Reklama

Cyrk z biletami autobusowymi

05/05/2017 18:00
Pasażerowie jeżdżą, ale wygląda na to, że wprowadzeniu w Złotowie miejskiej informacji autobusowej towarzyszy również zamieszanie

Od kilku dni w Złotowie funkcjonuje miejska informacja autobusowa. Już kilka tygodni temu burmistrz zapowiedział stworzenie w takiej formie namiastki miejskiej komunikacji. W miejscach przystanków busów i autobusów liniowych przejeżdżających przez miasto zawieszono tabliczki informujące o kierunkach i godzinach odjazdów poszczególnych przewoźników. Jak informował przed kilkoma tygodniami, podczas konferencji prasowej, burmistrz Adam Pulit, rozesłano do nich stosowne informacje. Zaproponowano, aby bilet, za który mieszkaniec chce w ten sposób przemieścić się po mieście, kosztował złotówkę.

Wysłaliśmy informację do przewoźników, czekamy na odpowiedź, sprawdzenie danych i akceptację proponowanej ceny. Gdy już ją otrzymamy, zajmiemy się odpowiednią promocją tego projektu i być może w kwietniu uda się wprowadzić go w życie

Reklama

– mówił burmistrz. Zgodnie z zapowiedzią, w ubiegłym tygodniu w mieście pojawiły się wspomniane „rozkłady jazdy”.

Od pracowników

W ostatnich dniach dzwoniliśmy do przewoźników zapytać o opinie względem wdrożonego pomysłu, ale też o jego praktyczne funkcjonowanie. Potwierdzili, że jeżdżą, zabierają pasażerów, choć nie w przypadku wszystkich jest to akurat nowość. Niektórzy przewoźnicy już wcześniej przewozili osoby w ramach trasy Złotów–Złotów, inni dopiero teraz rozpoczęli takie praktyki.
Rozbieżności dotyczą zatwierdzenia współpracy między przewoźnikami i magistratem oraz cennika biletów. Od właściciela firmy Baltic Sea Trans usłyszeliśmy, że owszem, swego czasu ze złotowskiego urzędu miejskiego wpłynęło pismo z informacją o pomyśle uruchomienia miejskiej informacji autobusowej, ale na tym korespondencja się skończyła. O rozpoczęciu funkcjonowania projektu przewoźnik dowiedział się od swoich pracowników, którzy zobaczyli tabliczki na przystankach.

Reklama

Informacji, powiadomienia, że oficjalnie rusza, jeszcze z gminy nie otrzymaliśmy

– mówi Piotr Tarnowski.


To dopiero 30% artykułu. W dalszej części przeczytasz m.in.:

Nieopłacalna złotówka – Zaznacza jednak, że nawet jeśli takowe do niego nie trafi, będzie zabierać pasażerów, bo i tak jedzie po trasie. Jest nawet...

Nie było rozmów – W wałeckim PKS, który jest najmniej zainteresowany pomysłem (tylko jedna linia przez Złotów), bilety nie kosztują złotówkę. – Nie podejmowaliśmy tematu, trzymamy się...

Zdezorientowany kierowca – W PKS Piła spore zamieszanie zrobił fakt, że na złotowskich portalach internetowych – zgodnie z propozycją przedstawioną przez burmistrza...

Reklama

Komentarz burmistrza Adama Pulita – Na konferencji prasowej zapowiedziałem, że zaproponuję cenę złotówki, ale nie została ona przyjęta przez wszystkich przewoźników. Podano nam informację, że...

Subskrybuj i czytaj wszystkie artykuły bez ograniczeń[[pay]]


Nieopłacalna złotówka

Zaznacza jednak, że nawet jeśli takowe do niego nie trafi, będzie zabierać pasażerów, bo i tak jedzie po trasie. Jest nawet gotów stosować zaproponowaną przez miasto stawkę za bilet w wysokości złotówki, choć przyznaje, że gdyby dla ceny biletu miał obsługiwać trasy, kompletnie nie byłoby to opłacalne. Skoro jednak pasażerów zabierają po złotowskich trasach inni, żeby nie stracić wizerunkowo także jest do dyspozycji pasażerów. Tarnowski uważa, że to dobry pomysł, zwłaszcza dla młodszych i starszych osób.

Reklama

Niemal w identyczny sposób wypowiada się Józef Świtalla z firmy Jozin–Trans. Przyznaje, że gdyby firma miała żyć z takich złotówkowych przejazdów…

Nijak to by się nie opłacało.

Józef Świtalla przyznaje, że w zbliżonych do Złotowa miastach cena takiego biletu wynosi od 2,50 do 3,20 zł. Nasz rozmówca zaznacza, że tworu, jaki powstał w Złotowie, nie należy traktować jako typowa komunikacja miejsca, a zwykła usługa transportowa, choć zdaniem Świtally w świetle tego, że innej komunikacji w mieście nie ma, to ciekawa inicjatywa.

Reklama

Czy na lata, trudno ocenić

– stwierdza.

Nie było rozmów

W wałeckim PKS, który jest najmniej zainteresowany pomysłem (tylko jedna linia przez Złotów), bilety nie kosztują złotówkę.

Nie podejmowaliśmy tematu, trzymamy się swojej ceny

– usłyszeliśmy podczas rozmowy telefonicznej z pracownikiem PKS Wałcz. Za złotówkę nie kupi się też biletu, gdy skorzysta się z usługi firmy Autocentrum Kobryń. Przynajmniej na razie.

My również jeździmy, ale mamy normalną cenę – 3 zł i takie bilety sprzedajemy

– mówi Dariusz Kobryń.

Przyznaje, że choćby ze względów wizerunkowych byłby nawet skłonny zejść ze stawką do jednej złotówki, jeśli za taką cenę pasażerów zabieraliby inni, bo i tak jeździ po tych trasach. Ceny jednak, przynajmniej na razie, nie zmienił, choćby z tego względu, że…

Reklama

Nie było żadnych rozmów z urzędem. Z nami nikt nie rozmawiał, dostaliśmy jedynie informację, czy jesteśmy zainteresowani i to jest wszystko

– dodaje właściciel firmy.

Tuż przed zamknięciem numeru zgłosiła się do nas mieszkanka miasta, która we wtorek rano, wiedząc o uruchomieniu w Złotowie miejskiej informacji autobusowej, skorzystała z usługi jednego z przewoźników. Przejechała trasą z ulicy Jastrowskiej do centrum miasta, na dworzec PKP. Za przejazd wystawiono jej bilet Nowiny–Złotów w wysokości 6 zł

Reklama

Zdezorientowany kierowca

W PKS Piła spore zamieszanie zrobił fakt, że na złotowskich portalach internetowych – zgodnie z propozycją przedstawioną przez burmistrza podczas wspomnianej konferencji prasowej sprzed kilku tygodni – kilka dni temu pojawiła się informacja o cenie biletów na trasie Złotów–Złotów w wysokości złotówki. Później informacja ta została skorygowana na taką, że o cenie biletów decydują przewoźnicy. Anna Chmura z PKS Piła przyznaje, że interweniowała w tej sprawie w Urzędzie Miejskim w Złotowie, wymuszając podczas rozmowy z jednym z pracowników konieczność poinformowania o tym, że cena jednego złotego nie jest prawdziwa. W PKS Piła przejazd na trasie Złotów–Złotów kosztuje w rzeczywistości 2,50 zł. Anna Chmura przyznaje, że kierowca ich autobusu był zdezorientowany, gdy za złotówkę bilet chciała kupić jedna z pasażerek. Jak przyznała Anna Chmura, kwestia uregulowania cen podlega zgłoszeniu do urzędu marszałkowskiego.

Tu jest masa różnych kwestii, o których urząd miasta z nami nie rozmawiał. Ja nie wiem, czy z dnia na dzień można wprowadzić taką cenę

Reklama

– stwierdziła pracownik PKS Piła, podkreślając, że między przewoźnikiem a magistratem nie jest też zawarta żadna umowa dotycząca przewozów w ramach miejskiej informacji autobusowej.

Komentarz burmistrza Adama Pulita:

Na konferencji prasowej zapowiedziałem, że zaproponuję cenę złotówki, ale nie została ona przyjęta przez wszystkich przewoźników. Podano nam informację, że „mogą w to wejść”, jeśli  zachowają  swoje wewnętrzne ceny. Nie pozostało nam nic innego jak uznanie tego argumentu i pozostawienie cen operatorów, nie ingerując w nie.

Reklama

Porozumieliśmy się co do tego, że opracujemy informacje w formie tabliczek umieszczonych na przystankach. Zamieszczając je w tych miejscach, nie naruszyliśmy żadnych zasad. Stworzyliśmy dostęp do wiedzy o kursach przewoźników w skonsolidowany sposób. To działanie jest w interesie wszystkich, zależało nam na uzgodnieniach.

Dlatego wysłaliśmy pisma informacyjne do wszystkich przewoźników. Dalsze konsultacje odbywały się już telefonicznie i mailowo. Na podstawie tych ostatnich dowiedziałem się od pracownika, że projekt jest uzgodniony i można go realizować.

Reklama

[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    @ - niezalogowany 2017-05-07 13:59:55

    A od kiedy to w komentarzach nie można się odnieść do innego komentarza? Nie wprowadzaj tu własnych praw. Każdy może wyrazić swoją opinię, nawet jesli jest sprzeczna z Twoją. I nie oceniaj normalności innych, żeby Twojej nie oceniono. Pzdr

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wszystko na nie ! - niezalogowany 2017-05-07 11:35:19

    Oraz do ,, misiewicz,, wasza wypowiedz nie odnosi sie do artykulu. Nie komentujecie wydarzenia, tylko opinie innego mieszkanca. Hmmm czy to normalne? Moze pora pomyslec o leczeniu bo paranoje sie poglebia i zaczniecie widywac ,, sniperow na dachu,, ale przyznac musze ze nawet mnie to cieszy ze jest ktos kogo bardziej interesuje moj komentarz niz artykul. Pozdrawiam pieniaczy. Minie pewnie troche lat i sami wsiadziecie do takiego busika z reklamowka i poprosicie bilecik na jastrowska, dodajac ,, tylko szybko bo ja tu mieso wioze na grilla,,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    @ - niezalogowany 2017-05-07 01:29:33

    Zgadzam sie z "misiewiczem". I nie czuję sie zgredem czy betonem. Ktoś, kto widzi nieudolność tej rządzącej ekipy nie musi mieć zaraz "zamkniętego umyslu". Taki umysł ma raczej ten, który bezmyślnie przyjmuje wszystko od tego "medialnego" burmistrza. A każdy pomysł okazuje się nieprzemyslany. Więc po co ten poklask? Poprzednia ekipa tu nie ma nic do rzeczy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości