Taką inwestycję zgłosił A. Pulit. Większość radnych wolałaby, żeby w pierwszej kolejności zadbać o amfiteatr. Od dwóch lat, na razie bezskutecznie, mówi się też o krytych kortach
Jeszcze kilka miesięcy temu władze Złotowa i radni toczyli bój o kształt tegorocznego budżetu, w tym o inwestycje. Władze miasta uznały, że przy założeniu, iż będzie realizowana przebudowa ulicy Zamkowej (wtedy nie było to jeszcze pewne), pułap blisko 15 mln zł wcale nie będzie niski, na co „narzekali” w ocenie władz Złotowa radni. Nieoczekiwanie przed ostatnią sesją burmistrz zaproponował, żeby w budżecie wprowadzić zmiany. Owszem, inwestycje miałyby być rozłożone na okres dwóch–trzech lat, ale łącznie miałyby opiewać na około 9 mln zł! W ostatnich latach rada miejska nie wprowadzała jednorazowo tak dużych zmian budżetowych w trakcie roku.
W sumie chodzi o cztery zadania. Najtańsze to zakup i montaż fontann za 110 tys. zł na Jezioro Miejskie. Budowę parkingów przy ulicy Mokrej oszacowano na 530 tys. zł. Powstanie domu komunalnego przy ul. Polnej wyceniono na 5 mln zł, a nowego lodowiska wraz z zapleczem na 3,5 mln zł. Najbardziej kosztowne inwestycje miałyby być realizowane przy wykorzystaniu zewnętrznych pieniędzy – jeśli udałoby się pozyskać.
Do dyskusji (jaka trwała przy okazji poniedziałkowej debaty nad raportem o stanie gminy) włączyło się Złotowskie Towarzystwo Tenisowe, które od dłuższego czasu nie może doprosić się od władz miasta budowy krytych kortów tenisowych, na co miało już zresztą ze strony burmistrza deklarację przed dwoma laty (więcej na ten temat w kolejnym wydaniu AL). Już w trakcie komisji, jaka poprzedziła sesję, radni mówili (co potwierdzili później pisemnym wnioskiem), że skoro mają być uruchomione tak duże pieniądze na kolejne zadania inwestycyjne, na razie lepiej odpuścić temat lodowiska, a zabrać się za amfiteatr – które to zadanie popiera tak znaczna część mieszkańców Złotowa i okolic – oraz za wspomniane korty.
Adam Pulit oznajmił, że na razie nie chce przeznaczać pieniędzy na te inwestycje, gdyż są ujęte we wniosku, jaki miasto złożyło o Fundusze Norweskie, a to mogłoby zaburzyć procedurę starania o pieniądze. Nawet ich pozyskanie w przypadku budowy kortów i tak niewiele zmieni dla ZTT, bo zawarte we wniosku zapisy mówią, że inwestycja miałaby powstać w ramach partnerstwa publiczno–prywatnego, na zasadzie miasto przekaże teren a prywatny inwestor wybuduje korty.

Burmistrz na razie nie przekonał radnych do pomysłu z lodowiskiem
Większość radnych kilkakrotnie podkreślała, że jest za wszystkimi tymi inwestycjami, ale decydowanie o tym powinna poprzedzić odpowiednia dyskusja, a przede wszystkim opracowanie materiału, który da do niej podstawy. Radny Stanisław Wełniak wskazywał, że tak naprawdę nie wiadomo, czy lodowisko powinno być, jak dotychczas, wyłącznie rekreacyjnym, czy ma uwzględniać możliwość gry w hokeja czy jazdy figurowej (temat lodowiska pojawił się dlatego, że remontu wymaga przykrywający je balon). Dlatego zaproponował zdjęcie tego punktu z porządku obrad i przeniesienie dyskusji na kolejną sesję. Wniosek zyskał większość głosów obecnych na sesji radnych, ale to było i tak za mało by znieść go z porządku obrad.
W tej sytuacji burmistrz zaproponował zmianę – nie budowę, a modernizację lodowiska i przeznaczenie na całość ponad miliona złotych. Największy problem ma ponoć stanowić coraz gorszy stan materiału, jaki pokrywa obiekt. Ta uchwała też nie przeszła. Stanisław Wełniak skrytykował burmistrza, ocenił, że próba tak szybkiego decydowania o tak poważnych wydatkach i dyskusja nad tym przypomina partyzantkę. Zwłaszcza, że źródłem finansowania na ten moment są pieniądze własne miasta, a dopiero później będzie ono mogło aplikować o zewnętrzne dofinansowanie.
Radni mają wrócić do tematu podczas kolejnych obrad. Co istotne, podczas tych poniedziałkowych burmistrz nie powiedział radnym o innej istotnej kwestii – że działania dotyczące lodowiska również ujęte są we wniosku o Fundusze Norweskie.
Piotr Steffen
***
powierzchnia płyty lodowiska – 800 m2; powierzchnia hali lodowiska – 1500 m2; pomieszczenie socjalne 200 m2; całkowita powierzchnia obiektu około 2200 m2; zaplecze szatnia, sanitariaty, wypożyczalnia łyżew; zabezpieczenia do gry w hokeja (siatki plus płyta plexi – widownia); nowe bandy z przeznaczeniem do gry w hokeja; instalacje (sanitarna, elektryczna, wody bieżącej, grzewcza); instalacja płyty umożliwiająca w okresie letnim stworzenie rolkowiska lub boiska do badmintona. Dotychczasowy balon, łącznie ze stalowym szkieletem miałby zostać rozebrany, tym samym uprawiający tenis ziemny całkowicie byliby pozbawieni możliwości gry w tenisa w zamkniętym obiekcie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A "Muszla" to wiata przystankowa ale daleko od ulicy. I niczemu nie służy. Podobną zbędna inwestycją jest pobliskie rondo na ulicy Nieznanego Żołnierza. Ruch niewielki, Janusze są i będą. Ronda sygnalizacje nie powstrzymają ich od ambitnych poczynań.
A kto wymyślił muszlę, pamiętasz? Tam się czepiaj
DO MUSZELKI. A kto zaakceptował projekt hmmm tam można najbardziej się czepiać. Kibel dla pijoczkow za milion to trzeba mieć rozrzut ale tak to jest jak nie za swoje pieniądze się to robi i jest się burakiem.
Popieram
Miejmy nadzieję że jeśli kiedykolwiek odbudują amfitetr to wraz z zagospodarowaniem polany przy amfiteatrze. Pamiętacie lata ok 2000-2015? Najlepsze imprezy działy się właśnie tam. Wielka szkoda, że Złotowa nie stać było na postawienie dużego telewizora i 10ciu ławek w tak urokliwym miejscu. Co do ciekawszych wydatków, jeśli z jakiegoś powodu inwestowanie w amfiteatr jest chwilowo wstrzymane z powodu środków norweskich to może by zrobić kopie promenady z jez. Miejskiego na jez. Baba?
O tym, że lodowisko potrzebuje remontu przekonywał dyrektor ZCASu. Jego pracownik, przewodniczący rady, uważa, że nie. Miś.
Wyburzą amfiteatr i ktos postawi tam blok. Jestem pewna, że tak będzie...moze nie teraz nie już....ale jeszcze trochę.
Też tak myślę, jakaś restauracja, hotelik itp.Pewnie dogadał się z kolesiami, zlotowskimi developerami.
Za komuny było lepiej nie
Kazdy ma prawo kupna mieszkania niech stawiają tak aby wystarczyło ich wszystkim
Złotów stał się bardzo ciasnym miejscem. Wszędzie tylko deweloperka i tym samym pełno samochodów. Kto na to pozwala? Wprowadziłem się dawno temu z tego miasta i wracając od czasu do czasu widzę że jest coraz gorzej.
