Tomasz Piec – humanista z przekonania, nauczyciel z wykształcenia, historyk z pasji. Od czasu do czasu – pisarz. Mieszkaniec Jastrowia wydał niedawno swoją pierwszą poważną książkę „Czarny Apostoł”
Jest to powieść o walce, miłości, przyjaźni i poświęceniu. O czasach, gdy powstawały legendy, gdy działy się rzeczy dziwne i niesamowite, piękne i straszne. Czary, magia, rusałki, kapłani, wojownicy, wilkołaki i demony. Jest to klasyczna fantastyka. Zresztą autor nie kryje, że od zawsze fascynował go ten typ literatury, a szczególnie twórczość R. E. Howarda, H. P. Lovecrafta, J. R. R. Tolkiena, D. Abnetta czy rodzimego Andrzeja Sapkowskiego.

Jak rozpoczęła się przygoda z pisaniem?
– Wydaje mi się, że to wyszło w związku ze szkołą. Pisaliśmy razem z uczniami opowiadania na konkursy, a później pomyślałem: może ja bym spróbował? Zaczęło się od umieszczania krótkich publikacji na różnego rodzaju forach dla amatorów. Tu jakieś opowiadanie, tam kolejne – jedno się spodobało, inne już nie, ale absolutnie mnie to nie zniechęciło. Kiedy zacząłem pracować w szkole w Sypniewie, rozpoczęliśmy z uczniami zabawę w wydawanie własnych książek. Pisaliśmy opowiadania, które miały jakiś wspólny mianownik, motyw, zajmowałem się korektą i wydaniem później tego zbioru przez wydawnictwo internetowe. Tak powstały dwie publikacje, które uczniowie mogą wypożyczyć ze szkolnej biblioteki i cieszą się one sporą popularnością. W drodze mamy jeszcze trzeci tytuł. Oczywiście wszystkie opowiadania pozostają w klimacie fantasy, science–fiction i grozy. Jednak najciekawsze w tym wszystkim jest to, że kiedy człowiek próbuje stworzyć pięciostronicowe opowiadanie, to uzmysławia sobie, jak dużo pracy i samozaparcia trzeba włożyć w taką małą formę, a co dopiero w całą książkę – mówi autor.
A cała książka w postaci „Czarnego Apostoła”, licząca blisko 300 stron, powstawała 4 lata. Ziarenko w głowie zaczęło kiełkować od wycieczki nad Jezioro Lednickie i do Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.
– Kiedy zobaczyłem to miejsce na wyspie, na Jeziorze Lednickim, gdzie prawdopodobnie miał miejsce chrzest Polski, to inspiracja przyszła sama. Tam też dzieje się akcja mojej książki – mówi Tomasz. Historia powieści toczy się dziesięć wieków temu, na ziemiach ówczesnych Polan, którzy zamieszkiwali tereny wokół wspomnianego jeziora, w pobliżu ruin legendarnej wieży kniazia Chwostka. Postaci, miejsca i wydarzenia historyczne łączą się w świecie „Czarnego Apostoła” z baśniami i legendami Polan oraz mitologią słowiańską.
– Koncept całej powieści zaczął się od jednego zdania: Jest osada Giecz, która nagle znika. Zaczynając od niego dopisywałem kolejne i kolejne, aż w końcu miałem wrażenie, jakby ta książka sama się pisała. Wydarzenia leciały swoim rytmem, bohaterowie angażowali się w kolejne przygody, nawet nie wiem, jak to wszystko w sobie uruchomiłem. Strasznie dziwne uczucie – mówi.
Każdy autor, pisząc, staje przed wyzwaniem, aby fabuła, świat i bohaterowie pozostali spójni, a wydarzenia układały się w logiczną całość. Jak mówi nasz lokalny pisarz, opierając materiał na solidnych podstawach historycznych miał o tyle łatwiej, że mógł do tego po prostu dobudować otoczkę i fabułę.
– Pisząc, miałem nadzieję, że po prostu nic mi się tam nie posypie – śmieje się.
– I chyba faktycznie się udało, skoro jednemu z wydawców spodobał się mój tekst i postanowił zaopiekować się tym projektem i wydać go w formie cyfrowej.
Zaczynając pisać, nie myślał jednak, że sprawy przybiorą tak poważny obrót.

– Chciałem po prostu udowodnić sobie, że dam radę. Ewentualnie wysłać tekst znajomym, aby w ich gronie dyskutować na ten temat. Po wrzuceniu dwóch rozdziałów na jedno z poważniejszych forów dla pisarzy okazało się, że tekst został ogólnie bardzo ciepło przyjęty. Wtedy dopiero zacząłem myśleć o szerszej publikacji. Wysłałem swój materiał do kilku wydawnictw, ale odzew od wszystkich był podobny: jesteś nieznany, nie ma szans na dużą sprzedaż, nie wydrukujemy tego. Sprawę ułatwiłoby, gdybym w przeszłości wygrał jakiś konkurs literacki, gdyby moje opowiadania były drukowane w czasopismach, gdybym był bardziej rozpoznawalny. A tak moje nazwisko nie było dla nich gwarantem na sprzedaż lub chociażby zwrot kosztów. W tym momencie napisał do mnie wydawca i jednocześnie też twórca Maciej Ślużyński, który powiedział o książce wprost: Jest niezła. I wtedy zaczęła się prawdziwa droga przez mękę – wspomina.
Ponad rok trwała korekta książki, czyli poprawianie, redagowanie i przeredagowywanie całych fragmentów, usuwanie i dodawanie, aby ostateczna historia była płynna i spójna. Tekst przechodził przez wiele rąk, a poprawki i korekty mogły przyprawić czasami o ból głowy. Ostatecznie się udało i „Czarny Apostoł” wylądował na półkach. Na razie tylko tych wirtualnych, gdyż wydawca zajmuje się taką formą dystrybucji. Czy pojawi się jej forma fizyczna, zależy najpewniej od sukcesu wersji cyfrowej.
– Może też bym na pamiątkę wydrukował sobie egzemplarz, żeby postawić na półce – mówi autor.
Jeśli jesteście zainteresowani poznaniem historii stworzonej przez Tomasza Pieca, przeniesienia się w czasy początków państwa polskiego i zagłębienia się w świat pełen mitów i baśni, to zachęcamy do poszukiwania tytułu w dobrych księgarniach internetowych.
– Jeśli ktoś przeczyta książkę i będzie się przy tym dobrze bawił, to osiągnę swój mały sukces – uśmiecha się Tomasz.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
to sf to z gier komputerowych zapewne FX
Gratulacje :) najlepszy nauczyciel! Proszę podążać dalej swoimi marzeniami. Serdeczności
Super nauczyciel choć uczył mnie rok informatyki to zapamiętałem go do dziś. Gratuluję tak wielkigo sukcesu
Gratulacje.
Panie Tomku. Gratuluję!
Gratulacje Tomasz!!!
Proszę o książkę jak ZGK w czasie kryzysu podniósł wydatki za śmieci w czasie społecznych protestów.
Gratuluję i życzę wielu wspaniałych ksiazek
Ogromne gratulacje!!!
Czyli jak rozumiem, wcześniej wydawał same "niepoważne"?
Wcześniej pan Tomasz nie wydawał książek tylko pisał je z uczniami a te lądowały do biblioteki szkolnej w Sypniewie.
Gratuluję :) Brawo Ty :)
Gratuluję Panie Tomaszu! Nauczał mnie Pan przez 3 lata i dzięki Panu uwielbiam j.polski.
Gratuluję, był Pan moim najlepszym nauczycielem, życzę dalszych sukcesów :D
to sf to z gier komputerowych zapewne FX
Gratulacje :) najlepszy nauczyciel! Proszę podążać dalej swoimi marzeniami. Serdeczności
Super nauczyciel choć uczył mnie rok informatyki to zapamiętałem go do dziś. Gratuluję tak wielkigo sukcesu