Na ścianach obrazy, na sali przyjazne twarze, na scenie on, u boku żona. Rodzinna atmosfera na wernisażu Jakuba Słubika
12 grudnia w Magazyn Cafe zapachniało latem. Wystawę prac malarskich pt. "Akrylowe Lato" oficjalnie otwarto. To nie było jednak typowe otwarcie. Powie to każdy, kto zjawił się w złotowskiej kawiarni, w środowe popołudnie.
Wernisaż został bowiem połączony z mini koncertem, w którym udział wziął autor prac, Jakub Słubik wraz z żoną, Agnieszką.
Jak się później okazało, autor wystawy to człowiek Renesansu, posiadający wiele zainteresowań. Malarstwo, śpiew, komponowanie i aranżowanie utworów muzycznych, umiejętność gry na czterech instrumentach, perkusji, basie, gitarze oraz klawiszach, to tylko kropla w morzu jego talentów. Na co dzień nauczyciel muzyki i plastyki w Publicznym Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika w Radawnicy, z pasją oddający się wychowankom, poza pracą czynnie tworzący dwa projekty muzyczne. Grupę "Lotyń", istniejącą już blisko 20 lat, wspiera od 2004 roku na perkusji, zespół "13" to jego nowy projekt. A, nie można przecież zapomnieć o duecie z żoną. W każdym z tych projektów J. Słubik realizuje się w różny sposób. Na pytanie co jest dla niego najważniejsze, malarstwo czy muzyka, odpowiedź padła po dłuższej chwili: - Często zastanawiam się co byłoby dla mnie gorsze... stracić wzrok i nie móc malować, czy słuch i nie móc tworzyć muzyki... Chyba utraty muzyki boję się najbardziej. - stwierdza J.Słubik, ale w oczach dostrzegam niepewność. [[reklama]]
Obrazy zdobiące ściany Magazyn Cafe przedstawiają codzienność w dość zimnych kolorach. Skąd więc "Akrylowe Lato"? Pomimo chłodnych odcieni, jest w tych czerwonych makach na ciemnozielonym tle czy biało-niebieskich koniach skubiących trawę, coś ciepłego, może właśnie letniego. Autorskie utwory J. Słubika, zagrane podczas mini koncertu, miały owe wrażenie lata tylko podkreślić i wzmocnić. Mam wrażenie, że udało się. Zaskoczeniem okazał się również cover znanego w ostatnim czasie utworu Lykke Li „Follow Rivers”, z polskim tekstem – z głosem Agnieszki Słubik okazało się równie przyjemne dla ucha, co oryginał.
Już wkrótce wywiad z Jakubem i żoną, Agnieszką.
Agnieszka Piec
Blog Jakuba, na którym możecie obejrzeć jego prace i posłuchać muzyki :
Komentarze