Tematów dotyczących osób chcących inwestować w Łobżenicy było na zeszłotygodniowej, nadzwyczajnej sesji więcej. W sprawozdaniu burmistrza pojawiła się bowiem informacja, że za 97 tys. złotych w przetargu nieograniczonym sprzedany został lokal komunalny przy ul. Wyrzyskiej, w którym przez ostatnie kilka lat znajdowała się pizzeria.
- Wpłynęła jedna oferta, złożył ją pan Paweł Gościniak, który chce tam otworzyć sklep. Jest też poważnie zainteresowany zakupem budynku byłego internatu przy ul. Złotowskiej. W tej sprawie prowadzimy konsultacje dotyczące ceny. Sprzedaż najpewniej nastąpi w styczniu. Docelowo miałyby tam powstać cztery mieszkania – mówił Piotr Łosoś. Burmistrz przekazał również informację o remontach dróg gminnych. - Polecam przejechać się do Trzebonia, gdzie prace wykonywała firma z Więcborka. Używane były tam profesjonalne narzędzia, nawierzchnia po wyrównaniu powstała z gruzu frakcjonowanego. Wygląda to bardzo dobrze. Chcieliśmy mieć porównanie względem miejscowej oferty dotyczącej budowy i remontów dróg – mówił P. Łosoś.

- Jeśli ktoś inwestuje milion w zakup, musi mieć poważne zamiary co do obiektu - mówił obecny właściciel gorzelni Marian Rek
Przed dyskusją radnych związaną z głównym punktem nadzwyczajnych obrad głos zabrał Marian Rek, obecny właściciel gorzelni. Poinformował on o planach inwestora z Nakła nad Notecią, który zainteresował się zakupem jego majątku. Według zamierzeń potencjalnego nabywcy w dolnej części budynku gorzelni powstać miałaby punkty handlowe, wśród których znalazłby się m.in. sklep spożywczy. Zaprzeczył jednak, że w grę wchodziłby tu handel wielkopowierzchniowy. Wyższe kondygnacje miałyby być przeznaczone na działalność restauracyjno-hotelową. Na przeszkodzie tej wizji stanął jednak obecny, miejscowy plan zagospodarowania, który teren gorzelni oraz spory kawałek przyległych gruntów klasyfikuje w kategorii działek pod działalność przemysłową, a nie usługową. Stąd właśnie pojawił się wniosek do rady o sporządzenie nowego, miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Targowej i Mickiewicza. O tym jak długa i żmudna będzie to procedura przekonywał wiceburmistrz Józef Lewandowski. Kilkakrotnie podkreślał, że zarówno radni, jak również mieszkańcy będą mieli jeszcze wiele okazji, by dokładnie przyglądać się nowemu planowi. - Będzie bardzo dużo czasu, żeby się w ten temat angażować - mówił.
Jeszcze przed głosowaniem wśród radnych pojawiła się dyskusja. Do końca rozważano argumenty „za” i „przeciw” sporządzeniu miejscowego planu zagospodarowania. Finalnie przychylili się do uchwały, z powodu której zwołano nadzwyczajne obrady.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze