Zdarzenie miało miejsce na przejściu dla pieszych. 10 - letni chłopiec, mieszkaniec gminy Złotów, wjechał na nie rowerem i został potrącony przez kierowcę volkswagena sharana. Chłopiec był pod opieką matki - jej nic się nie stało.

Zdarzenie zgromadziło tłumy gapiów
Dziesięciolatek został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Złotowie. Na chwilę obecną nie wiemy jak poważnych obrażeń doznał.

Tym rowerem jechał chłopiec
Kierowca volkswagena, mieszkaniec gminy Krajenka, był trzeźwy.
Aktualizacja z 20 kwietnia:
KPP Złotów podaje, że zdarzenie to zakwalifikowała jako wypadek, co oznacza, że poszkodowany dziesięciolatek odniósł obrażenia wymagające hospitalizacji powyżej siedmiu dni. - Chłopiec ma złamany obojczyk. Doznał też obrażeń głowy - mówi nam oficer prasowy komendy sierż. sztab. Maciej Forecki
Więcej zdjęć ze zdarzenia w galerii:
[[gal=13468]]
Film nakręcony przez naszego czytelnika:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do czego to doszło, że gapiom zamazuje się twarze :/
Dziwne jest to że policja nie zatrzymała dowodu, bo sprawca swobodnie odjechał z kompletnie potrzaskaną przednią szybą. Mijałem go na Zamkowej. Do tego jeszcze miał przyczepkę.
To już drugi w tym roku przypadek potrącenia na tych pasach. Miejsce to jest niebezpieczne. Drzewa zasłaniają i dziecko idące od strony żabki musi się wychylić. Mam nadzieję że wreszcie miasto coś zrobi z tymi pasami. Zanim ktoś na nich zginie....W tym miejscu powinny być światła lub powycinane drzewa.
to akurat jest prawda!! jak już widze rowerzyste to mi się slabo rbi. wjezdzaja na pewniaka na pasy a na chodniku czuja się jakby autostrada jechali, co najmniej! powinien być kategoryczny zakaz przejezdxzania rowerem przez pasy, i w ogole jazdy nim po chodniku, maja swoje sciezki rowerowe, niech jezdza! kiedyś jechałam autem ,wjechałam już autem na pasy, i wjechala mi w auto stara baba na rowerze! centralnie wyskoczyla rowerem zza drzewa i prosto wjechala w drzwi pasażera, od razu uciekla. wszystko zglosilismy na policje.
Zdanie moje jest takie, że bezwzględnie nie wolno przez pasy przejeżdżać rowerem. To jest niebezpieczne. Jeśli już, to zrobić jak w Holandii. Rowerzysta wciska przycisk - pojawia się dla niego zielone światło.
Akurat ten pomysł ustawodawcy, komisja sejmowa odrzuciła. Więc nie ma tematu. Zatrzymywania się auta przed pieszym dochodzącym do przejścia NIE BĘDZIE.
W Pile podoba mi się, że miasto ma super warunki do jazdy samochodem. Gęsta sieć ulic w mieście, obwodnic pozwala na płynną jazdę. W Złotowie lepiej zostawić auto w garażu i poruszać się rowerem. Zajedziesz szybciej.
Gdy ludzie się spierają, nie znaczy to, że obrzucają się jadem. Każdy ma własne zdanie i niech je wyraża.
masz rację, tylko czasem wstawiaj przecinki, bo w tekście nie widać gdzie początek, gdzie koniec.
to miasteczko ludzi półprzytomnych, rozmarzonych..Istotnie, piesi czują się tu jak w krainie bez samochodów.
Na filmiku widać kierowcę?
No niestety prawda jest taka, że nawet jadąc 40/h i przy zachowaniu szczególnej ostrożności nie jesteśmy w stanie uniknąć tego jeśli ktoś wtargnie nam na pasach rowerem przed maskę. To nie jest pierwszy taki przypadek w Złotowie i pewnie nie ostatni. Każdorazowo nakazuję swojemu dzieciakowi zejście z roweru przy przejściu dla pieszych. Nie chcę przytaczać tego co mówią o naszych pieszych czy rowerzystach ludzie choćby z Piły. Coś w tym jest
Na tych pasach powinny być światła bo sama chodzę z wózkiem i jeden kierowca mnie przepuszcza a drugi przed wózkiem jedzie zróbcie coś zanim będzie za późno bo prawie mojego męża mogłam stracić na tych pasach .
To jest tylko dziecko dzieci są nie obliczane a dorosły to dorosły musi mieć oczy do około głowy jeśli ktoś ma dzieci to to zrozumie .A kierowcy to współczuję bo to w głowie zostaje .
W tym zlotowie to trzeba uwazac jak sie jedzie bo ludzie faktycznie nie patrza jak wchodza na pasy albo jada rowerem
Koło przychodni byle netto przejście dla pieszych znaku ze rowerem przejeżdżac Ne ma. A dziś rowerzysta jadę od pko puste pasy przejezdzam a on na rowerze sru prawie by walnol mi w drzwi od auta nawet nie spojrzał na pasy drogę a 2 tam nie mógł przejeżdżac ale to wina oznaczeń połowa przejść ma znaki ze rowerem można przejeżdżac z drugą nie a rowerzyści i tak wiedzą lepiej i jeżdżą wszędzie
Czytałeś co on napisał czy tylko jadem umiesz pisać. Chodzi o to ze rowerzysta przejezdzajac przez jezdnię po pasach nawet nie spojrzy w lewo w prawo czy auta jadą czy stoją tylko jedzie do przodu a potem płacz bo na masce wylądował
Polska to piękny kraj,tylko sie jadem obrzucac.
Piła jest 100 lat za murzynami,czyli niczym Kair gdzie na ulicach panuje prawo dżungli więc rowerzyści jeżdżą jedynie w parkach i za miastem.
jak miał na imię ?
W Pile nie zauważyłem nigdzie przejść dla rowerów są tylko dla pieszych a na rowerze trzeba się zatrzymać i przeprowadzić tylko w Złotowie jest taka wolna amerykanka z przejazdami dla rowerów
Stosunek pieszych do kierowców pojazdów jest jak 1 : 1000, a każdy kierowca jest też często pieszym, ale nie każdy pieszy jest czy będzie kierowcą. Są też oczywiście wyjątki kiedy to właściciel pojazdu nawet za stodołę za fizjologiczną potrzebą jeździ samochodem i robi to bez wysiadania, a jedynie zawęża czynności do spuszczenia spodni, ale dziwolągi zawsze się znajdą. Wystarczy więcej kultury i szacunku dla bliźniego z każdej strony a będzie mniej takich przypadków.
Poczekaj gdy wrócą w Sejmie do zmiany przepisów wzorem innych krajów kiedy to już zbliżenie pieszego do wyznaczonego przejścia przez jezdnie zobowiąże kierującego pojazdem do natychmiastowego zatrzymania bo inaczej 500 zł i 10 punktów karnych. Wtedy tobie rura zmięknie i przesiądziesz się z samochodu na własne nogi jako święta krowa.
Stop swietym krowom w Zlotowie, Stop przejezdzaniu rowerami przez pasy nie patrzac w lewo czy prawo czy auto jedzie czy stoi , wjezdza na pasy nawet nie spojrzy na bok, tylko rura, do przodu
Droga to droga,na niej zawsze ma pierszeństwo auto, pieszy czy rowerzysta ma obowiązek się zatrzymać i to auto przepuszcza pieszego i rowerzystę nie odwrotnie,jeżdżę i jednym i drugim i nigdy sama się nie pcham na drogę stają kierowcy to przechodzę nie inaczej koniec i basta..A jak by auto wjechało na ścieżkę rowerową to ciekawe co by było? I jeszcze z chłopakiem jechała matka,brak słów. ..
Tam to powinni drzewo wyciąć żeby zobczyc auto trzeba wchylic się już na jezdnię
Kierujący pojazdem zgodnie z przepisami ma dostosować sposób jazdy do warunków panujących na drodze, czyli przed przejściem dla pieszych wzmóc czujność bo a może za chwile wtargnąć na jezdnię niedowidząca starowinka albo jakiś dzieciak na rowerze jak w tym przypadku. Kierowcę powinno zastanowić też zatrzymanie innego pojazdu przed pasami. Gdyby to kierującym pojazdem biorącym udział w kolizji był ojciec tego dzieciaka to co by zrobił po jego stuknięciu? Wziął najpierw na kolano i zlał pasem wyciągniętym ze spodni że zamiast małolat zejść z roweru na nim jechał a potem wsadził do karetki i pojechał z nim do szpitala? Dzieciaki jak to dzieciaki, najpierw coś zrobią a potem dopiero myślą, ale u dorosłych byków powinno być odwrotnie. Spieszyło się trzepać kasiorę?
ale jada osobowka widze na lewo prawo rowerzysci przejezdzaja przez pasy jada do przodu przez nie, nie patrza w lewo czy prawo na droge czy auto jedzie , czy stoi, wjezdza i nie patrzy, ciezarowka nie stanie od razu w miejscu deba , rowerzysci w zlotowie nie mysla, sa jak swiete krowy w indiach
Oczywiscie chodziło mi o D-6 i D-6b
Jaka prawa strona? Jak jest prejazd to pierwszeństwo dal rowerzysty (Art. 27 ust. 1 Ustawy Prawo o ruchu Drogowym - Dz. U. 1997, Nr 98, poz. 602 z późniejszymi zmianami), jak nie to musi zejść jak jest przeście) i wtedy też pierwszenstwo jak dla pieszego i wszystko. Pytanie: jak jest oznakowane to miejsce od strony Placu Kościuszki (P-6 czy P-6b, P-11 wiemy, że nie ma).
Znowu zmieniam zdanie. Na Street view, zdjęcie z lipca 2013 r. jest D-6b. Na filmie widać D-6 (samo przejście), czyli został zamieniony, a przejazd zlikwidowany - przynajmniej od str. ul. Nowej). W inwentaryzacji z 2013 r. posiadam w projekcie znak D-6b z obu stron. Nie wiem jaki jest od strony Placy Kościuszki.
Rzeczywiście, ma Pan rację. Jest tam znak D-6b. Powinien być jeszcze poziomy P-11, ale znaki te się mogą uzupełniać.
ale tutaj ten chlopak przepisow nie zlamal, odkad zmienili przepisy kierowca ktory ma przed soba przejazd dla rowerow ktory jest w tym miejscu razem z pasami i rowerzysta jedzie z jego prawej strony ma obowiazek sie zatrzymac.Malo istotne jest czy mial karte rowerowa czy tez nie, jechal z prawej strony kierowcy i wjezdzal na przejazd rowerowy...zgadza sie rowerzysci to swiete krowy ale zmienili przepisy wiec nie pieprzcie w takich sytuacjach o swietych krowach bo przepis wyraznie mowi ze najezdzajacy rowerzysta z "prawej" strony kierowcy ma pierwszenstwo przy przejezdzie dla rowerzystow. fak nie mamy sie co porownywac do holandii ale tam problemu nie ma a sa jeszcze gorsze przepisy wzgledem kierowcy dot. rowerzystow tylko w polsce jest zawsze problem.Co innego gdyby tam nie bylo przejazdu dla rowerow i by mu od tak wjechal...idzcie sie doszkolic :) swiat sie nie konczy na zlotowie i paru przejsciach dla pieszych i paru rondach
A widziałeś znak jaki stoi przy tym przejściu?? Tam nie ma przejazdów dla rowerów.
W tym miejscu rowerzysta ma prawo przejechać na rowerze!Ten co pisze inaczej nie zna tego miejsca!
Chłopak miał 10 lat, więc jeszcze nie podchodził do egzaminu na kartę rowerową, a to oznacza, że za jego zachowanie w pełni są odpowiedzialni opiekunowie, ale i wszyscy, którzy jeżdżą jak "święte krowy" po przejściach dla pieszych. To jakaś masakra, dzieci biorą przykład od dorosłych, więc za przeproszeniem wspomniany już jakiś czas temu na tym portalu temat o kartach rowerowych, jak najbardziej powinien być drążony. Cała masa kierowców nawet samochodów przesiadając się na rower ma w dupie przepisy i pasy traktują jak przejazd rowerowy. Dzieci to widzą i robią dokładnie to samo. Więc i Ty i Ty i On, co rowerem przez pasy przejeżdża jest tak samo odpowiedzialny jak ten potrącony chłopak. Oby nic poważnego mu się nie stało. Ma życie przed sobą.
Jestem kierowcą i rowerzystką, i kiedy mam dylemat czy przez pasy przejść prowadząc rower, czy przejechać - zawsze wybieram to pierwsze. Dlaczego? Bo w konfrontacji z autem to rowerzysta, tudzież pieszy zawsze jest przegrany!
Zgadzam się w 100% z uwaga323. W złotowie rowerzyści wogóle nie znają przepisów ruchu drogowego. Przejeżdżają przez przejścia dla pieszych, zatrzymują się lub nawet schodzą z roweru i przepuszczają samochody na przejazdach. Trzeba koniecznie zrobić jakąś akcję uświadamiającą dla cyklistów! Przede wszystkim wytłumaczyć różnicę między przejazdem dla rowerzystów a prześciem dla pieszych. Drażni mnie jeszcze jak na połączonym prześciu z przejazdem rowerzyści przejeżdżają po pasach, a piesi przechodzą po przejazdach. Niedopuszczalne! Ja osobiście kilkakrotnie wysiadałem z samochodu lub otwierałem okno i tłumaczyłem, że to jest przeście i nie wolno jechać, a to jest przejazd więc niech Pan/Pani śmiało jedzie, ma Pan/Pani pierwszeństwo jak na skrzyżowaniu oznaczonym D1! Inna kwestia to brak ciągłości dróg rowerowych i jazda rowerem po chodnikach, a nie na zasadach ogólnych (chyba, że dziecko i ew. opiekun). PROSZĘ KPP W ZŁOTOWIE PRZY UDZIALE STAROSTY I BURMISTRZA O AKCJĘ EDUKACYJNĄ W SZKOŁACH I DLA DOROWŁYCH (ulotki, plakaty itp.)!
zgadza sie ale co nie zmienia faktu ze skoro przy przejsciu dla pieszych zatrzymuje sie jeden kierowca to drugi rowniez ma obowiazek sie zatrzymac, jezeli jest to nie zrozumiale to trzeba sie doszkolic...nie ma w tym przypadku znaczenia czy w tej sytuacji jechal na rowerze, jedno auto sie zatrzymalo i drugie tez ma obiazek a nie jechac jak gdyby nic sie nic
Przede wszystkim to było przejście dla pieszych, rowerzysta powinien zejść z roweru i przejść przez pasy, nie było tam przejazdu dla rowerów. Rowerzyści także powinni przestrzegać prawa ruchu drogowego, jednak w Złotowie oczekuje się tego tylko od kierowców.
Moja żona była świadkiem, z tego co widziala to jeden samochod przepuszczal ludzi na tym przejsciu i pozniej nadjezdzal ten chlopiec a nadjezdzajacy VW ktory potracil chlopca (tylko z racji obserwacji) nie jechal jakos zachowawczo i w ostatniej chwili zauwazyl 10-cio latka i go potracil...wygladalo to tragicznie...mogl jechac szybciej i patrzec sie bardzie do okola a nie na droga i na pasy gdzie juz jedno auto przepuszczalo ludzi
Do czego to doszło, że gapiom zamazuje się twarze :/
Dziwne jest to że policja nie zatrzymała dowodu, bo sprawca swobodnie odjechał z kompletnie potrzaskaną przednią szybą. Mijałem go na Zamkowej. Do tego jeszcze miał przyczepkę.
To już drugi w tym roku przypadek potrącenia na tych pasach. Miejsce to jest niebezpieczne. Drzewa zasłaniają i dziecko idące od strony żabki musi się wychylić. Mam nadzieję że wreszcie miasto coś zrobi z tymi pasami. Zanim ktoś na nich zginie....W tym miejscu powinny być światła lub powycinane drzewa.