Reklama

Co z drogą na cmentarz?

26/03/2015 00:00
Powiat chce oddać grunt pod skrót z ulicy Królowej Jadwigi do Międzybłocia i na cmentarz. Miasto się nie zgadza

O tym, że przejazd ma zniknąć, pisaliśmy w ubiegłym roku. Zniknąć ma dlatego, że powiat stał się właścicielem ziemi, na której funkcjonują ogródki działkowe - podzielił ją i zamierza sprzedać. Razem z drogą, której formalnie tam nie ma. Po protestach mieszkańców włodarze powiatu i gminy Złotów postanowili jednak problem rozwiązać. - Wypracowaliśmy wniosek, że powiat ze swoich działek wytyczy odcinek na poszerzenie tej ewentualnej drogi – o ubiegłorocznych ustaleniach mówi starosta Ryszard Goławski. Tak też się stało. Problem w tym, że rozwiązanie to zanegowali urzędnicy ze złotowskiego magistratu. - Dostaliśmy odpowiedź z miasta, że jest to prawnie niemożliwe – informuje starosta. Nie zezwala na to obowiązujący na tym terenie plan zagospodarowania przestrzennego. Co ciekawe, wójt gminy Złotów twierdzi, że przewidział taki obrót spraw. - Od razu wiedziałem, że ta koncepcja będzie trudna do zrealizowania ze względu na plan. Choć podział proponowany przez powiat byłby rozwiązaniem idealnym – Piotr Lach powiedział mieszkańcom Międzybłocia, że postara się o zachowanie wspomnianej drogi.

Powiat ma cierpliwość?

Los przejazdu przy Jeziorze Burmistrzowskim zależy teraz od decyzji Rady Miejskiej Złotowa. To ona może zmienić plan zagospodarowania, by zrobić miejsce pod ewentualną drogę. - Tematem tym zajmie się najpierw komisja urbanistyczna, a potem rada miejska. Osobiście uważam, że ta droga mogłaby funkcjonować – twierdzi burmistrz Złotowa Adam Pulit. Mówi tak, choć zdaje sobie sprawę, że problemem jest nie tylko plan, ale także odległość ewentualnej drogi od nasypu kolejowego. Jej odsunięcie z kolei wiązałoby się z koniecznością budowy mostu nad jeziorem, czyli dużymi kosztami.


Ten przejazd to nie tylko skrót do Międzybłocia. Korzystająz niego licznie także złotowianie

Mimo to starosta Goławski wierzy, że miasto plan zmieni: - Jeśli podjęte zostaną szybkie działania, to można będzie i w pół roku ten temat załatwić. Czas odgrywa tu ważną rolę, bo powiat chciałby jak najszybciej sprzedać swoje działki nad jeziorem. - Jeżeli nie załatwimy tego tematu w tym roku, to my dłużej nie będziemy czekać. Są chętni na kupno tych działek – stwierdza stanowczo R. Goławski. Powiat przygotował tam trzy działki. Ich wartość to około 300 tys. złotych. - Nie są to małe pieniądze – zauważa starosta, który wie, że w kasie powiatu się nie przelewa.
Dlatego też wójt Lach zastanawia się, jak długo powiat się wstrzyma. - W końcu łatwiej będzie nam się porozumieć w tej kwestii z powiatem niż potem z prywatnymi właścicielami – zauważa gospodarz gminy Złotów. Sugeruje on, że władze Złotowa powinny poważnie zastanowić się nad zmianą planu zagospodarowania. - To jest kwestia ważna także dla złotowian. Droga w tym miejscu otworzyłaby dostęp do terenów inwestycyjnych między jeziorem a cmentarzem – zauważa wójt. - Przyszłościowo byłoby to dobre rozwiązanie – przyznaje mu rację Adam Pulit. Teraz musi do tego pomysłu przekonać radnych Złotowa.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości