O sprawę, która dotyczy budujących na osiedlu Leśnym pytał radny Ryszard Biniak.
Poniedziałkowe obrady rozpoczęły się od podziękowań burmistrza za organizację dożynek powiatowo – gminnych oraz zaangażowanie się w nie sołectw. Każde wystawiło bowiem swoją reprezentację.
– Dobrze zaprezentowaliśmy się jako gmina – mówił Piotr Łosoś w kontekście rozmachu, który widać było m.in. gdy przez miasto przetoczył się długi i barwny korowód, co zrobiło wrażenie zwłaszcza na przyjezdnych. Wspomniał przy tym, że na przyszłość jest propozycja by dożynki organizować wcześniej np. około godziny 11:00 – 12:00 i być może jednak w sobotę. To mogłoby pozwolić mieszkańcom na dłuższą zabawę podczas wieczornej części imprezy.
Następnie sprawozdanie z realizacji programu „Ja w internecie” przedstawiał Józef Lewandowski, wiceburmistrz. Wskazał, że przeszkolonych zostało 250 osób, powyżej 25 roku życia, w siedmiu różnych modułach tematycznych, a program zrealizowano w 100%.
– Efektem jest dwadzieścia nowych komputerów, które trafią do naszych szkół – mówił. O projekt pytał Edward Starszak. Chciał wiedzieć dlaczego program, który skierowany był do różnych grup mieszkańców oparto głównie o szkoły. W odpowiedzi Józef Lewandowski wyjaśniał, że pierwotnie zainteresowanie programem nie było duże. Zmieniło się to, gdy zaangażowano w niego szkoły, dla których motywacją było pozyskanie sprzętu. To m.in. zmobilizowało rodziców. Dodał, że w szkolenia włączono także pracowników urzędu, MGOPS w Łobżenicy czy ZGKiM w Łobżenicy. Józef Lewandowski mówił jeszcze o kolejnym projekcie na realizację mobilnych pracowni internetowych, w którym aplikowała gmina oraz jej jednostki oświatowe.
– Na osiemset zgłoszeń było pięć z powiatu pilskiego, z tego cztery z naszej gminy, z naszych szkół. Efektem jest nasz udział w tym projekcie i szesnaście nowych komputerów dla każdej ze szkół. Nie angażujemy przy tym środków własnych – mówił J. Lewandowski.

W temacie szkół i programów z nimi związanych odpowiedzi udzielał Józef Lewandowski, wiceburmistrz
Informacje na temat stanu budżetu gminy po pierwszym półroczu przygotował Edward Starszak, przewodniczący komisji budżetu i rozwoju gospodarczego. Wskazał na jego dobrą kondycję, pomimo około 20 mln zł zadłużenia gminy.
– Nie ma utraty płynności finansowej – mówił. Dodał także, że analiza dochodów nie wskazuje na zagrożenia. Ponadto planowane w budżecie – duże inwestycje są w realizacji lub ich realizacja już się zakończyła. Do tego stwierdzenia odniósł się Ryszard Biniak. Radny wskazał, że dobry stopień realizacji inwestycji wziął się ze sprawnie przeprowadzonych przetargów, które nierzadko odbywały się jeszcze w pierwszym kwartale roku.
– Dzięki temu nie mamy opóźnień – mówił.
Dalsza debata toczyła się wokół wieloletniego planu rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i kanalizacji. Problem w tym temacie zasygnalizował radny Ryszard Biniak. Wskazał, że zgłosili się do niego nowi mieszkańcy osiedla Leśnego, którzy nie mają możliwości podłączenia budowanych przez siebie domów do systemu kanalizacji.
– W niektórych przypadkach jest to zaledwie 30 metrów od posesji – stwierdził. Dodał przy tym, że zgłaszającym problem zasugerowano inne rozwiązanie np. przydomową oczyszczalnię albo zbiornik bezodpływowy na nieczystości płynne.
– To teren rozwojowy, gdzie z czasem mogą powstawać kolejne domy. Sprawdźmy to dokładnie, żeby nie było takiej sytuacji, że ci ludzie wybudują szamba, albo oczyszczalnie, wydadzą niemałe pieniądze, a za kilka lat pojawi się tam możliwość przyłącza kanalizacyjnego – mówił Ryszard Biniak. O potrzebie przeanalizowania sprawy mówił także Antoni Kapeja, przewodniczący rady miejskiej. Odpowiedzi udzielał Józef Lewandowski, wiceburmistrz. Wyjaśniał, że w momencie, gdy na tym terenie powstawała kanalizacja nie było wiadomo, że osiedle będzie się dalej rozbudowywało. Dodał, że po rozmowach, do końca października Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łobżenicy ma opracować rozwiązanie tego problemu. Wspomniał także, iż robione było wstępne rozpoznanie, w innych samorządach, gdzie pojawiły się podobne problemy i okazało się, że wydłużenie linii kanalizacji sanitarnej, nawet o kilka przyłączy nie jest sprawą ani łatwą, ani tanią.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a ja sie tak z ciekawosci spytam,a co z podlaczeniem wody i kanalizacji do istniejacych domow,bo w Lipce niestety robi sie inwestycje na 4 mile ale o starych mieszkancach sie nie mysli
a ja sie tak z ciekawosci spytam,a co z podlaczeniem wody i kanalizacji do istniejacych domow,bo w Lipce niestety robi sie inwestycje na 4 mile ale o starych mieszkancach sie nie mysli