Reklama

Człowieku, radź sobie

05/04/2015 00:00
Na wycinkę drzew, które ograniczają widoczność np. kierowcom, RDOŚ nie wydaje uzgodnień. Zaleca raczej ustawianie luster, sprawa wniosku państwa Gatz z Radawnicy najprawdopodobniej będzie mieć więc odmowny finał

O wnioskach na wycinkę drzew rosnących przy trasach Radawnica-Stara Wiśniewka i Radawnica-Józefowo i związanych z nimi perturbacjach w „Aktualnościach” pisaliśmy już dwukrotnie. Przypomnijmy – prezentowaliśmy argumenty rolników, którzy o ich usunięcie zabiegają oraz ekologów i pszczelarzy, którzy są takiemu posunięciu przeciwni. Informowaliśmy również o tym, że urzędnicy z gminy Złotów tylko część z drzew wskazanych we wnioskach wstępnie zakwalifikowali do usunięcia, co jednak – trzeba zaznaczyć – z wydaniem pozytywnej decyzji w tej sprawie nie jest tożsame. Wójt, nim taki dokument podpisze, każdorazowo musi skonsultować zasadność wycinki z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska. Nie inaczej było i tym razem. Efekt? Na początku miesiąca urzędnicy zostali poinformowaniu o terminie przeprowadzenia wizji lokalnej. 13 marca uczestniczyli w niej: z ramienia gminy Złotów inspektor ds. drogownictwa, informatyki i zadrzewień Grzegorz Górski, przedstawiciel RDOŚ w Poznaniu Krzysztof Chrzanowski oraz reprezentujący złotowski Powiatowy Zarząd Dróg Czesław Milewski. Panowie pojechali w teren, by wspólnie przyjrzeć się poszczególnym drzewom. Krzysztof Chrzanowski oceniał je pod kątem występowania bezpośrednio na nich lub też w ich sąsiedztwie gatunków chronionych. Taki znalazł – okazało się, że pień drzewa wstępnie zakwalifikowanego do wcinki, rosnącego przy drodze prowadzącej w kierunku Starej Wiśniewki, porasta porost objęty ścisłą ochroną – odnożyca jesionowa. Co ciekawe – na innych drzewach ujętych we wniosku rolnika, co do których wycinki gmina już na początku podjęła decyzję odmowną, wspomniany porost nie występuje.
Dalej – na trasie Radawnica-Józefowo samorząd miał zamiar uzgodnić do wycinki z RDOŚ łącznie sześć drzew – trzy rosnące przy polu i trzy stojące przy zabudowaniach należących do państwa Gatz. W przypadku tych pierwszych podczas wizji Krzysztof Chrzanowski zgodził się z koniecznością wycinki jednego z nich.

Lipy zostaną?

Wszystko wskazuje na to, że wycięte nie zostaną lipy rosnące przed domem państwa Gatz. Przypomnijmy – pani Teresa, argumentując taką konieczność, wskazała m.in. na utrudnienia związane z wjazdem sprzętem rolniczym na pole oraz na podwórko i z wyjazdem osobówką zza szpaleru drzew, a także możliwość uszkodzenia przez spadające konary linii energetycznej i zabudowań. RDOŚ takie przesłanki jednak nie przekonują. Jak powiedział nam Grzegorz Górski, Krzysztof Chrzanowski poinformował go, że wycinki drzew z takich powodów dyrektor nie uzgadnia. Zaleca raczej postawienie luster. To po pierwsze. Po drugie – w czasie gdy trwała wizja lokalna na jednym z drzew przysiadła sroka, która – jak uznał Krzysztof Chrzanowski – zapewne buduje tam gniazdo. Taki przypadek z automatu wyłącza lipę z dyskusji o wycince.

Wójt ma związane ręce

Na początku tygodnia do urzędu gminy wpłynęły cztery z pięciu, dotyczących obrębu Radawnicy, decyzji wysłanych do uzgodnienia z RDOŚ. Wynika z nich, że do usunięcia uzgodniono tylko jedno, na wpół martwe drzewo, rosnące na wjeździe budowanej pieczarkarni. Pozostałe zostaną. Wciąż nie ma informacji o stanowisku RDOŚ co do drzew, które rosną przy posesji państwa Gatz.
- Decyzje RDOŚ są dla nas wiążące – przypomina Grzegorz Górski. Oznacza to tyle, że wójt gminy Złotów Piotr Lach, nawet jeśliby sam widział potrzebę usunięcia któregokolwiek z drzew, ma związane ręce. Nie może wydać decyzji sprzecznej ze stanowiskiem poznańskiej instytucji.

Patrycja Kajewska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości