Wycięcie nawet suchego drzewa to nie lada problem. Żeby otrzymać zezwolenie, trzeba wypełnić niezliczoną ilość dokumentów
Ubiegłorocznego „strzyżenia” topól rosnących na drodze wojewódzkiej od Złotowa do Nowin wiele drzew nie przeżyło. Suche topole straszą dziś i tylko czekać, kiedy silniejszy podmuch wiatru zwali je na ziemię. Co z drzewami ma zamiar zrobić Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich, do którego szosa 189 należy? - Oczywiście topole zostaną ścięte, ale to nie takie proste – zapewnia Benedykt Stefankiewicz z WZDW Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie.– Najpierw musimy udowodnić, że jesteśmy właścicielami działek, na których topole rosną. Musimy napisać szczegółowe uzasadnienie, dlaczego chcemy je wyciąć, poza tym skierować odpowiedni wniosek do Urzędu Gminy w Złotowie. Z kolei gmina musi wystąpić do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o opinię, a nawet w takich przypadkach może być ona różna – tłumaczy kierownik. Benedykt Stefankiewicz wyjaśnia, że o wiele łatwiej jest pozbyć się niechcianych drzew wzdłuż dróg, jeśli jest ona przebudowywana. Wówczas o wszystkim praktycznie decyduje wojewoda i nie potrzeba opinii Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Ile może potrwać załatwianie wszystkich formalności koniecznych do wycięcia suchych topoli? Benedykt Stefankiewicz mówi, że trudno się pokusić o nawet zbliżone określenie tego terminu.
Ryszard Mikietyński
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze