Reklama

Czy MZUK źle sprząta?

21/09/2015 06:30
Wiceburmistrz skarży się na Miejski Zakład Usług Komunalnych. Uważa, że za prawie 50 tys. zł miesięcznie Złotów powinien być czystszy. Zarzuty urzędników odpiera M. Walter

- Gdy zobaczyłam, ile płacimy MZUK-owi za sprzątanie miasta, to się przeraziłam. Wiecie Państwo, jaka to jest kwota? - wiceburmistrz Złotowa Małgorzata Chołodowska pytała radnych z Komisji Finansów Miejskich, Budżetu i Pozyskiwania Środków Unijnych Rady Miejskiej Złotowa. Dyskusja na temat usług świadczonych miastu przez spółkę wywiązała się 24 sierpnia. Odpowiedź na pytanie M. Chołodowskiej brzmi: niemal 50 tys. zł miesięcznie, czyli blisko 600 tys. zł rocznie. Zdaniem urzędniczki za tę kwotę zakład mógłby sprzątać lepiej. - Prosiliśmy o zmianę harmonogramu sprzątania na promenadzie. W weekend jest tam po prostu brudno – stwierdziła zastępczyni Adama Pulita.

- Czystość miasta to nie tylko pochodna działań firmy, ale również działanie mieszkańców – odpowiada Mariusz Walter z MZUKu. Firma jednak przystała na propozycję miasta. - Najwięcej pretensji było o czystość w sobotę rano. Rozumiemy te skargi. Młodzież wraca z dyskotek, wywraca śmietniki i wiatr rozwiewa śmieci po mieście. Dlatego wprowadziliśmy dyżur w weekend, podczas którego pracownicy objeżdżają miasto, zbierają śmieci i opróżniają kosze w najbardziej newralgicznych punktach. Odbywa się to bez kosztów dla miasta – M. Walter deklaruje chęć współpracy z miastem.

Reklama

Rzadziej kurzą

Urzędnicy doszli jednak do wniosku, że magistrat ma zbyt małą kontrolę nad usługą, jaką świadczy dla niego spółka. - Nie wiemy, kiedy i co MZUK robi. To jest nie do sprawdzenia, dlatego poprosiliśmy o opisywanie faktur – informowała radnych wiceburmistrz. Swoje zastrzeżenia powtórzyła 31 sierpnia podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa. - Mamy ciągłe problemy z MZUK-iem. Interweniujemy doraźnie, aczkolwiek nie jest to najlepsze rozwiązanie – oznajmiła.

Poniekąd rację przyznał jej Krystian Cichański, który stwierdził, że rzeczywiście narzekań na bałagan w mieście jest więcej niż dawniej. Proponował on jednak, by problem ten omówić z władzami spółki, w której miasto ma 1,56% udziałów. - MZUK sprząta Złotów od wielu lat. Może warto by było spotkać się z prezesem i porozmawiać...

Reklama

Nam Mariusz Walter tłumaczy, że zakład komunalny trzyma się harmonogramu i terminów opróżniania koszy, ale ich pracę często niweczą sami mieszkańcy. - Młodzież przesiadująca na promenadzie wrzuci do kosza np. dwie nieskręcone butelki czy opakowanie po pizzy i już kosz jest pełen, a reszta śmieci leży obok niego – i tak okazuje się, że opróżnianie koszy trzy razy w tygodniu to za mało.

Poza tym jednak M. Walter przyznał, że w czasie wakacji MZUK zamiatał ulice przy pomocy zamiatarek mechanicznych rzadziej niż powinien. - Musieliśmy to zrobić, ponieważ mieliśmy bardzo dużo skarg, że wzbijamy ogromny kurz. Z uwagi na suszę zraszacze, w które wyposażone są zamiatarki, nie dały rady zniwelować zapylenia. Przeszliśmy na zamiatanie ręczne, a ono nie jest tak efektywne – wyjaśnia pracownik spółki. - Teraz wracamy do sprzątania zamiatarkami – zapowiada.

Reklama

Brak synchronizacji

Zdaniem Mariusza Waltera opisywanie faktur ze wskazaniem co, gdzie i kiedy robił MZUK nie ma sensu. Usługa jest dziś, a rachunek za miesiąc. Jak sprawdzić, czy ulica Wojska Polskiego była zamiatana tak często jak powinna? - Niemniej współpraca między nami a urzędem powinna być ściślejsza, by uwagi spływały do nas od razu, a nie po miesiącu – zauważa podwładny prezesa Jacka Fertikowskiego.

Sam ma już pierwsze zastrzeżenie do urzędników. - Jednego dnia jedzie aleją Mickiewicza duża zamiatarka, a następnego zatrudnieni na robotach publicznych w urzedzie plewią rabaty wzdłuż tej ulicy i wyrzucają zielsko na ulicę. Nasi pracownicy to sprzątają, ale piasku zawsze trochę zostaje i ulica wygląda na niezamiataną – mówi Mariusz Walter.

Reklama

Do niedawna skargi na MZUK były rzadkością, dziś odbierają je zarówno pracownicy magistratu, jak i radni. Być może wynika to z tego, że spółka zaangażowana jest w budowę Regionalnej Instalacji Przerobu Odpadów Komunalnych przy drodze do Stawnicy? Może stąd brak dostatecznej kontroli nad jakością usług? Mariusz Walter zaprzecza: - To jest zupełnie oddzielna sprawa. Naszych pracowników sama budowa nie angażuje w nadmierny sposób, choć przyznam, że zarząd dużo sił wkłada w wyjaśnienia i walkę ze stowarzyszeniami ekologicznymi, które złożyły szereg odwołań i wniosków przeciwko tej inwestycji – jest to pokłosie protestów z przełomu roku.

Umowę na sprzątanie miasta przez Miejski Zakład Usług Komunalnych w Złotowie urząd miejski zawarł na rok – do końca grudnia. W końcu 2015 roku odbędzie się kolejny przetarg na to zadanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości