Reklama

Chrapka na dworzec

30/07/2015 00:00
Gmina stara się o nieodpłatne przejęcie mienia należącego do PKP. - Jeśli się uda, chcemy przeprowadzić rewitalizację dworca kolejowego i stworzyć tam tzw. centrum przesiadkowe - mówi burmistrz. Władze PKP póki co jednak milczą

Temat pojawił się już w lutym. Przypomnijmy, że szansą na rewitalizację krajeńskiego dworca jest przynależność gminy do tzw. Pilskiego Obszaru Strategicznej Interwencji. W ramach tego partnerstwa możliwe jest pozyskanie środków właśnie na tego typu cele. Wpisuje się to też w opracowany niedawno dla Krajenki i okolicznych miejscowości plan gospodarki niskoemisyjnej. W jaki sposób? - Korzystanie ze środków komunikacji publicznej sprawia, że na drogach porusza się mniej środków indywidualnego transportu, a co za tym idzie, do atmosfery emitowanych jest mniej szkodliwych substancji, które one produkują, takich jak np. dwutlenek węgla – wyjaśnia burmistrz Stefan Kitela. Plany, oprócz korzyści dla środowiska naturalnego przewidują też kompleksowy remont dworca, w którym na powrót miałaby być uruchomiona poczekalnia. Przy budynku miałby powstać też niewielki parking, właśnie po to, aby było gdzie zostawić samochód i pojechać dalej, np. do pracy, pociągiem. Przewidziana jest też zatoka autobusowa, by „centrum przesiadkowe” miało kompletną infrastrukturę. Jednak to wszystko nie stanie się możliwe, dopóki mienie, o które wnioskuje gmina, będzie należało do Polskich Kolei Państwowych.

Długie negocjacje

- W tej sprawie osobiście byłem w siedzibie władz PKP w Poznaniu, biorąc udział w rozmowach z Karolem Binkiem, osobą odpowiedzialną za współpracę z samorządami i Mariuszem Jankowskim, który w regionie Wielkopolski odpowiada za zarządzanie nieruchomościami należącymi do PKP. Jest wstępna deklaracja przekazania nam tych budynków, lecz mienie to, choć mocno zdekapitalizowane, ma na tyle dużą wartość, że w Poznaniu nie zapadnie decyzja o jego przekazaniu, sprawa musi zostać rozpatrzona w Warszawie – mówi S. Kitela. Sprawa ciągnie się od wiosny. - Na koniec czerwca zwróciliśmy się z pisemnym pytaniem do PKP, na jakim etapie jest ta sprawa – dodaje burmistrz Krajenki. Terminy w tym przypadku są o tyle ważne, że jeśli przekazanie nie nastąpi szybko, cały pomysł może spalić na panewce. - Jeżeli kolej będzie chciała przekazać nam ten majątek, ale nastąpi to już po konkursach aplikacyjnych na środki zewnętrzne, nie będziemy tym mieniem zainteresowani. Nie stać nas jako gminy, by jedynie z własnego budżetu przeprowadzić tak duże zadanie, tym bardziej biorąc pod uwagę stan, w jakim np. budynek dworca się znajduje – stwierdza Stefan Kitela.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości