Chodzi o audytora zewnętrznego i brokera do spraw ubezpieczeń. Zadania te A. Pulit zlecił firmom z Piły i Chodzieży
O tym, że burmistrz Złotowa kontroluje magistrat i podległe mu jednostki pisaliśmy przed kilkoma tygodniami. Niewyjaśniony był tylko sposób wyboru audytora i to, co robi audytor wewnętrzny, którego posiada miasto, gdy jednostki miejskie kontrolowała firma z zewnątrz. Audyt dla Urzędu Miejskiego w Złotowie przez blisko miesiąc przygotowywała firma Ekspert audyt JST, Zarządzanie Robert Górzny z Chodzieży. - Zrobiłem rozpoznanie wśród firm i wybrałem tę, która wzbudziła moje zaufanie – A. Pulit mówi o zasadach wyboru kontrolera. - Przeważyło to, że osoba z tej firmy już po wejściu do urzędu rozpoznała pewne nieprawidłowości. Słyszała choćby rzeczy, których słychać być nie powinno - dodaje włodarz Złotowa. Zatrudnienie firmy z Piły kosztowało niespełna 3 tys. złotych. Może to niewiele, ale przecież miasto ma własnego audytora. - Ta osoba jest na cząstce etatu i nie mogę jej obciążać takimi zadaniami. Jest ona dobrze zorientowana w kwestiach finansowych, ale nie organizacyjnych, a o nie mi głównie chodziło. Poza tym trudno się ocenia zespół, w którym się pracuje - wyjaśnia burmistrz Pulit. Efekty pracy audytora wewnętrznego były wykorzystane przez kontrolera zewnętrznego.
Zapłacimy później
Również na zasadzie rozpoznania burmistrz wybrał firmę brokerską, która ma doprowadzić do przygotowania jednej, spójnej i tańszej oferty ubezpieczenia miejskich jednostek. - Przekonała mnie właśnie ich wizja, oferta i czytelne zasady - Adam Pulit uzasadnia wybór firmy Wiliński&Wasilewski z Piły. Brokerzy mają sprawdzić oferty firm ubezpieczeniowych, doprowadzić do przetargu i reprezentować w nim Złotów. Zapłata mieścić się będzie w składce ubezpieczeniowej jako tzw. kurtaż brokerski.
Łukasz Opłatek
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze