Reklama

Cztery tysiące na studnie

23/01/2015 00:00
Samorząd dofinansuje mieszkańcom budowę głębinowych studni wierconych

Radni podjęli taką uchwałę po raz pierwszy przed trzema laty. Teraz dwukrotnie zwiększyła się pula dofinansowania, bo do tej pory mieszkańcy mogli się ubiegać jedynie o dwa tysiące złotych. Przez trzy wspomniane lata mieszkańcy nie wyrażali zainteresowania tematem – do gminy nie składano wniosków. W ostatnim czasie zgłosiły się trzy osoby, stąd przewidziano w budżecie na ten cel 12 tys. zł. Pula nie jest jednak zamknięta – jeśli w ciągu roku będą pojawiać się kolejne wnioski, samorządowcy zapowiadają ewentualność zwiększenia dostępnych na taki cel funduszy. Oszacowano, że średnio koszt budowy takiej studni wynosi około 8 tys. zł, więc dofinansowanie od samorządu jest całkiem spore, stanowi około 50 proc. wartości średniej inwestycji.
Skąd w ogóle pomysł uruchomienia w budżecie gminy takich pieniędzy?

Wody wyraźnie opadły

Zasadniczym powodem jest to, że to lepsze i szybsze, bo łatwiejsze i tańsze, zarówno dla gminy jak i mieszkańców rozwiązanie niż budowa wodociągów w takich miejscach, gdzie zabudowa mieszkaniowa jest niewielka i bardzo rozproszona. – Łatwiej w połowie dofinansować mieszkańcom budowę studni wierconej niż budować wodociąg – ocenia Przemysław Kurdzieko. – Dlatego chcemy zwiększyć wśród mieszkańców zainteresowanie tym tematem – argumentowali przy okazji podejmowania uchwały wójt i przewodniczący Rady Gminy Lipka Krzysztof Olczak.
Z drugiej strony temat zbiega się z faktem, że w ostatnich latach na wielu gminnych terenach prawdopodobnie znacząco obniżył się poziom wód gruntowych. To sprawia, że w wielu miejscach, gdzie są tradycyjne studnie, wody jest w nich coraz mniej lub w ogóle jej nie ma. – W minionym roku, szczególnie w okresie letnim, ten problem był szczególnie odczuwalny – podkreśla Przemysław Kurdzieko. – Ludzie rzeczywiście nie mieli wody w studniach. W suchych okresach musieliśmy ją dowozić – Krzysztof Olczak potwierdza ten fakt danymi o działaniach, jakie w 2014 roku prowadzili gminni strażacy. – Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat – zauważa przewodniczący rady, a jednocześnie naczelnik OSP Lipka. – W niektórych miejscach ludzie mieszkają od dziesięcioleci, ale z taką sytuacją do tej pory też się nie spotykali – uzmysławia Krzysztof Olczak.

Piotr Steffen

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości