Reklama

Co jest grane?

31/12/2014 13:02
W tym miejscu chcemy Państwu cyklicznie prezentować wokalistów i zespoły sceny muzycznej powiatu złotowskiego. Zapraszamy tutaj również na relacje z występów artystów, którzy odwiedzili nasz region. Na pierwszy ogień rzucamy zespół Dying Spirit

Dying Spirit w miniony weekend gościł w Klubie Generator w Złotowie. Grupę tworzą chłopaki ze Skórki, Piły i Ujścia (obecnie połowa zespołu mieszka w Poznaniu). O historii Dying Spirit, możliwościach rozwoju zespołów undergroundowych w Polsce i pasji do muzyki rozmawiamy z gitarzystą Łukaszem Sową.

To zacznijmy od początku. Jak to wszystko się zaczęło i przede wszystkim co oferujecie słuchaczom?

Obecny skład uformował się na przełomie 2006/2007 roku, ale sam zespół powstał w 2004 roku. Ja jestem w nim od początku. Później dołączył do mnie Tomek Wałęsa (bas), rok później Maciej Twardowski (bębny), a zaraz po nim Dawid Bocheński (wokal). Zaczynaliśmy od takiej mieszanki metalowej i długo się tego trzymaliśmy. Nie jestem specjalnym zwolennikiem nazywania gatunków, ale przewijają się tutaj elementy progresji, metalcore"u, groove. Kręgosłupem muzycznym jednak zawsze pozostawał death i thrash metal. Tak to wygląda w moim odczuciu.

Może to zabrzmi banalnie, ale czym jest dla was granie? Czy poza muzyką nie widzicie świata?


Muzyka to oczywiście dla każdego z nas pasja numer jeden. Każda próba czy koncert to zawsze, nazwijmy to, takie mini święto i okazja do dobrej zabawy. Świat jednak poza tym też trzeba trochę ogarniać, żeby mieć o czym pisać :)

Jak wygląda życie takiego zespołu od kuchni. Takich młodych grup nie brakuje, powstają kolejne. Czy to jest takie proste? Czy prawie każdy jest w stanie to ogarnąć?

Nie, nie jest tak. Jak chyba w każdym innym tak i w świecie muzycznym istnieją pewne uniwersalne zasady: ma być równo i precyzyjnie, dźwięki muszą być artykułowane z dokładnością.
Latami pracujesz nad swoim brzmieniem wymieniając sobie instrumenty na coraz lepsze, poznając tajniki swojej muzyki. Bardzo dużo zależy od tego kto realizuje ci sztukę. Jak trafisz na profesjonalistę, to nagle twój band zaczyna w ogóle brzmieć. To bardzo ważne, dobry akustyk to często główna postać na gigach, oczywiście działa to w dwie strony i jeżeli dobrze grasz, pomagasz osobie realizującej dźwięk. Musi być współpraca. Zapewne wiele osób, zarówno grających i słuchających, traktuje ciężkie granie z przymrużeniem oka. Świadczą o tym liczne komentarze, które słyszymy na co dzień (moim ulubionym jest: "ta muzyka to jeszcze ujdzie, ale ten wokal" ). Mało nas obchodzi opinia przypadkowych osób, ale co innego gdy wypowiadają się inni miłośnicy muzycznego rzemiosła. Często żyjący jeszcze w przekonaniu, że metal to muza "na jedno kopyto", wystarczy grać głośno, powydzierać ryj i tyle. Chciałbym zobaczyć ich w akcji, gdyby kazano im zrobić coś oryginalnego i spróbować swoich możliwości w tym gatunku (uśmiech). Odpowiadając więc na twoje pytanie: nie jest to proste.


Na swoim koncie macie trzy wydania. Czy to oznacza, że zależy wam na karierze, chcecie być zauważeni? Czy to wcale nie jest ważne, chodzi o coś zupełnie innego?

Z tą karierą nie jest tak prosto w tym kraju. Nie wiem jak to wygląda za granicą, ale też z pewnością nie jest łatwo. Dlaczego? Przede wszystkim trzeba się temu poświęcić w 100 proc. Rzucić pracę, porządnie zainwestować, mówiąc w skrócie - firma. Obserwujemy inne kapele próbujące swoich sił w tejże branży i takie życie nie ma wiele wspólnego z tym, co się większości kojarzy. To jest olbrzymia ilość ciężkiej pracy, spania w busach po kilka godzin, jeżdżenia od miasta do miasta za grosze i tyle. Nie chcę się wypowiadać zbytnio, bo nas to nie dotyczy jeszcze. Planujemy zorganizować kilka dłuższych tras, więc jak już będą to będzie o czym pisać. Wiemy tylko w co się pakujemy. Dopóki nie sprzedajesz w poważnych nakładach swoich płyt i nie jeździsz po różnych krajach grając dzień w dzień, to nie ma chyba mowy o wielkiej karierze. Kolejna sprawa, metal to underground. Policzmy ilu ludzi siedzi w tym i masz matematyczne odzwierciedlenie twoich potencjalnych odbiorców...

Wasze największe osiągnięcia, z czego jesteście dumni?

Z tego, że mamy dobry skład, w którym dobrze się dogadujemy i realizujemy muzycznie od kilku lat. Wydaliśmy własnoręcznie kilka płyt, tworzymy nowy materiał i tyle. Zagraliśmy z mniej lub bardziej znanymi kapelami, ale żeby nazwać to osiągnięciem, to byłaby lekka przesada.

Na koniec zatem plany, czyli najbliższe koncerty, może jakaś nowa płyta?


Koncerty wiadomka, a poza nimi nowa płyta. Materiał prawie skończony, teraz czas na kosmetykę i jakiś pre-recording, potem studio i promująca trasa po świecie :)

Rozmawiała Klaudia Siekańska

Więcej o zespole opowie sama muzyka. Zapraszamy zatem do zapoznania się z twórczością Dying Spirit.

Zachęcamy również innych artystów do zaprezentowania się na naszym portalu zlotowskie.pl.
Zgłoszenia prosimy wysyłać na adres e-mail: redakcja@zlotowskie.pl.

[[reklama]]

[[gal=1583]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości