Piekarnia GS w Łobżenicy od pół roku sprzedaje pieczywo niemal zaraz po jego wypieku. Okazało się, że pomysł przypadł do gustu nie tylko miejscowym. - Ludzie z okolicznych miejscowości specjalnie do nas przyjeżdżają, żeby mieć świeży chleb i bułki – mówi Marzanna Graj, prezes GS w Łobżenicy
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po ile ten chleb jesli już tak zachwalacie?
O dwa złote tańszy niż z "ANNY", bo ten drugi kosztuje na zwyrzysku już 6.99!
Szkoda że pół godz. Po otwarciu półki prawie puste... bardzo rzadko można kupić to co się chce jeśli nie jest się na otwarciu. Może czas pomyśleć o zwiększeniu ilość wypieków?
Pomysł poprzedniej Pani Prezes.
Pomysł poprzedniej Pani Prezes.
Po ile ten chleb jesli już tak zachwalacie?
O dwa złote tańszy niż z "ANNY", bo ten drugi kosztuje na zwyrzysku już 6.99!
Szkoda że pół godz. Po otwarciu półki prawie puste... bardzo rzadko można kupić to co się chce jeśli nie jest się na otwarciu. Może czas pomyśleć o zwiększeniu ilość wypieków?