Zakrzewscy radni będą zmuszeni znaleźć odpowiedź na pytanie, co dalej ze szkołą w Śmiardowie Złotowskim. Już dziś wiedzą, że obojętnie jaka by nie była, będzie trudna do zaakceptowania
Na ostatniej sesji radni przyjęli coroczną informację o stanie gminnej oświaty. Najbardziej cieszyć mogą wyniki nauczania, które są na dobrym poziomie, a czasami wręcz rewelacyjnym, jak choćby w przypadku egzaminów językowych w zakrzewskim gimnazjum. Jeśli chodzi o podstawówki potwierdza się reguła, że w mniejszych szkołach wyniki są lepsze niż w Zakrzewie, ale za to sen z powiek spędza problem demografii. Dotyka on oczywiście wszystkich szkół, ale najbardziej problem uwidacznia się właśnie w przypadku małych placówek. To sprawia, że subwencja, jaką gmina dostaje od państwa, uzależniona od liczby uczniów, jest coraz mniejsza, zaś koszty stałe utrzymania placówek nie spadają. Nie może zatem dziwić fakt, że co jakiś czas powraca dyskusja dotycząca utrzymania gminnych szkół.
Struktura wydatków
Podczas sesji sekretarz Krystyna Wojtasik szczegółowo przedstawiła liczbowe dane. Skalę spadku liczby uczniów najlepiej pokazuje analiza sięgająca jeszcze lat 90-tych, kiedy samorządy przejęły szkoły na swoje utrzymanie. – W 1996 roku, gdy przejmowaliśmy szkoły, uczyło się w nich 746 uczniów. Obecnie mamy ich łącznie 467 – porównywała sekretarz. Gdy przeanalizujemy dane wychodzi na to, że co roku w gminie ubywa cała jedna klasa. Problemem dla gmin jest też struktura wydatków na oświatę. W przypadku gminy Zakrzewo aż około 90% stanowią wydatki związane z płacami. Tylko 10% to wydatki rzeczowe związane z utrzymaniem oświatowej bazy gminy Zakrzewo. Dyskusja, jaka pojawiła się na sesji w kontekście tych danych, nie pozostawia złudzeń – coraz więcej osób zaczyna wątpić, czy w obecnej formie organizacyjnej gminną oświatę da się dłużej utrzymywać.
Rodzice wedle uznania
Radna Anna Szlum zaproponowała, ażeby w tej sytuacji zasiąść z dyrektorami do stołu i wspólnie poszukać rozwiązań. Radna zaproponowała pierwszą zmianę – organizacji obwodów nauczania, lecz sekretarz gminy szybko wyprostowała taką sugestię, wyjaśniając, że niczego ona nie wniesie, bo rodzice, nie oglądając się na to, jakie funkcjonują obwody, i tak posyłają dzieci do szkół wedle własnego uznania. – Poza tym do zmiany obwodów nauczania muszą być bardzo poważne powody, a takich nie mamy – wyjaśniła Krystyna Wojtasik. Radna Szlum zaproponowała też uruchomienie dodatkowej trasy, na której busem można byłoby przewieźć uczniów z Werska do Śmiardowa. Radnej szybko wyjaśniono, że to też wiązałoby się wyłącznie ze zwiększeniem wydatków, bo nie byłoby jednoznaczne z likwidacją trasy Wersk-Zakrzewo, gdzie i tak jeździłby przedszkolaki. Byłoby to więc podwojenie wydatków.
[[reklama]]
Uniknąć gehenny Głomska
Andrzej Ławniczak nie pozostawiał złudzeń. – Wcześniej czy później organ prowadzący stanie przed koniecznością zastanawiania się nad tym, czy mają być dwa, trzy oddziały. Jest to stary, stały i bolesny temat. (...) Ale chyba przed tym nie uciekniemy. Dyskusje, które będą, będą bardzo trudne, bo będą dotyczyły spraw ludzkich – ocenił radny z Zakrzewa. Z kolei Andrzej Ruta przestrzegał wręcz wójta, żeby w porę poczynił takie działania, które zapobiegną bolesnej drodze, jaką przerabiało kilka lat temu środowisko Głomska, gdy była tam likwidowana szkoła. Swoją wypowiedź zakrzewski radny odniósł konkretnie do szkoły w Śmiardowie Złotowskim. – Uważam, że organ prowadzący powinien już w tym roku zrobić spotkanie z nauczycielami i rodzicami (...) – zasugerował, wskazując, że dane demograficzne przedstawione przez sekretarz Wojtasik są jednoznaczne: liczba uczniów prognozowana dla szkoły w Śmiardowie jest mniejsza niż była liczba uczniów w Głomsku, gdy tam była zamykana szkoła. – Żeby nie przerabiać gehenny Głomska (...), żeby nie stanąć przed takimi dylematami jak wtedy trzeba było stawać – argumentował.
Dyrektorzy nie zabrali głosu
Andrzej Ruta również zaproponował organizację spotkania ze środowiskiem śmiardowskiej szkoły: nauczycielami i rodzicami. Spotkanie, na którym trudne kwestie zostaną otwarcie przedstawione, a gdzie... – Być może ujawnią się wśród rodziców pomysły, które będą zmierzały do utrzymania tej szkoły. Myślę, że organ prowadzący nie będzie przeszkadzał jakiemuś stowarzyszeniu, które chciałoby ewentualnie prowadzić szkołę w takim miejscu – stwierdził radny Ruta. Wracając do propozycji radnej Szlum o zasileniu liczbowym szkoły w Śmiardowie uczniami z Werska, sekretarz Wojtasik przypomniała, że kiedyś były już takie próby. Wtedy okazały się one nieskuteczne.
Dyrektorzy gminnych podstawówek na sesji nie zabierali głosu. Wójt wypowiedział się bardzo krótko. Podziękował dyrektorom szkół za dobrą współpracę i wyrozumiałość w trudnych dyskusjach. – Jesteśmy dalecy od rewolucji i zmian – dodał na koniec Henryk Dobrosielski.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze