Reklama

Czarny Apostoł - książka mieszkańca Jastrowia wydana

23/05/2020 18:00

Tomasz Piec – humanista z przekonania, nauczyciel z wykształcenia, historyk z pasji. Od czasu do czasu – pisarz. Mieszkaniec Jastrowia wydał niedawno swoją pierwszą poważną książkę „Czarny Apostoł”

Jest to powieść o walce, miłości, przyjaźni i poświęceniu. O czasach, gdy powstawały legendy, gdy działy się rzeczy dziwne i niesamowite, piękne i straszne. Czary, magia, rusałki, kapłani, wojownicy, wilkołaki i demony. Jest to klasyczna fantastyka. Zresztą autor nie kryje, że od zawsze fascynował go ten typ literatury, a szczególnie twórczość R. E. Howarda, H. P. Lovecrafta, J. R. R. Tolkiena, D. Abnetta czy rodzimego Andrzeja Sapkowskiego.

Jak rozpoczęła się przygoda z pisaniem?

– Wydaje mi się, że to wyszło w związku ze szkołą. Pisaliśmy razem z uczniami opowiadania na konkursy, a później pomyślałem: może ja bym spróbował? Zaczęło się od umieszczania krótkich publikacji na różnego rodzaju forach dla amatorów. Tu jakieś opowiadanie, tam kolejne – jedno się spodobało, inne już nie, ale absolutnie mnie to nie zniechęciło. Kiedy zacząłem pracować w szkole w Sypniewie, rozpoczęliśmy z uczniami zabawę w wydawanie własnych książek. Pisaliśmy opowiadania, które miały jakiś wspólny mianownik, motyw, zajmowałem się korektą i wydaniem później tego zbioru przez wydawnictwo internetowe. Tak powstały dwie publikacje, które uczniowie mogą wypożyczyć ze szkolnej biblioteki i cieszą się one sporą popularnością. W drodze mamy jeszcze trzeci tytuł. Oczywiście wszystkie opowiadania pozostają w klimacie fantasy, science–fiction i grozy. Jednak najciekawsze w tym wszystkim jest to, że kiedy człowiek próbuje stworzyć pięciostronicowe opowiadanie, to uzmysławia sobie, jak dużo pracy i samozaparcia trzeba włożyć w taką małą formę, a co dopiero w całą książkę – mówi autor.

Reklama

A cała książka w postaci „Czarnego Apostoła”, licząca blisko 300 stron, powstawała 4 lata. Ziarenko w głowie zaczęło kiełkować od wycieczki nad Jezioro Lednickie i do Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

– Kiedy zobaczyłem to miejsce na wyspie, na Jeziorze Lednickim, gdzie prawdopodobnie miał miejsce chrzest Polski, to inspiracja przyszła sama. Tam też dzieje się akcja mojej książki – mówi Tomasz. Historia powieści toczy się dziesięć wieków temu, na ziemiach ówczesnych Polan, którzy zamieszkiwali tereny wokół wspomnianego jeziora, w pobliżu ruin legendarnej wieży kniazia Chwostka. Postaci, miejsca i wydarzenia historyczne łączą się w świecie „Czarnego Apostoła” z baśniami i legendami Polan oraz mitologią słowiańską.

Reklama

– Koncept całej powieści zaczął się od jednego zdania: Jest osada Giecz, która nagle znika. Zaczynając od niego dopisywałem kolejne i kolejne, aż w końcu miałem wrażenie, jakby ta książka sama się pisała. Wydarzenia leciały swoim rytmem, bohaterowie angażowali się w kolejne przygody, nawet nie wiem, jak to wszystko w sobie uruchomiłem. Strasznie dziwne uczucie – mówi.
Każdy autor, pisząc, staje przed wyzwaniem, aby fabuła, świat i bohaterowie pozostali spójni, a wydarzenia układały się w logiczną całość. Jak mówi nasz lokalny pisarz, opierając materiał na solidnych podstawach historycznych miał o tyle łatwiej, że mógł do tego po prostu dobudować otoczkę i fabułę.

– Pisząc, miałem nadzieję, że po prostu nic mi się tam nie posypie – śmieje się.

Reklama

– I chyba faktycznie się udało, skoro jednemu z wydawców spodobał się mój tekst i postanowił zaopiekować się tym projektem i wydać go w formie cyfrowej.

Zaczynając pisać, nie myślał jednak, że sprawy przybiorą tak poważny obrót.

– Chciałem po prostu udowodnić sobie, że dam radę. Ewentualnie wysłać tekst znajomym, aby w ich gronie dyskutować na ten temat. Po wrzuceniu dwóch rozdziałów na jedno z poważniejszych forów dla pisarzy okazało się, że tekst został ogólnie bardzo ciepło przyjęty. Wtedy dopiero zacząłem myśleć o szerszej publikacji. Wysłałem swój materiał do kilku wydawnictw, ale odzew od wszystkich był podobny: jesteś nieznany, nie ma szans na dużą sprzedaż, nie wydrukujemy tego. Sprawę ułatwiłoby, gdybym w przeszłości wygrał jakiś konkurs literacki, gdyby moje opowiadania były drukowane w czasopismach, gdybym był bardziej rozpoznawalny. A tak moje nazwisko nie było dla nich gwarantem na sprzedaż lub chociażby zwrot kosztów. W tym momencie napisał do mnie wydawca i jednocześnie też twórca Maciej Ślużyński, który powiedział o książce wprost: Jest niezła. I wtedy zaczęła się prawdziwa droga przez mękę – wspomina.
Ponad rok trwała korekta książki, czyli poprawianie, redagowanie i przeredagowywanie całych fragmentów, usuwanie i dodawanie, aby ostateczna historia była płynna i spójna. Tekst przechodził przez wiele rąk, a poprawki i korekty mogły przyprawić czasami o ból głowy. Ostatecznie się udało i „Czarny Apostoł” wylądował na półkach. Na razie tylko tych wirtualnych, gdyż wydawca zajmuje się taką formą dystrybucji. Czy pojawi się jej forma fizyczna, zależy najpewniej od sukcesu wersji cyfrowej.

Reklama

– Może też bym na pamiątkę wydrukował sobie egzemplarz, żeby postawić na półce – mówi autor.

Jeśli jesteście zainteresowani poznaniem historii stworzonej przez Tomasza Pieca, przeniesienia się w czasy początków państwa polskiego i zagłębienia się w świat pełen mitów i baśni, to zachęcamy do poszukiwania tytułu w dobrych księgarniach internetowych.

– Jeśli ktoś przeczyta książkę i będzie się przy tym dobrze bawił, to osiągnę swój mały sukces – uśmiecha się Tomasz.

Hubert Nowak

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-05-23 18:20:57

    to sf to z gier komputerowych zapewne FX

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Była uczennica - niezalogowany 2020-05-23 18:28:28

    Gratulacje :) najlepszy nauczyciel! Proszę podążać dalej swoimi marzeniami. Serdeczności

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkanic Okonka - niezalogowany 2020-05-23 18:43:18

    Super nauczyciel choć uczył mnie rok informatyki to zapamiętałem go do dziś. Gratuluję tak wielkigo sukcesu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości