Reklama

Co zrobić z oświatą?

16/12/2015 17:30
Starosta dzieli i łączy, na razie na papierze, szkoły w Jastrowiu i Krajence. Twierdzi, że wie, jak obniżyć koszty ich funkcjonowania. W tym roku powiat dołożył do oświaty niemal 4,3 mln złotych

- Zobowiązuję zarząd do rozpoczęcia dyskusji na temat przyszłości oświaty – 25 listopada, podczas sesji Rady Powiatu Złotowskiego, mówił Romuald Duszara. - Każdy dyrektor ma sporządzić strategię rozwoju swojej placówki – wnioskowała radna Monika Król. Radni pochylili się nad powiatową oświatą. Finansowo jest z nią źle. W 2013 roku powiat dołożył do jej utrzymania ok. 1,7 mln zł, rok później podobnie, ale w tym roku niemal 4,3 mln złotych. - Przeliczyłem inwestycje w 2014 i 2015 roku i ich poziom jest podobny – radny Tomasz Fidler nie mógł dojść do tego, skąd wziął się taki wzrost kosztów. Podczas sesji tego nie wytłumaczono. - Dzieci to nie jest biznes. To, że dokładamy do oświaty, wszyscy wiedzą. A radny Fidler przede wszystkim, bo się tym tematem zajmował – mówił przewodniczący komisji budżetu Rady Powiatu Złotowskiego Julian Brewka, po czym dodał: - Starosta ma ambitne plany dotyczące obniżenia kosztów utrzymania szkół w Jastrowiu i Krajence.

Reklama

To, że dokładamy do oświaty, wszyscy wiedzą - mówił radny Tomasz Fidler

Naprzeciw Szydło

Starosta nie uczestniczył w posiedzeniu i nie mógł ich zdradzić, ale robi to teraz. - W Krajence chcemy oddać budynek dawnego Zespołu Szkół Spożywczych gminie. Przy zachowaniu kilku klas na potrzeby naszej szkoły. W zamian gmina przekaże nam obiekt, w którym obecnie działa przedszkole – mówi Ryszard Goławski. Zdaniem samorządowca, w budynku po przedszkolu (mieści się on przy ulicy Bydgoskiej, tuż obok szkoły podstawowej) zlokalizowane mogłyby być oddziały szpitala powiatowego: paliatywny albo uzależnień. - Mamy na to kilka pomysłów, ale ja tego budynku jeszcze nie oglądałem – przyznaje starosta.

Reklama

Z kolei w Jastrowiu powiat chciałby zagospodarować dawny Zespół Szkół Technicznych. W szkole wchodzącej w skład Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego funkcjonują obecnie cztery oddziały klasowe oraz niepubliczne gimnazjum. Po zapowiadanej przez rząd Beaty Szydło likwidacji gimnazjów, zostanie tam tylko kilka klas. - Zaproponowaliśmy burmistrzowi Piotrowi Wojtiukowi podział szkoły, bo całej mu nie oddamy. Na lewo od wejścia zlokalizowana będzie nasza szkoła oraz poradnia psychologiczno-pedagogiczna. Zatrzymamy też budynek B i teren przylegający do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Drugą część szkoły przekażemy burmistrzowi, który zainteresowany jest też warsztatami i boiskiem – starosta zdradza plany zarządu powiatu.

Ryszard Goławski liczy, że proponując takie rozwiązanie powstrzyma władze Jastrowia przed budową obiektu dla miejskich instytucji. W zamian chciałby od lokalnego samorządu pieniędzy na inwestycje 300 tys. złotych. - Jeśli tak się stanie, to my te pieniądze od gminy zainwestujemy w chodniki i drogi na terenie Jastrowia. To dobry układ – uważa R. Goławski.

Reklama

Jego zdaniem wspólne działania powiatu i gmin mogą pomóc przetrwać samorządom niż demograficzny i zmiany, jakie w systemie oświaty zapowiada Prawo i Sprawiedliwość.

Powrót „Medyka”?

Droga, którą proponuje starosta to jednak wyjście doraźne, a nie kompleksowy pomysł na ściągnięcie uczniów do szkół prowadzonych przez powiat. Zwłaszcza, że dziś nikt w powiecie nie wie, jakie oszczędności miałyby przynieść wskazane rozwiązania. - Teraz chodzi o nielikwidowanie szkół przy jednoczesnym wykorzystaniu pustych pomieszczeń, a ja oczekiwałem bardziej wypracowania stanowiska, co zrobić, by ściągnąć do naszych placówek więcej uczniów – stwierdził Romuald Duszara po posiedzeniu komisji oświaty Rady Powiatu Złotowskiego. Odbyła się ona w czwartek 3 grudnia.

Reklama

Co na to starosta? - W Centrum jest tyle kierunków, że więcej ich się już nie wymyśli. No chyba, że doczekamy się liceum medycznego. Kształcenie pielęgniarek w systemie licencjatu jest bez sensu, a przecież my mieliśmy w Złotowie szkołę medyczną i do tej pory pracują tu bardzo ładnie wykształcone pielęgniarki – odpowiada Ryszard Goławski. Zdaniem starosty przedstawione kierunki współpracy w oświacie z Jastrowiem i Krajenką rada powiatu powinna przyjąć najpóźniej w styczniu 2016 roku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Oburzona - niezalogowany 2015-12-28 20:15:13

    Myślę, że wpis powyżej był bardzo dobrze przemyślany. Nikt nie kwestionuje potrzeby tworzenia placówek opiekuńczo-wychowawczych, czy DPS-ów, ale to w jaki sposób to się dzieje i dlaczego ma się to dziać kosztem krajeńskich dzieci. Dlaczego należące do gminy budynki przedszkola i szkoły podstawowej, dobrze prosperujące, dostosowane, wyremontowane, WYBUDOWANE PO TO BY PEŁNIĆ TE FUNKCJE mają być oddane dla realizacji zadań powiatu. Przecież to śmierdzi na kilometr.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Oburzona - niezalogowany 2015-12-28 20:10:58

    Burmistrz, wybrany przez mieszkańców Gminy i Miasta Krajenka powinien reprezentować interesy swoich wyborców. Tymczasem reprezentuje interesy powiatu i to na dodatek kosztem większości mieszkańców (a przede wszystkim dzieci), których realizacja tych planów najbardziej by dotknęła.( Bo przecież zawsze znajdą się ludzie, którzy w imię własnych interesów poświęcą dobro ogółu i poprą nawet najgorsze decyzje) Obiektywnie rzecz biorąc jest to po prostu niemoralne. Nie wspominając już o trybie, w jakim “pan i władca” chciał zarządzić “swoim” majątkiem. Wstyd mi, że ktoś taki “reprezentuje” Krajenkę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    budowlaniec - niezalogowany 2015-12-17 09:46:05

    Za 18000 to nawet po 12 godzin mógłbym pracować na budowie. Tu w Polsce dostaję 1600 na łapę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości