Z członkami okoneckiego koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, któremu szefuje Antoni Kłosowicz, spotkaliśmy się w przededniu wydania 12 numeru „Aktualności Lokalnych”, we wtorek, a więc w jednym z najbardziej intensywnych dla dziennikarza dni. Pracowitym, ponieważ – jak dowiedzieli się gospodarze spotkania – poświęconym korekcie oraz składowi gazety.
Dzięki spotkaniu mieliśmy ciekawe narzędzie porównawcze. Pierwszy numer tygodnika, który w celach poglądowych zabraliśmy ze sobą do Okonka, miał 20 stron. W środę wypuściliśmy... 64 strony!
Czy redakcja ma się dobrze?
Reklama
– na to pytanie nie mogliśmy odpowiedzieć inaczej: jak najlepiej.
Pytali przede wszystkim seniorzy, ale nie tylko. My również byliśmy ciekawi kilku kwestii.
Jakie artykuły ludzie najczęściej czytają?
– piłeczka poleciała w naszą stronę.
No właśnie, kiedy najchętniej sięgacie państwo po gazetę?
– prędko ją odbiliśmy. W toku dyskusji wspólnie znaleźliśmy odpowiedź: najlepiej, niestety, sprzedają się złe wiadomości. Różnego rodzaju informacje z kroniki policyjnej – dotyczące wypadków, kolizji czy włamań, do tego samobójstwa, morderstwa, zabójstwa...
Odchodząc od przykrych spraw ustaliliśmy coś jeszcze: ważna jest lokalność. To, co się dzieje w moim mieście, w mojej gminie, u mojego sąsiada.
A jakie cechy powinny być najważniejsze u dziennikarza? Rzetelność, wiarygodność, obiektywizm. Tak – nasi rozmówcy potwierdzili: właśnie tego oczekują od nas czytelnicy. Tych z Okonka, ciekawych dziennikarskiego chleba, z którymi mieliśmy przyjemność się spotkać, z pewnością można nazwać świadomymi. Jak usłyszeliśmy, spotkanie tematyczne, jakie zorganizowano z naszym udziałem, nie jest jedynym, które odbyło się w siedzibie seniorów. Panowie i panie w ostatnim czasie zgłębiali również tajniki m.in. zawodu policjanta. Pozazdrościć ciekawości świata.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze