neutralny dla środowiska naturalnego, co akurat ma bardzo korzystny wpływ na ewentualne zmiany klimatyczne.

To jednak nie uspokoiło mieszkańców Łomczewa, którzy nie tylko zaczęli protestować przeciwko budowie biometanowni w pierwotnym miejscu, ale również prowadzić akcję informacyjną dla mieszkańców Okonka, którędy ciężkie transporty by przejeżdżały. Przyniosło to skutek. Inwestor zaczął zastanawiać się nad zmianą lokalizacji przedsięwzięcia. Ta miałaby powstać na wschód od Łomczewa i została umiejscowiona w okolicach tzw. „owczarni”. Dzięki temu inwestycja nie tylko odsunęłaby się od zabudowań, ale również najprawdopodobniej cały transport udałoby się puścić biegnącą od Lędyczka drogą gminną.  

Raport z uwagami

W międzyczasie spółka Romgos przygotowała liczący ponad 170 stron raport oddziaływania inwestycji na środowisko, który dawał im zielone światło na budowę biometanowni w pierwotnej lokalizacji. Raport trafił najpierw do okoneckiego magistratu, a urzędnicy skierowali go do zaopiniowania przez takie instytucje jak Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu czy Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie.

Swoje uwagi co do projektu wnieśli również mieszkańcy Łomczewa. W liczącym sobie około ośmiu stron piśmie zarzucali, że raport pomijał wiele kluczowych kwestii środowiskowych, jak chociażby wpływ na niektóre gatunki zwierząt, a analiza środowiska miała być wykonana w zbyt krótkim odstępie czasu. Jak przekazała nam kierownik Działu Komunikacji Społecznej spółki, Aneta Szczepańska, autorzy raportu mieli już odnieść się do tych zarzutów.

Oczy na Jastrowie – tylko po co?

Kierownik A. Szczepańska potwierdziła także, że spółka w dalszym ciągu rozważa przeniesienie inwestycji na wskazaną i sugerowaną przez mieszkańców nieruchomość. „Zostały podjęte rozmowy z Gminą oraz dalsze działania w powyższym zakresie. Wiąże się to z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów inwestycyjnych i dodatkowych uzgodnień, co w konsekwencji skutkuje wykonaniem dodatkowych analiz przez Spółkę. Opracowanie jest w trakcie” czytamy w przesłanej do nas wiadomości.

Co ciekawe, w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, jakoby spółka Romgos, w związku z protestami mieszkańców, chciała przenieść całą inwestycję do gminy Jastrowie. Przedstawiciele firmy faktycznie skontaktowali się z władzami miasta, co potwierdziła burmistrz Ewa Winkowska. Spółka dopytywała o możliwość stworzenia dedykowanego skrętu z drogi krajowej nr 11/22 w miejscu, gdzie zaplanowana jest już inna inwestycja związana z biogazem. Mowa o projekcie duńskiej firmy Enricom Biogas, która planuje stworzyć w pobliżu baru „Ania”, na trasie miedzy Jastrowiem a Podgajami, specjalny hub transportowy, do którego będzie dostarczany biometan. Niepodważalną zaletą tego miejsca jest bliskość rurociągu gazowego.

Wysłaliśmy do A. Szczepańskiej maila, w którym dopytywaliśmy się m.in. o to, czy spółka faktycznie rozważa przeniesienie inwestycji poza gminę Okonek, do gminy Jastrowie. W wiadomości zwrotnej nie otrzymaliśmy odpowiedzi na to konkretne pytanie. Dopiero po zadaniu go ponownie inwestor ograniczył się do krótkiego komentarza – „ze względu na zaawansowanie projektu nie zamierzamy wycofać się z lokalizacji w gminie Okonek”. Nie uzyskaliśmy jednak informacji, dlaczego spółka jest zainteresowana jedną z prywatnych działek w gminie Jastrowie, tak blisko podłączenia do rurociągu.

 

Zwiększyć świadomość

W ostatnich tygodniach szerszy wyraz swojego sprzeciwu wobec miejsca, w którym w pierwotnym planie ma stanąć biometanownia, dali mieszkańcy nie tylko Łomczewa, ale i Okonka. Przedstawicielka tych pierwszych ruszyła z petycją, na której podpisało się ponad 650 mieszkańców obu miejscowości. Ciekawostką może być podział w tym względzie miejskich radnych. Siedmiu spośród nich petycję podpisało, a ośmiu się przed tym wstrzymało. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego radni nie stanęli za nimi.

Michał Iwańczyk, mieszkaniec ul. Niepodległości, która ma być najbardziej narażona na transporty, poszedł krok dalej i zorganizował bannery, które zawisły w różnych częściach Okonka. „NIE dla budowy biometanowni w Łomczewie” oraz „STOP dla transportu przez Okonek substratów (gnojowica, odpady zwierzęce i roślinne” można przeczytać na każdym.

Dodatkowo widnieje tam informacja o tym, że ulicą będzie przejeżdżać aż 50 pojazdów dziennie. Co ciekawe, jeszcze w czerwcu była mowa o tym, że ruch samochodów ciężarowych ograniczy się do trzech ciężkich pojazdów w trakcie jednej godziny i do maksymalnie trzydziestu w ciągu dnia. Jednak analizując raport OOŚ widać, że nastąpiła zmiana względem zapowiedzi i przewidywany jest ruch nawet 50 pojazdów ciężkich na dobę, wyłącznie w porze dnia, 250 dni w roku.

Banery przynoszą skutek i uświadomiły wielu mieszkańców Okonka co do potencjalnych skutków tego projektu. Warto podkreślić, że nikt nie jest przeciwny samej inwestycji, która gminie z pewnością jest potrzebna, a jedynie mieszkańcy są zaniepokojeni małą przejrzystością przedsięwzięcia oraz brakiem odpowiedniej komunikacji między nimi, inwestorem a gminą.

Hubert Nowak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/08/2024 14:49

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Łysy jareczek kocham Donalda - niezalogowany 2024-08-13 17:46:32

    Tam koło tych chemikaliów można zrobić. I tak te lepianki w (centrum) się walą bo auta co sekundę cisną to 50 więcej nie robi różnicy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Chcieliście, więc macie. - niezalogowany 2024-08-13 21:12:24

    ,, Nie nie nie " a co obłudnicy, myślicie że na Pis - owskim ,, Rozdawnictwie " długo PO ciągniecie. Oj nie nie bo od nowego roku większość wam zabiorą a do końca 2025 r wszystko. Być może wtedy zatęsknicie do tej niechcianej inwestycji, która powstanie gdzie indziej a pracy w Jastrowiu będzie tyle co w latach dziewięćdziesiątych. Tak wybraliście, dzisiaj chcecie by was usłyszano, tylko gdzie?.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Any putin - niezalogowany 2024-08-17 00:13:32

    Ruski troll dotarł na złotowszczyznę?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.