Reklama

Bogu z partią nie po drodze

19/02/2015 08:19
''Proszę o kontakt ateistów, czytelników ''Faktów i Mitów'' oraz osoby pokrzywdzone przez Kościół Katolicki'' - osoby, które odpowiedziały na to ogłoszenie spotkały się w sobotę w Krzywej Wsi

- Katolicyzm to nie jest religia naszych przodków – uważa Józef Ziółkowski. - Jak nie jest? Co pan mówisz? - oburza się Włodzimierz Lewiński. Pierwszy jest działaczem Racji Polskiej Lewicy z Torunia, drugi niedoszłym prezydentem Piły. Panowie rozmawiają w ""Barze pod kotami"" u Manfreda Schmidta w Krzywej Wsi. Gospodarz to zdeklarowany ateista. - Czy moje zachowanie, podejście do ludzi wskazuje, że zachowuję się niemoralnie? - pyta mieszkaniec gminy Złotów, który od piętnastu lat udziela dzieciom darmowych korepetycji. - Moim zdaniem tak – uważa gość z Piły. Sądzi on, że mówienie źle o Kościele i podważanie głoszonych przez niego nauk to ""niszczenie ludzi"". Dyskusji panów przysłuchuje się osiem innych osób, które odpowiedziały na zawiadomienie z gazety.

Kościół dzieli, Kościół łączy

Autorem anonsu jest Rafał Bury. Złotowianin, po trzydziestce, czuje się pokrzywdzony przez państwo polskie i przez Kościół. Po stracie pracy szukał pomocy u parlamentarzystów i duchownych. - Byłem u biskupa Tyrawy, u Rydzyka trzy razy. A takich jak ja jest mnóstwo – mężczyzna twierdzi, że hierarchowie Kościoła odesłali go z kwitkiem. Zdesperowany szuka oparcia w Racji Polskiej Lewicy. RPL to partia, która działa w Polsce od ponad dwunastu lat. ""Inicjatywa budowy nowego ugrupowania zrodziła się na bazie niezgody tysięcy czytelników tygodnika ""Fakty i Mity"" na niesprawiedliwość społeczną, złe rządzenie państwem, a przede wszystkim – niesamowitą wręcz dominację Kościoła w Polsce""- czytamy na stronie ugrupowania, którego część w 2013 roku weszła w skład Twojego Ruchu Janusza Palikota. Część działa nadal pod starą nazwą. W 2011 roku w wyborach parlamentarnych Racja uzyskała 0,93% poparcia. Jedną z płaszczyzn porozumienia złotowianina i działaczy ma być właśnie antyklerykalizm. W sobotę 7 lutego w Krzywej Wsi zadeklarowała go większość uczestników spotkania w ""Barze pod kotami"".

Głodny wierzy mocniej?

Podczas dyskusji starły się dwa skrajne poglądy. Większość osób otwarcie atakowała religię. - Jak mi mówią, że jest jakiś sąd ostateczny, że jest jakiś stwórca, że są jakieś anioły, to rzygać się chce. Bo każdy rozsądny człowiek wie, że tak nie jest – mówi z pasją M. Schmidt. Choć niedosłyszy, to jednak słowa Wł. Lewińskiego docierają do niego wyraźnie: - Nowoczesny agnostycyzm jest dobry wtedy, gdy ma się pensję wysoką i każą ci nie wierzyć – twierdzi pilanin. Gospodarz nie oburza się na to mylenie pojęć. W końcu wcześniej stwierdził wprost, że jest ateistą. - Jak rozsądny człowiek może wierzyć, że ktoś może zmartwychwstać? - pyta spokojnym głosem. Innych ponoszą emocje. - Kościół krzyczy: dzieci, niech będą dzieci. A nie ma pomocy dla dzieci – oburza się R. Bury. - No chyba że pokątnie zrobionych przez księdza – dorzuca jakby mimochodem Stanisław Dykowski.
Część uczestników spotkania jako winnych zła w Kościele wskazuje samych duchownych. - To jest grupa, która naraża społeczeństwo na koszty. Oni [księża – przypis red.] przechodzą na utrzymanie państwa. Konkordat kosztuje Polskę 13 mld złotych rocznie – wylicza Józef Ziółkowski, a St. Dykowski wykrzykuje: - Kościół jest najbardziej antyludzką, antyspołeczną organizacją w historii ludzkości. To wszystko przez te dzieci, bo one tak lgną do tych księży - ironizuje.

Rozdrapią was żony

Jak się okazuje, także cierpliwość wierzących ma swoje granice. Pilanin przyznaje, że pedofilia w Kościele wymaga potępienia. Ale jednocześnie zaznacza: - Tylko niech pan zobaczy, jaki to jest procent – mówi Wł. Lewiński. Jego zdaniem to media uwypuklają zło wyrządzane przez księży. - Prasa ma zadanie zniszczyć rodzinę – twierdzi. Tu rodzi się pytanie, czy zniesienie celibatu księży zmniejszyłoby ilość przestępstw seksualnych. - Gdybyśmy znieśli celibat, to żoneczki, dzieci rozdrapałyby kościół – denerwuje się niedoszły prezydent Piły. - No i to doszliśmy do sedna. Chodzi o pieniądze – Józef Ziółkowski nie ma wątpliwości, czego boją się kościelni hierarchowie.
Od pieniędzy wszystko się zaczyna i na pieniądzach się kończy. Tak i dyskusja ateistów z wierzącym dobiega końca. Włodzimierz Lewiński kończy ją nadzieją, że jego adwersarze się nawrócą. - Cała wierchuszka partii się nawróciła. Jaruzelski was osierocił, Kiszczak was osierocił, nawrócili się, to może i pan się nawróci... - zwraca się do Józefa Ziółkowskiego z Racji Polskiej Lewicy. Manfred Schmidt liczy, że jeszcze się spotkamy – ateiści i wierzący, agnostycy i deiści i porozmawiamy o wierze. - To musi być dyskusja na innym poziomie – twierdzi mieszkaniec Krzywej Wsi. ""Bar pod kotami"" jest na nią gotowy.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości