- Do końca roku chcielibyśmy przenieść siedzibę urzędu - mówi burmistrz Stefan Kitela. Pierwszy przetarg nie wyłonił jednak wykonawcy remontu wnętrza Pałacu Sułkowskich. Postanowiliśmy je zwiedzić i zapytać, jak będzie wyglądało po zmianach
O przenosinach Urzędu Gminy i Miasta w Krajence do pałacu mówi się od co najmniej kilku lat. Istotnym w tej sprawie był rok 2012. Gmina zawarła wówczas porozumienie ze Starostwem Powiatowym w Złotowie. Na jego podstawie z budynku wyprowadzono gimnazjum, które zostało przeniesione do nowocześniejszego krajeńskiego oddziału Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie (dawny Zespół Szkół Spożywczych). Wnętrze pałacu, które od drugiej połowy lat czterdziestych dwudziestego wieku pełniło głównie funkcję dydaktyczną, opustoszało. Ma się to jednak niebawem zmienić.
Spacer po urzędzie
- Do końca roku chcielibyśmy przenieść siedzibę urzędu albo wykonać przynajmniej pierwszy etap przygotowań do tej przeprowadzki. To jednak, chociażby ze względu na konieczność zarchiwizowania dokumentów, nie taka prosta sprawa. Nie wszyscy urzędnicy się z tego cieszą – mówi burmistrz Stefan Kitela. Według projektu większość biur umieszczona będzie na jednej kondygnacji. Od strony amfiteatru powstanie specjalne biuro podawcze, do którego z poziomu nowo wybudowanego parkingu bez pokonywania barier architektonicznych będą mogły się dostać osoby starsze lub niepełnosprawne. Na przeciwległym skrzydle nadal będzie znajdowało się biuro Zespołu Ekonomiczno Administracyjnego Szkół i Przedszkoli w Krajence. Co jeszcze zaplanowano? Wchodząc przez główne, zabytkowe drzwi (od strony internatu ZSS), na których zachowały się metalowe kołatki w postaci lwich głów z przytroczonym kołem trafimy na rozległy korytarz. W pomieszczeniu naprzeciwko wejścia (największym wg projektu) ma się znaleźć nowa sala ślubów. Z jej wnętrza przez taras z kolumnami będzie można zejść po schodach do parku i amfiteatru. Planuje się, że w tym miejscu będą się odbywać także sesje rady miejskiej oraz że udostępniane będzie one np. na potrzeby spotkań stowarzyszeń. Jak natomiast będzie należało się kierować, by trafić do sekretariatu, nowego gabinetu burmistrza i wiceburmistrza? Te położone będą blisko głównych drzwi, po prawej stronie od wejścia. W sumie na parterze zaplanowano ponad dwadzieścia pomieszczeń: biurowych, gospodarczych i toalet, do których prowadzić ma jeden korytarz. Według założeń w najbardziej uczęszczanych ciągach komunikacyjnych na podłodze pojawi się terakota lub lenteks. Podłogi niektórych biur wyłożone będą natomiast panelami. Drewniane klatki schodowe zastąpią konstrukcje żelbetonowe. - Sale są dość duże, ale nie wszystkie będziemy dzielić na mniejsze. Będzie to miało miejsce głównie tam, gdzie jest taka potrzeba, np. w biurze podatkowym, gdzie często mieszkańcy przychodzą prosić o rozłożenia na raty czy starać się o umorzenia i niezręcznie byłoby im mówić o tym w szerszym gronie. W kilku pomieszczeniach obniżany będzie sufit, bo bywa, że ma blisko cztery metry wysokości. Chcemy przenieść się do tego budynku także po to, by go zachować i niejako objąć mecenatem ten zabytkowy obiekt – mówi burmistrz Stefan Kitela. Jednak, by przystąpić do pierwszego etapu remontu potrzebny jest wykonawca, a tego nie udało się wyłonić w pierwszym przetargu. - Najwyższa oferta opiewała na 490 tys. zł, najniższa na 309 tys. zł, dlatego zdecydowaliśmy się powtórzyć przetarg. W budżecie póki co zaplanowaliśmy 300 tys. złotych, głównie na modernizację sieci elektrycznej, hydraulicznej i grzewczej oraz na prace wykończeniowe w środku. Potrzebne będą też specjalne, bezpieczne łącza internetowe, do przesyłania danych np. z USC, które są ściśle chronione. Sporą część wyposażenia zabierzemy z dotychczasowego urzędu, ale nie wszędzie będzie to możliwe – wyjaśnia burmistrz. Drugi termin składania ofert upływa 11 marca o godzinie 13:00. Wartość całości przystosowania Pałacu Sułkowskich na potrzeby UGiM w Krajence określono na około 650-700 tys. złotych.
Do kupienia za pół miliona
Co z dotychczasowym budynkiem urzędu przy ul. Władysława Jagiełły 9? Trzykondygnacyjna, podpiwniczona kamienica położona w strefie ochrony zabytków nie sprzedała się w trzech dotychczasowych wystawieniach. W czwartym przetargu, który ma się odbyć 31 marca o godzinie 10:00 - tzw. budynek A (główny) o powierzchni ponad 620 m2 wraz z budynkiem B (m.in. obecna siedziba USC) o powierzchni około 220 m2 i stumetrowym budynkiem gospodarczym jest do kupienia za nieco ponad 524 tys. złotych. Choć całości przydałby się remont cena względem powierzchni i położenia wydaje się być dość atrakcyjna. Czy to jednak przyciągnie kupujących? Okaże się za niecały miesiąc.
Sz. Chwaliszewski
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze