- Zobowiązuję zarząd do rozpoczęcia dyskusji na temat przyszłości oświaty – 25 listopada, podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego, mówił Romuald Duszara. - Każdy dyrektor ma sporządzić strategię rozwoju swojej placówki – wnioskowała radna Monika Król. Radni pochylili się nad powiatową oświatą. Finansowo jest z nią źle. W 2013 roku powiat dołożył do jej utrzymania ok. 1,7 mln zł, rok później podobnie, ale w tym roku niemal 4,3 mln złotych. - Przeliczyłem inwestycje w 2014 i 2015 roku i ich poziom jest podobny – radny Tomasz Fidler nie mógł dojść do tego, skąd wziął się taki wzrost kosztów. Podczas sesji tego nie wytłumaczono. - Dzieci to nie jest biznes. To, że dokładamy do oświaty, wszyscy wiedzą. A radny Fidler przede wszystkim, bo się tym tematem zajmował – mówił przewodniczący komisji budżetu Rady Powiatu Złotowskiego Julian Brewka, po czym dodał: - Starosta ma ambitne plany dotyczące obniżenia kosztów utrzymania szkół w Jastrowiu i Krajence.

To, że dokładamy do oświaty, wszyscy wiedzą - mówił radny Tomasz Fidler
Starosta nie uczestniczył w posiedzeniu i nie mógł ich zdradzić, ale robi to teraz. - W Krajence chcemy oddać budynek dawnego Zespołu Szkół Spożywczych gminie. Przy zachowaniu kilku klas na potrzeby naszej szkoły. W zamian gmina przekaże nam obiekt, w którym obecnie działa przedszkole – mówi Ryszard Goławski. Zdaniem samorządowca, w budynku po przedszkolu (mieści się on przy ulicy Bydgoskiej, tuż obok szkoły podstawowej) zlokalizowane mogłyby być oddziały szpitala powiatowego: paliatywny albo uzależnień. - Mamy na to kilka pomysłów, ale ja tego budynku jeszcze nie oglądałem – przyznaje starosta.
Z kolei w Jastrowiu powiat chciałby zagospodarować dawny Zespół Szkół Technicznych. W szkole wchodzącej w skład Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego funkcjonują obecnie cztery oddziały klasowe oraz niepubliczne gimnazjum. Po zapowiadanej przez rząd Beaty Szydło likwidacji gimnazjów, zostanie tam tylko kilka klas. - Zaproponowaliśmy burmistrzowi Piotrowi Wojtiukowi podział szkoły, bo całej mu nie oddamy. Na lewo od wejścia zlokalizowana będzie nasza szkoła oraz poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Zatrzymamy też budynek B i teren przylegający do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Drugą część szkoły przekażemy burmistrzowi, który zainteresowany jest też warsztatami i boiskiem – starosta zdradza plany zarządu powiatu.
Ryszard Goławski liczy, że proponując takie rozwiązanie powstrzyma władze Jastrowia przed budową obiektu dla miejskich instytucji. W zamian chciałby od lokalnego samorządu pieniędzy na inwestycje 300 tys. złotych. - Jeśli tak się stanie, to my te pieniądze od gminy zainwestujemy w chodniki i drogi na terenie Jastrowia. To dobry układ – uważa R. Goławski.
Jego zdaniem wspólne działania powiatu i gmin mogą pomóc przetrwać samorządom niż demograficzny i zmiany, jakie w systemie oświaty zapowiada Prawo i Sprawiedliwość.
Droga, którą proponuje starosta to jednak wyjście doraźne, a nie kompleksowy pomysł na ściągnięcie uczniów do szkół prowadzonych przez powiat. Zwłaszcza, że dziś nikt w powiecie nie wie, jakie oszczędności miałyby przynieść wskazane rozwiązania. - Teraz chodzi o nielikwidowanie szkół przy jednoczesnym wykorzystaniu pustych pomieszczeń, a ja oczekiwałem bardziej wypracowania stanowiska, co zrobić, by ściągnąć do naszych placówek więcej uczniów – stwierdził Romuald Duszara po posiedzeniu komisji oświaty Rady Powiatu Złotowskiego. Odbyła się ona w czwartek 3 grudnia.
Co na to starosta? - W Centrum jest tyle kierunków, że więcej ich się już nie wymyśli. No chyba, że doczekamy się liceum medycznego. Kształcenie pielęgniarek w systemie licencjatu jest bez sensu, a przecież my mieliśmy w Złotowie szkołę medyczną i do tej pory pracują tu bardzo ładnie wykształcone pielęgniarki – odpowiada Ryszard Goławski. Zdaniem starosty przedstawione kierunki współpracy w oświacie z Jastrowiem i Krajenką rada powiatu powinna przyjąć najpóźniej w styczniu 2016 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Myślę, że wpis powyżej był bardzo dobrze przemyślany. Nikt nie kwestionuje potrzeby tworzenia placówek opiekuńczo-wychowawczych, czy DPS-ów, ale to w jaki sposób to się dzieje i dlaczego ma się to dziać kosztem krajeńskich dzieci. Dlaczego należące do gminy budynki przedszkola i szkoły podstawowej, dobrze prosperujące, dostosowane, wyremontowane, WYBUDOWANE PO TO BY PEŁNIĆ TE FUNKCJE mają być oddane dla realizacji zadań powiatu. Przecież to śmierdzi na kilometr.
Burmistrz, wybrany przez mieszkańców Gminy i Miasta Krajenka powinien reprezentować interesy swoich wyborców. Tymczasem reprezentuje interesy powiatu i to na dodatek kosztem większości mieszkańców (a przede wszystkim dzieci), których realizacja tych planów najbardziej by dotknęła.( Bo przecież zawsze znajdą się ludzie, którzy w imię własnych interesów poświęcą dobro ogółu i poprą nawet najgorsze decyzje) Obiektywnie rzecz biorąc jest to po prostu niemoralne. Nie wspominając już o trybie, w jakim “pan i władca” chciał zarządzić “swoim” majątkiem. Wstyd mi, że ktoś taki “reprezentuje” Krajenkę.
Za 18000 to nawet po 12 godzin mógłbym pracować na budowie. Tu w Polsce dostaję 1600 na łapę.
Zacznijmy od tego gdzie się nienapracujemy,wszyscy tyrają w pracy nikt tam nie idzie sobie odpocząć lub dla zabicia czasu, i zarobki też marne,wiec jak pani nie chce się pracować za te 2 tysie w szpitalu w ciepłym i pod dachem, to zapraszam na budowę codziennie po 10 godz. na dworze i za 18000. Lub za granicę, a nie stękać, bo bardzo dużo społeczeństwa tyra za marne grosze,
Zanim powiesz (napiszesz) pomyśl!
do - mika - to zapraszam do pracy np. na oddział chirurgiczny bo to na tym oddziale pielęgniarki najwięcej się napracują , a za swoją pracę zarobią 2 tys. złotych na miesiąc za 30 lat pracy i więcej . Jak nie masz pojęcia na temat pracy w szpitalu to nie zabieraj głosu. A panu staroście to gratuluję wyboru nowego dyrektora - beznadzieja jak poprzednik. Też pan zawita na imprezę robioną przez szpital za to , że szpital dostał akredytację ?? ( jeszcze musiały się dorzucić po 20 złotych )
GRATULACJĘ DLA ROZWIĄZANIA Z BUDYNKAMI W KRAJENCE KOSZTEM DZIECI no po prostu całować w rączki starostę......największa głupota jaką my rodzice i mieszkańcy dowiedzieliśmy się z mediów ZABRAĆ WYREMONTOWANE PRZEDSZKOLE W MURY OGROMNEJ NIE DOSTOSOWANEJ I OCZYWIŚCIE DO WYREMONTOWANIA PODSTAWÓWKI .......wezcie sobie średnią szkołe i tam twórzcie domy dziecka domy seniorów itd
Pielęgniarkom gratulujemy ładnego wykształcenia, dzięki któremu każdy pacjent złotowskiego szpitala poczuje się otoczony profesjonalną, tfu!, ŁADNĄ opieką :)
Myślę, że wpis powyżej był bardzo dobrze przemyślany. Nikt nie kwestionuje potrzeby tworzenia placówek opiekuńczo-wychowawczych, czy DPS-ów, ale to w jaki sposób to się dzieje i dlaczego ma się to dziać kosztem krajeńskich dzieci. Dlaczego należące do gminy budynki przedszkola i szkoły podstawowej, dobrze prosperujące, dostosowane, wyremontowane, WYBUDOWANE PO TO BY PEŁNIĆ TE FUNKCJE mają być oddane dla realizacji zadań powiatu. Przecież to śmierdzi na kilometr.
Burmistrz, wybrany przez mieszkańców Gminy i Miasta Krajenka powinien reprezentować interesy swoich wyborców. Tymczasem reprezentuje interesy powiatu i to na dodatek kosztem większości mieszkańców (a przede wszystkim dzieci), których realizacja tych planów najbardziej by dotknęła.( Bo przecież zawsze znajdą się ludzie, którzy w imię własnych interesów poświęcą dobro ogółu i poprą nawet najgorsze decyzje) Obiektywnie rzecz biorąc jest to po prostu niemoralne. Nie wspominając już o trybie, w jakim “pan i władca” chciał zarządzić “swoim” majątkiem. Wstyd mi, że ktoś taki “reprezentuje” Krajenkę.
Za 18000 to nawet po 12 godzin mógłbym pracować na budowie. Tu w Polsce dostaję 1600 na łapę.