Tydzień temu burmistrz Złotowa podjął decyzję o skreśleniu z listy zadań na rok 2017 budowy domu przedpogrzebowego. Zaskoczył tym wiele osób, bo zadanie to planowane jest od lat. Projekt budynku z prosektorium, chłodniami i kaplicą gotowy jest od ubiegłego roku, a samo zadanie miało być zrealizowane w roku bieżącym. Zostało jednak, niemal w ostatniej chwili, wycofane z budżetu na rok 2016. W trakcie tego roku radny Jerzy Kołodziejczyk zabiegał o wprowadzenie tej inwestycji, bo miasto miało na ten cel pieniądze, ale Adam Pulit i jego zastępczyni Małgorzata Chołodowska ostro protestowali. Wydawało się jednak, że dom przedpogrzebowy jest pewniakiem na rok 2017. W projekcie budżetu zaplanowano na ten cel 1,8 mln złotych. 15 listopada burmistrz stwierdził jednak:
Owszem, inwestycja ta ma spore uzasadnienie, jednak rozmowy, jakie przeprowadziłem z ostatnim czasie, w tym z radnymi, utwierdziły mnie w tym, aby odłożyć tę inwestycję w czasie. Aktualnie widzimy inne priorytety związane choćby z budową marki miasta. Szukamy na to oszczędności.
Reklama
Okazuje się jednak, że członkowie Rady Miejskiej w Złotowie w większości się z burmistrzem nie zgadzają.
99% z nas chce, aby dom przedpogrzebowy powstał w 2017 roku
– mówi Krzysztof Koronkiewicz z klubu radnych „Dla dobra złotowian”.
Jeśli nie wprowadzimy tej inwestycji do budżetu teraz, to obawiam się, że później już się to nie uda
– twierdzi przewodniczący rady Krzysztof Żelichowski. Podobnego zdania jest Jerzy Kołodziejczyk z klubu „Zadbajmy o Złotów”:
Nie ma co tego odkładać. Kaplica przy szpitalu jest za ciasna, ludzie nie mają tam miejsc parkingowych, a jadąc na cmentarz blokują centrum miasta.
Reklama
Oba wymienione kluby spotkały się w czwartek 17 listopada, by omówić zmiany w budżecie. Nie planowały tego spotkania, bo już wcześniej rozmawiały z burmistrzem, złożyły swoje propozycje do budżetu, a jego projekt miał być gotowy do 15 listopada. Do ponownego omówienia planów inwestycyjnych na przyszły rok zmusiły ich zmiany, jakich dokonał Adam Pulit.

Wyniki sondy przeprowadzonej kilka dni temu na portalu
Podczas rozmów radni ustalili, że wprowadzą do budżetu dom przedpogrzebowy i m.in. remont ulicy Matejki i Bocznej. Pieniędzy na ten cel szukać mogą, wycofując z planu podłączenie spichlerza do miejskiej sieci ciepłowniczej, ograniczając ilość inwestycji Za rzeką oraz zmniejszając wydatki na zagospodarowanie terenu przy Zespole Szkół Samorządowych nr 1. Kluby omówią te propozycje we własnym gronie, a następnie spotkają się jeszcze raz, by ustalić wspólną wersję.
Ostateczny kształt budżetu chcieliby zatwierdzić na komisjach przed sesją budżetową zwołaną na 28 grudnia. Mają nadzieję, że im się to uda, bo chcą uniknąć niepewności, która towarzyszyła uchwalaniu budżetu na rok bieżący.
Te nerwy są niepotrzebne. Przecież o domu przedpogrzebowym mówimy od lat
– zauważa Jerzy Kołodziejczyk.
Samorządowcy chcieliby zamknąć się w budżecie inwestycyjnym wielkości około 14 mln złotych. To o 4 mln zł mniej niż zakładali pierwotnie. Mało prawdopodobne wydaje się, by burmistrz Adam Pulit wyraził zgodę na zwiększenie deficytu budżetowego. Przed tym też przestrzegał radę Jerzy Kołodziejczyk. Po spłacie kredytu pole finansowego manewru miasta jest mniejsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Widać, że burmistrz zrobi wszystko, żeby zrealizować swoją mrzonkę. Kosztem realnych potrzeb, kosztem mieszkańców. Cóż... chcieliście burmistrza z wizją, to macie burmistrza z wizją. Teraz nowy burmistrz wykazuje się kreatywnością i każe urzędnikom iść w swoje ślady, a nawet o krok przed. Kreatywność w księgowaniu, wydawaniu decyzji i stosowaniu przepisów, do czego przede wszystkim są urzędnicy zobligowani, nie wychodzi nikomu na dobre.
I rada i burmistrz siebie warci. Oj dojdzie do wymiany nie tylko szefa magistratu, ale i rajców. Niektórym palma odbiła konkretnie. Kury szczać prowadzić!
Z jakiego niby tytułu Starostwo miałoby partycypować w kosztach? Ustawa o samorządzie się kłania.
To ta wyśniona ich marka ma tyle kosztować?? A no tak. Na tym pomyśle każdy chce coś zarobić... i nic się nie zmieni ai kasy nie będzie...
w kazdym pokoju,jak się poświęci miejsce,postawi krzyż i zapali świece to może być odprawiona msza pogrzebowa.Latem,pod kapliczką w wielu miejscach w Polsce odprawiane sa msze.A w Krakowie Papież na polach ,na scenie odprawiał msze.Wszędzie można jak sie chce. trzeba bedzie zatrudnic księdza ze Stawnicy lub z Wiśniewki....
Jeśli księża nie będą odprawiać mszy w "nowym"domu przedpogrzebowym- to nowa inwestycja nie ma sensu.
Najpierw Dom Pogrzebowy ze spalarnią zwłok(krematorium) a potem Marka Złotowa.Do tych kosztów powinno dołączyć Starostwo powiatowe w Złotowie.
Panie Kołodziejczyk! Jeszcze dwa lata temu był pan vice burmistrzem. Przez wiele lat mieliście większość w RM.Trzeba było wtedy wprowadzić tę inwestycje do realizacji a nie tylko o niej mówić!
Z tą blokadą centrum miasta to trochę przesada?
A. Pulit chce odłożenia inwestycji na później, a w Warszawie mówi się, że wybory samorządowe mają być przyspieszone o rok, a nawet przeprowadzone zostaną w maju-czerwcu 2017. W tym stanie rzeczy nie uda się burmistrzowi zrobić domu przedpogrzebowego.
Widać, że brakuje pozyskiwania przez urząd miasta środków unijnych.
No to zaczęła się walka. A ile środków zewnętrznych zdobyto na planowane inwestycje? Od przyszłego roku rusza nowa perspektywa unijna, a na domy pogrzebowe dofinansowania raczej nie ma. Bo na co? Na innowacyjną gospodarkę?
Widać, że burmistrz zrobi wszystko, żeby zrealizować swoją mrzonkę. Kosztem realnych potrzeb, kosztem mieszkańców. Cóż... chcieliście burmistrza z wizją, to macie burmistrza z wizją. Teraz nowy burmistrz wykazuje się kreatywnością i każe urzędnikom iść w swoje ślady, a nawet o krok przed. Kreatywność w księgowaniu, wydawaniu decyzji i stosowaniu przepisów, do czego przede wszystkim są urzędnicy zobligowani, nie wychodzi nikomu na dobre.
I rada i burmistrz siebie warci. Oj dojdzie do wymiany nie tylko szefa magistratu, ale i rajców. Niektórym palma odbiła konkretnie. Kury szczać prowadzić!
Z jakiego niby tytułu Starostwo miałoby partycypować w kosztach? Ustawa o samorządzie się kłania.