Akurat to najtańsze czyli fontanny do kamuflowania sytuacji w jeziorze najmniej potrzebne. Amfiteatr tak, to najbardziej oczekiwane w temacie kultury której w Złotowie nie ma już nigdzie. Wszędzie słychać regionalny język z rzucanym mięsem przy piwie którego używający go sami nie rozumieją. Bardzo przykre jest to że ten brukowy język z teatralnymi gestami przemocy widać w centrum miasta do późnych godzin nocnych. Amfiteatr z nie przeholowanym odtworzeniem ,,Zielonej polany" może pomóc mieszkańcom w zetknięciu się z kulturą w pełnym znaczeniu tego słowa. Polana mogła by spełnić swoją rolę np w Dzień Dziecka na który dawnymi czasy przybywały tam liczne rodziny po to by dzieci w dużej przestrzeni mogły się bawić biorąc udział w różnych zawodach które pamięta się przez lata. Zresztą ona na poczet różnych imprez szczególnie dla maluchów mogła by służyć przez cały rok. Co do lodowiska to już wiele napisano. Jedno co nurtuje mieszkańców to to, jak to jest że Złotów jako ubogie gospodarczo miasto w którym mieszkańcy za wszystkie opłaty lokalne, media i podatki płacą najwyższe stawki, może sobie bez sponsorów pozwolić na budowę tak opisanego lodowiska. Jak to jest że w mieście gdzie nie ma normalnego ruchu drogowego z brakującymi ogólnodostępnymi parkingami bez parkomatów z coraz większą liczbą samochodów będących skutkiem zasiedlania budynków deweloperskich w centrum miasta, nie myśli się np. o budowie obwodnicy czy zmianie infrastruktury drogowej. Przecież jak tak dalej pójdzie to miasto Złotów będzie słynęło z tego że można będzie do niego wjechać a cudem wyjechać. Wracając do opisanego nowego lodowiska które, napewno było by potrzebne 20 tyś miastu to jednak zastanawiające jest wyliczenie kosztów jego budowy po obecnych cenach materiałów budowlanych. Zastanawiające tym bardziej że na przykładzie niewypału Muszli koncertowej, gdzie po starych cenach wydano ponad milion złotych. Czy obecna tendencja wzrostowa cen nie spowodowała by konieczności podwyżek podatków i innych opłat dla mieszkańców po to aby łatać powstałą podczas jego budowy dziurę budżetową. Przecież po podjęciu decyzji o inwestycji wodociągowej burmistrz na jednej z sesji dał nam do zrozumienia że inwestycja będzie droższa i w związku z tym, my mieszkańcy zapłacimy więcej za wodę. Jak w kontekście tego wygląda to co nas czeka w przypadku podjęcia się realizacji budowy lodowiska.
Artykuł jest klasyczną manipulacją poprzez stworzenie fałszywej alternatywy czyli basen albo amfiteatr itd. Tymczasem miasto może obie te rzeczy zrobić bez większego problemu. Przypomnijmy jak AL chwaliło Kosibę za inicjatywę budowy lodowiska. Publikowali na pierwszej stronie jego fotę w kasku HOKEJOWYM. A dziś hejtują Pulita za to samo. O taką logika goebelsowskiej propagandy.
He, widać że nie odróżniasz czasów. Wtedy za propozycji radnego Kosiby miasto Złotów było jeszcze wpisane w Złotowskie Zdroje nie z racji wpisania go w nie a z racji swojego niepowtarzalnego naturalnego położenia w krainie pięciu jezior, rzeki z niepowtarzalnym środowiskiem przyrodniczym. Miasto bez wszędobylskiej deweloperki było wydolne zarówno w ruchu miejskim zarówno pieszym jak i samochodowym. Być może gdyby i teraz po upływie ostatnich ośmiu lat miasto nadal było by w tamtym naturalnym dla niego stanie, to i dzisiaj AL i mieszkańcy poparli by budowę lodowiska w mieście. Z wiadomych przyczyn realizacja tego pomysłu który tylko dołożył by kilka set samochodów do obecnego tłoku w mieście, zniszczyła by na dobre znaczenie słów mówiące o zielonym zdroju. Złotów jako miasto jest zbyt małe obszarowo aby je jeszcze zacieśniać takimi pomysłami jak lodowisko w jego centrum. Z tego powodu zapewne i AL i mieszkańcy są za Amfiteatrem. Dość pakowania na siłę pieniędzy podatników w niewypały inwestycyjne, które nie przyjmuje już półwysep rybacki ani centrum miasta. Z tego też powodu dzisiaj i pan Kosiba byłby nie za lodowiskiem a za Amfiteatrem. Trzeba być w stanie pomroczności jasnej, by nie widzieć różnicy w funkcjonowaniu miasta dwóch różnych okresów.
Z tego powodu zapewne i AL i mieszkańcy są za Amfiteatrem. - Jednak jeszcze do niedawna to sami radni głosowali przeciw przyznaniu środków na remont, a teraz ci sami radni przypomnieli sobie, że amfiteatr nadal niszczeje wiec trudno nie zauważyć, iż pamięć radnych jest bardzo wybiórcza i bombardują pomysłami, kiedy jest to wyłącznie wygodne dla nich samych.
A "Muszla" to wiata przystankowa ale daleko od ulicy. I niczemu nie służy. Podobną zbędna inwestycją jest pobliskie rondo na ulicy Nieznanego Żołnierza. Ruch niewielki, Janusze są i będą. Ronda sygnalizacje nie powstrzymają ich od ambitnych poczynań.
A kto wymyślił muszlę, pamiętasz? Tam się czepiaj
DO MUSZELKI. A kto zaakceptował projekt hmmm tam można najbardziej się czepiać. Kibel dla pijoczkow za milion to trzeba mieć rozrzut ale tak to jest jak nie za swoje pieniądze się to robi i jest się burakiem.