Reklama

Co zrobiliście, by ocalić szkołę?

23/03/2015 08:22
Takie pytanie jastrowscy radni miejscy zadali swoim kolegom z powiatu. Odpowiedzieli Ryszard Sikora i Monika Król

Konkretów w złożonych przez nich informacjach próżno jednak szukać. Rozczarował zwłaszcza były burmistrz Jastrowia i obecny radny rady powiatowy Ryszard Sikora. - W moim odczuciu dał plamę – odnosząc się do ogólników z jego pisma szczerze powiedział nam przewodniczący gminnej komisji oświaty Bogdan Osiński. To on, z pomocą Ryszarda Króla i Adama Dzbuka, skonstruował pismo skierowane do radnych powiatowych reprezentujących Jastrowie (Ryszarda Sikory, Moniki Król i Jadwigi Harbuzińskiej-Turek), w którym poproszono ich o to, by złożyli informację na temat działań, jakie w minionej kadencji podjęli na rzecz monitorowania kondycji i usprawnienia działania jastrowskiej szkoły wchodzącej w skład Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. ""Da nam to wiedzę o tym, co już zostało zrobione, czy i na co wcześniej była zwrócona uwaga. Prosimy również o pisemną informację, w jaki sposób wesprze Pan/Pani, również jako członek Komisji Budżetu, utrzymanie i działanie szkoły w przyszłości"" - to dalsza część wspomnianego dokumentu. ""Jako zespół [zespół powołany do zorganizowania naboru ma rok szkolny 2015/2016 – przyp. red.] dokładany wszelkich starań, by szkoła ponadgimnazjalna w Jastrowiu, popularne ""Technikum"" z tradycjami zostało utrzymane. Dla osiągnięcia celu istotna jest koordynacja wszystkich możliwych działań, tak by się uzupełniały, również na szczeblu powiatowym, ponieważ szkoła jest w strukturach oświaty powiatowej"" – zapisano w uzasadnieniu.

Jeden aspekt – dwa punkty widzenia

Ryszard Sikora rozczarował przede wszystkim brakiem konkretów. W informacji, którą przygotował napisał m.in., że w minionej kadencji rada powiatu wielokrotnie zajmowała się tematem oświaty i zaznaczył, że jego zdaniem utworzenie CKZiU, w związku z wypracowaniem realnych oszczędności, było najlepszym wyjściem. Dodał też, że utrzymanie jastrowskiej placówki – o ile utworzone zostaną dwa oddziały – w jego opinii jest możliwe oraz zapewnił, że jako absolwent tej szkoły będzie dla niej wsparciem. Swoich inicjatyw (o ile takie były) nie wymienił. Nie wymieniła ich też Monika Król, co jest o tyle zrozumiałe, że w radzie powiatu zasiada pierwszą kadencję. Radna pokusiła się jednak o odważne sformułowanie – napisała, że jej zdaniem problemem szkoły nie jest brak chętnych do nauki, a brak odpowiednich działań promocyjnych, które przekonałyby młodych ludzi do wyboru tej właśnie placówki. Ryszard Sikora na sprawę spojrzał z innej strony – jego zdaniem problemom z naborem winien jest niż demograficzny. Jego młodsza koleżanka, również oferując wsparcie, zaznaczyła też, że – by odeprzeć widmo likwidacji – konieczne jest wypracowanie planu naprawczego (szczegółów nie podała) oraz wybór interesujących dla młodych ludzi kierunków nauczania. Zaznaczyła też, że szkoła wyposażona w sprzęt dydaktyczny i wyremontowana jest w stanie sprostać wyzwaniu. Jakiej odpowiedzi udzieliła przewodnicząca rady powiatu Jadwiga Harbuzińska-Turek? Do tej pory żadnej. - Niestety pani przewodnicząca nie odniosła się do pisma. Miała pojawić się dziś na sesji. Nie wiem, dlaczego jej nie ma, bo obiecała, że będzie – podczas ubiegłotygodniowych obrad relacjonował Bogdan Osiński. Jadwigę Harbuzińską-Turek wytłumaczył burmistrz Piotr Wojtiuk. - Jest chora – poinformował.

Czyste sumienie

Bogdan Osiński poinformował też kolegów radnych o tym, jakie zadania zespół, który współtworzy, podjął w ostatnim czasie na rzecz ratowania jastrowskiej szkoły. Wymienił spotkanie z radnymi powiatowymi (Romualdem Duszarą i Wiesławem Fidurskim – pisaliśmy o nim na łamach ""Aktualności""), poinformował też, że odbędą się kolejne tego typu rozmowy. Dalej – powiedział o spotkaniach promujących szkołę, które odbyły się w gimnazjach w Jastrowiu, Sypniewie i Okonku oraz zapowiedział te, które mają się odbyć w Radawnicy i w Tarnówce. Na koniec zachęcił sołtysów i radnych do pomocy. - Wspólnymi siłami jesteśmy w stanie tę placówkę utrzymać – powiedział i poprosił o rozpropagowanie szkolnych materiałów promocyjnych. Zapowiedział też: - Będziemy walczyć o tę placówkę do upadłego. Myślę, że osiągniemy sukces. A jeśli nie, to będziemy mieć przynajmniej czyste sumienie, że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy, by uratować tę szkołę.

Patrycja Kajewska

[[reklama]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości