Jeśli połączy się Dzień Dziecka ze spartakiadą sportową da to niemalże mieszkankę "wybuchową". I o to zapewne organizatorom chodziło, bo bawiono się świetnie
Przedszkolaki, uczniowie, nauczyciele, rodzice, znajomi - każdy, kto żyw i nie musiał pracować, zjawił się w piątek na lotyńskim stadionie, aby świętować Dzień Dziecka połączony ze spartakiadą. Warto było poczekać i imprezę zorganizować tydzień po 1 czerwca, bo aura tym razem była łaskawa.
Zamieszanie było takie, jak na festynach, które w Lotyniu cieszyły się wielkim powodzeniem. Nic dziwnego, ksiądz proboszcz wymodlił pogodę, nauczyciele i rodzice spisali się na piątkę i kilka godzin zabawy szybko minęło. Były konkurencje sportowe dla wszystkich grup wiekowych, od przedszkolaków po gimnazjalistów, jazda na koniu, dmuchane zamki, zawody strażackie, strzelanie z łuku. Głodnego stąd nie wypuszczono, o co dbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich, Caritas, Rady Rodziców – współorganizatorzy imprezy. Jak zwykle do przygotowań włączyli się również strażacy z OSP w Lotyniu.
[[reklama]]
Jak przyznał dyrektor Zespołu Szkół w Lotyniu Cezary Osojca, każda z tych organizacji nie pożałowała grosza, dołożył się również burmistrz Okonka z puli gminy. Świętowano więc na całego, jedzenie było za darmo, czuć było zbliżające się wakacje. Nic dziwnego, to już za niecałe trzy tygodnie.
Ryszard Mikietyński
[[gal=727]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze