W przypadku drugiej z wymienionych miejscowości, jak podczas wspólnego posiedzenia komisji stałych jastrowskiej rady miejskiej powiedział burmistrz, problemu z wyborem nowej nazwy nie będzie. Piotr Wojtiuk (przy aprobacie radnych z Sypniewa Jolanty Łatki i Krzysztofa Bzowskiego) przekazał, że ulicę Popławskiego, radzieckiego dowódcy wojskowego, generała Armii Radzieckiej i Ludowego Wojska Polskiego, a także ministra obrony narodowej PRL w latach 1949–1956 zastąpi Spacerowa. Będzie to powrót do tego, co było przed Popławskim.
W przypadku Jastrowia kwestia zmian jest bardziej skomplikowana. Po pierwsze dlatego, że, jak w krótkiej dyskusji uznali radni, powrót do wcześniejszych, historycznych nazw ulic Żymierskiego i Kieniewicza (odpowiednio Królewiecka i Berlińska) nie wchodzi w grę. Po drugie – obie związane są z główną arterią miasta, zatem wybór musi być przemyślany.
Musimy się dobrze zastanowić, ponieważ wskazując nowe nazwy będziemy tworzyć historię
– zauważył burmistrz.
Co prawda ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej jeszcze nie weszła w życie, wszystko wskazuje jednak na to, że stanie się to wkrótce. 22 lutego jej projekt wpłynął do Sejmu, 1 kwietnia zaś, po trzech czytaniach, posłowie go uchwalili (przy jednym głosie wstrzymującym). W tej chwili dokument rozpatruje Senat.
Jeśli ustawa zostanie przyjęta nazwy ulic Popławskiego, Żymierskiego i Kieniewicza trzeba będzie zmienić na pewno, nie we wszystkich przypadkach sprawa jest jednak tak jasna.
Czytałem różne interpretacje dla Jedności Robotniczej
– zauważył Piotr Wojtiuk, dodając, że jego zdaniem ta nazwa nie jest związana z komunizmem.
Dziś również istnieje przecież jedność robotnicza
– podkreślił.
Jakie nazwy będą musiały zniknąć z przestrzeni publicznej? Jak czytamy w projekcie – takie, które odwołują się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944–1989.

Piotr Wojtiuk uzmysławiał, że nad wyborem nowych nazw ulic trzeba się będzie głęboko zastanowić. - Będziemy tworzyć historię - zauważył
Podczas posiedzenia komisji żadne wiążące decyzje nie zapadły, pojawiło się jednak kilka pomysłów na nowe nazwy. Ratuszowa, Koszalińska, Gdańska...
Wybrać pomoże społeczeństwo.
Nie wyobrażam sobie, byśmy podjęli tak ważną decyzję bez konsultacji, byśmy zrobili coś wbrew woli naszych mieszkańców
– zaznaczył burmistrz, dodając, że będzie oczekiwał od nich konkretnych propozycji.
Na podjęcie decyzji jest jeszcze czas – przynajmniej piętnaście miesięcy (autorzy projektu chcą, by ustawa weszła w życie po upływie 3 miesięcy od dnia jej ogłoszenia, na wprowadzenie w życie jej zapisów samorządy będą mieć natomiast rok). Ich działania we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej nadzorować będą wojewodowie.
Dłużej zwlekać nie można – po przekroczeniu tego terminu z mocy ustawy, po zasięgnięciu opinii IPN, w terminie trzech miesięcy wojewoda będzie musiał wydać zarządzenie zastępcze.
Koszty związane z wprowadzeniem w życie ustawy, jak informował Piotr Wojtiuk, nie obciążą kieszeni mieszkańców ulic, których nazwy zostaną zmienione. W projekcie zapisano, że pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących ujawnienia w księgach wieczystych oraz uwzględnienia w rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych zmiany nazwy dokonanej na podstawie ustawy będą wolne od opłat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moim zdaniem Kieniewicza powinna być zmieniona na Berlińska. Gdańska lub Koszalińska to nazwy bezsensu. Najlepiej ankietę internetową zrobić wśród mieszkańców. Pozdrawiam
Moim zdaniem Kieniewicza powinna być zmieniona na Berlińska. Gdańska lub Koszalińska to nazwy bezsensu. Najlepiej ankietę internetową zrobić wśród mieszkańców. Pozdrawiam
ma byc Poznanska za zymierskieo,aleja zydowska za kieniewicza
Czy w ramach dekomunizacji ze stanowiska zostanie odwołany syn sekretarza PZPR w Połczynie Zdroju?
Moim zdaniem Kieniewicza powinna być zmieniona na Berlińska. Gdańska lub Koszalińska to nazwy bezsensu. Najlepiej ankietę internetową zrobić wśród mieszkańców. Pozdrawiam
Moim zdaniem Kieniewicza powinna być zmieniona na Berlińska. Gdańska lub Koszalińska to nazwy bezsensu. Najlepiej ankietę internetową zrobić wśród mieszkańców. Pozdrawiam
ma byc Poznanska za zymierskieo,aleja zydowska za kieniewicza