Reklama

Burmistrz powinien przeprosić

08/10/2015 06:05
Tego, w imieniu radnych, zażądała Mariola Wegner. Rajcy wytknęli Adamowi Pulitowi jego publiczne wypowiedzi

Pierwsza dotyczy rzekomej przebudowy boiska przy alei Mickiewicza. O tym, że nad tym pracuje burmistrz Adam Pulit mówił 2 września podczas zwołanej przez siebie konferencji prasowej. Przyznał, że rozmawia na ten temat z pracownikami Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej. Radni obejrzeli relację z konferencji i zażądali wyjaśnień. - Czy pan burmistrz zapoznał się chociaż z kierunkami pracy na lata 2015-2018? - pytała 28 września podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa Mariola Wegner. - Zadanie to nie jest przyjęte do realizacji. Takie oświadczenie burmistrza wprowadza opinię publiczną w błąd i robi niepotrzebne zamieszanie – stwierdziła członkini klubu radnych „Zadbajmy o Złotów”.

Adam Pulit tłumaczył, że nadal analizuje temat. - Jest dużo głosów, że boisko może lepiej funkcjonować. Nie można tego nie słyszeć – odpowiedział, a tematu wcale nie zamierza odpuszczać. - Czy będziemy o tym rozmawiać za rok, trzy czy cztery lata, jest to temat do dyskusji – uznał burmistrz.

Reklama

Należą się wyjaśnienia

Na pewno nie ma tego tematu w kierunkach pracy burmistrza i rady na lata 2015-2018. Dokument ten został uchwalony kilka tygodni temu, a przygotowany został przez radnych, co mocno podkreślali. Spore więc było ich zdziwienie, gdy na wspomnianej konferencji burmistrz stwierdził, że plan opracował on, w styczniu przedłożył go radzie i teraz został ten dokument, z niewielkimi zmianami, przyjęty. - To nie jest pełna informacja. Tu należą się wyjaśnienia. Nad tym planem pracowały dwa kluby – podczas sesji zwracał uwagę Henryk Golla. Burmistrz nie chciał roztrząsać sprawy, stwierdził więc, że utożsamia się z programem pracy. - Mamy uchwalone kierunki i nie potrzebujemy komentarza, że to moje czy twoje – orzekł włodarz Złotowa.

Radni jak figury

Podczas sesji radni przypomnieli Adamowi Pulitowi wywiad, jakiego udzielił „Aktualnościom Lokalnym”. Ocenił w nim negatywnie pracę radnych. I na to uwagę zwróciła mu Mariola Wegner: - Oświadczam, że radni, osoby starsze ode mnie, mają ogromne doświadczenie, dorobek w pracy społecznej i samorządowej, kulturę osobistą i są to pasjonaci. Ich opinie wyrażają potrzeby może i własne, ale dotyczące miasta, więc nie stoją „jak te figury”. Pan, piastując stanowisko burmistrza, obraża nas i krytykuje. Aby miał pan cytuję „swoje czyste sumienie” należą nam się przeprosiny – odczytała radna.

Reklama

Przeprosin się nie doczekała, choć burmistrz stwierdził, że być może powinien uderzyć się w piersi. Zapewnił jednak, że nie zamierza oceniać radnych. - Nie ośmielę się oceniać każdego z was. Oceniam postawę radnego – tłumaczył A. Pulit, a jednocześnie zachęcał do wizyt w jego gabinecie, który stoi dla rajców otworem. - Jeżeli mamy coś do powiedzenia, mówmy wprost, w twarz – proponował.

Może rzeczywiście tego brakuje w relacjach burmistrza z Radą Miejską Złotowa? W końcu podczas minionej sesji Alicja Andrzejewska po raz kolejny podkreśliła, że współpracy i porozumienia między stronami nie ma. Bo burmistrz jej nie chce. Czy wtorkowa deklaracja A. Pulita coś zmieni?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama