Reklama

Chrystus Miłosierny odwiedzi nasze domy

06/01/2016 06:05
Za kilka tygodni do domostw parafian zacznie trafiać obraz Chrystusa Miłosiernego. - Jest to inicjatywa podjęta na niedawno rozpoczęty w Kościele Rok Miłosierdzia - wyjaśnia ks. kanonik Karol Glesmer

Peregrynacja - bo tak według terminologii przyjętej przez Kościół Katolicki nazywa się uroczyste przenoszenie w celach kultu religijnego relikwii, obrazów czy innych związanych z wyznawaniem wiary przedmiotów - to w Łobżenicy pomysł samych parafian. - Sami zorganizowali zbiórkę środków na to, by taki obraz powstał. Jest to inicjatywa podjęta na niedawno rozpoczęty w Kościele Rok Miłosierdzia – mówi proboszcz łobżenickiej parafii.

Namalowanie wizerunku Chrystusa Miłosiernego powierzono konserwatorowi sztuki, artyście malarzowi Grzegorzowi Chojnackiemu z Bydgoszczy. Wcześniej zajmował się on m.in. renowacją stacji drogi krzyżowej w kościele parafialnym. - To kopia obrazu Adolfa Hyły, który podczas drugiej wojny światowej stworzył najbardziej popularny wizerunek Chrystusa Miłosiernego, oparty na relacji Św. Faustyny Kowalskiej, przekazanej malarzowi przez jej spowiednika – dodaje ks. Karol.

Reklama

Wymiary wizerunku Jezusa namalowanego na potrzeby łobżenickiej parafii są imponujące: 160 cm wysokości na 70 cm szerokości. - Pierwotnie obraz miał być mniejszy, jednak malarz przekonywał, że jeśli ma on po peregrynacji powrócić do wnętrza kościoła św. Trójcy, a dokładnie do kaplicy bocznej nie może być zbyt mały. Pod kątem wystroju kościoła, by dopasować ją do innych obrazów dobrano też kolorystykę. Jest ona o ton-dwa ciemniejsza niż w przypadku oryginału – wyjaśnia ks. Karol. Obraz nie powstał na płótnie, lecz na drewnianej płycie. Zdecydowała o tym m.in. większa odporność na uszkodzenia mechaniczne w transporcie, ale nie tylko. - Tył obrazu pomalowany jest na biało. W tym miejscu swoje podpisy będą mogli składać członkowie rodzin, u których on zagości. Podobnie jak w przypadku stacji drogi krzyżowej, gdzie wypisani są fundatorzy, ten obraz też stanie się zapisem historii tego, co się w naszej parafii działo – mówi proboszcz. Ramę, z niemalowanego, lecz zabezpieczonego lakierem drewna wykonał parafianin Mieczysław Wilusz.

Na niedzielę do kościoła

- Wędrówka obrazu rozpocznie się na wsiach za kilka tygodni. Planujemy, że w pierwszej kolejności trafi on do Rudnej. Założenie jest takie, że przy jego przekazywaniu uczestniczył będzie ksiądz. Do obrazu przygotujemy też materiały w postaci np. modlitw czy Koronki do Bożego Miłosierdzia, by ułatwić chętnym adorację - mówi ks. Karol Glesmer. Jak ma wyglądać adorowanie? - Nie chodzi tu o to, żeby ten obraz przeszedł przez każdy dom. Rzecz w tym, by np. w danej części miejscowości, w świetlicy wiejskiej czy np. w klatce bloku razem na modlitwie spotykali się przy nim ludzie. Nie będzie wyznaczonej listy, kto następny ma wziąć do domu obraz – to, jak będzie on wędrował, pozostawiam inwencji parafian. Chciałbym jedynie, by na niedzielę wracał do kościoła, by tam też zawarty na nim wizerunek Chrystusa Miłosiernego mógł być adorowany – dodaje ks. Karol. Trudno też ocenić, ile czasu peregrynacja potrwa. - Może to będzie rok, może dwa, a może cztery. Według mnie może to trwać jak najdłużej, bo będzie to forma wyrazu naszej wiary – stwierdza proboszcz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Miro - niezalogowany 2016-01-07 15:11:22

    No chyba przesada. Jak chce ktoś się modlić to może w ciszy i spokoju we własnym domu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wieh - niezalogowany 2016-01-06 17:00:51

    czego to klechy nie wymyślą żeby wyciągnąć kasę od swoich owieczek ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ? - niezalogowany 2016-01-06 10:37:33

    ..."bo będzie to forma wyrazu naszej wiary". Czego to ludzie nie wymyślą...........

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości