Zdarza się, że dzieci powtarzają błędy rodziców.Wbrew pozorom - czasami szczęśliwie. Urszula Gawlik najpierw wcześnie została babcią,później - prababcią
Pani Urszula niezwykle szybko przebrnęła przez kilka etapów życia – wypełniać rolę babci, potem prababci przyszło jej w młodym wieku. Wbrew pozorom – nie za karę. Nigdy nie potępiała wczesnego macierzyństwa córki, która zaszła w ciążę w wieku osiemnastu lat. Nie robiła wyrzutów, nie marudziła, Basia jednak, mimo wszystko pełna obaw, pierwszą w sprawę wtajemniczyła swoją babcię, mamę pani Urszuli. Dopiero ta powiedziała jej o ciąży córki. - Zaskoczenie było ogromne, ale potem zaczęłam się cieszyć – wspomina nasza rozmówczyni, która miała wówczas 42 lata. Radości nie przyćmiły babcine obowiązki. Wręcz przeciwnie. - Od zawsze kochałam dzieci, więc nie przeszkadzał mi płacz. Jedno małe w domu było to każdy się cieszył, traktowaliśmy Natalkę jak laleczkę – wspomina z uśmiechem. Potem pani Basia „obdarowała” ją jeszcze dwiema wnuczkami (dziś pani Ula w sumie ma sześcioro wnucząt). Bardzo się z tej wesołej gromadki cieszy, lubi, gdy dom jest pełen ludzi. Zwłaszcza że, jak mówi, do wnuków ma się zdecydowanie większą cierpliwość niż do własnych dzieci. - Człowiek jest spokojniejszy, zupełnie inny – wyjaśnia.
Urszula i Eugeniusz wczesnego macierzyństwa córki, a potem wnuczki nie potępili. Od zawsze chętnie angażowali się w wychowanie ich pociech
[[reklama]]
Ta sama reguła sprawdza się w przypadku prawnuków – pani Ula w wieku 62 lat doczekała się prawnuczki Amelii. Również niespodziewanie, wszak zawsze powtarzała wnuczkom, również mamie małej, pani Magdalenie, by nie spieszyły się z dziećmi. Na próżno. Jej wnuczka zaszła w ciążę w wieku 17 lat. - Poszłaś w ślady mamy – trudno. Będziesz chować – powiedziała wówczas siedemnastolatce. „Będziesz” szybko zamieniło się jednak w „będziemy”, mimo że trochę gadania było. Zwłaszcza, że pani Magdalena miała przed sobą szkołę. Skończyła ją – również dzięki pomocy babci, która zajmowała się prawnuczką. - Fajnie jest być taką młodą prababcią. Człowiek jest jeszcze zwinny, sprytny – wychwala pani Urszula. A jak kocha! - bez granic.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze