Nie jest oznaczony jako parking, lecz od lat służy mieszkańcom miasta do postoju pojazdów. - Latem można tu urwać podwozie, a zimą - utopić się w błocie - skarżą się złotowianie
O jakim miejscu mówią? O placu położonym tuż za sklepem spożywczym „Żabka”, znajdującym się przy ul. Bohaterów Westerplatte w Złotowie. W przeszłości istniała tutaj popularna restauracja „Złotowianka”. Po rozbiórce budynku, w którym się mieściła, przestrzeń ta nie została zagospodarowana. Od tamtej pory jest pozostawiona sama sobie i wykorzystywana jako parking. Oficjalnie jednak nigdy nie została oznakowana jako miejsce przeznaczone na postój pojazdów.
Tymczasem swoje samochody pozostawiają tu nie tylko mieszkańcy pobliskich osiedli, w tym m.in. bloków usytuowanych przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie, lecz także pozostali złotowianie, którzy na co dzień w okolicy robią zakupy. To właśnie oni zgłosili nam swoje zastrzeżenia co do złego stanu technicznego placu. – Po i w czasie opadów deszczu tu się dosłownie pływa. Nikt się tym nie interesuje, a wygląda to po prostu dramatycznie. Dziwię się, że jeszcze nikt się tym nie zajął – stwierdza zdenerwowany mężczyzna, zgłaszając nam problem.
W związku z tym postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie nieco bliżej. W celu ustalenia właściciela wspomnianej działki skierowaliśmy się do pracownika referatu gospodarki komunalnej w Urzędzie Miejskim w Złotowie. Jak wyjaśnił nam Marcin Batko, nie jest ona własnością miasta. – To teren prywatny i należy do Spółdzielni Mieszkaniowej „Piast” – tłumaczy podinspektor.
Chcąc sprecyzować powody, z jakich zarządca nie zajmuje się opisywanym placem, skontaktowaliśmy się z prezesem złotowskiej spółdzielni. Antoni Mikicki wymienił trzy główne przyczyny niezagospodarowania wskazanej przestrzeni. Pierwsza z nich dotyczy jej charakteru i pierwotnego przeznaczenia. – Oczywiście najłatwiej byłoby tam wykonać parking. Szkoda jednak do takiego celu wykorzystać, gdyż według wskazania lokalizacyjnego z 1998 r. istnieje tam możliwość postawienia budynku – mówi A. Mikicki.
[[reklama]]
Następne czynniki utrudniające sensowne wykorzystanie terenu bezpośrednio wynikają z przepisów prawa dotyczących funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych. Od powstania w 2000 r. nowej ustawy regulującej ich działalność, która zapoczątkowała proces licznych uwłaszczeń, spółdzielnie pozostają w zawieszeniu. – Bez stabilności ustawowej nie podejmuje się kolejnych inwestycji – argumentuje A. Mikicki.
Ze zmianami legislacyjnymi wiąże się także wielkość kapitału, jakim dysponują spółdzielnie. Od chwili wejścia w życie nowej ustawy nie mogą one angażować w swój ogólny majątek środków uzyskiwanych z wpłat lokatorów. Te mogą im służyć wyłącznie do pokrywania kosztów eksploatacji mieszkań oraz utrzymania nieruchomości wspólnych. – Plac przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie można zagospodarować jedynie ze wspólnych środków członków spółdzielni, których „Piast” nie gromadzi, lub z wpływów osiąganych z działalności komercyjnej, czyli z najmu lokali i dzierżawy gruntów. Tych niestety na chwilę obecną nie ma zbyt wiele, a od zagospodarowania tej działki ważniejsze są inne potrzeby – objaśnia prezes złotowskiej spółdzielni.
Tobiasz Buzała
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze