Radni są zgodni, że Dom Polski nie może trafić w prywatne ręce. Tylko co z nim potem zrobić? - Żeby nie było tak, że kupimy sobie knajpę - przestrzega kolegów R. Duszara
Po naszym artykule sprzed kilkunastu tygodni o pomyśle sprzedania Domu Polskiego w Złotowie rozpętała się burza. Listy zaniepokojenia do burmistrza słali parlamentarzyści, historycy i politycy. Wszyscy w podobnym tonie: by burmistrz się zastanowił, bo Dom Polski to miejsce niezwykle ważne dla naszego regionu ze względów historycznych. Że jednak trzeba znaleźć pieniądze na utrzymanie tego obiektu. Poza apelami i wnioskami niewiele z tego pisania wynikło. - Jeśli trzeba będzie podjąć taką decyzję, to ją podejmę – mówił przed kilkoma tygodniami Stanisław Wełniak.
Skoro tak, to chętni do zakupu Domu Polskiego są. W środę 24 września stanowisko w tej sprawie podjęła Rada Powiatu Złotowskiego. Jego konkluzja jest następująca: „W przypadku podtrzymania zamiaru sprzedaży budynku Domu Polskiego Rada Powiatu Złotowskiego zwraca się do Zarządu Powiatu o przeprowadzenie rozmów z władzami samorządowymi Gminy Miasto Złotów w celu ewentualnego ustalenia wstępnych warunków nabycia na własność lub dzierżawy oraz przedstawienie możliwości jego zagospodarowania aby zachować symbol polskości jako dobro wspólne.” Radni stanowisko w tej sprawie przyjęli jednogłośnie.
Czym wypełnić mury?
Oznacza to, że powiat mógłby kupić Dom Polski. Pozostaje tylko pytanie, po co?
- Chodzi nam o te mury? A w środku niech się dzieje co chce? Trzeba przedstawić na to pomysł – zwracał uwagę rajcom Romuald Duszara. Stąd też na końcu stanowiska mowa o koncepcji zagospodarowania DP. - Można powołać do życia w tym budynku jakąś instytucję, być może muzeum Związku Polaków w Niemczech. Może tam działać jakiś ośrodek edukacyjny – mówił podczas obrad wicestarosta Tomasz Fidler. Zaznaczył przy tym, że ma żal do ZPwN, że ten nie zrobił nic, by odzyskać swoje dawne mienie. Możliwość taką ma od 1990 roku.
Deklaracja powiatu jest pierwszą poważną odpowiedzią na pomysł sprzedaży Domu Polskiego. Tylko czy samorząd ten będzie stać na zakup budynku położonego przy ulicy ks. dr. Bolesława Domańskiego? Kondycja finansowa powiatu jest kiepska. Na pewno w budżecie nie ma pieniędzy na nieplanowane zakupy. - Nie wierzę, by w kolejnej kadencji rada powiatu znalazła pieniądze na kupno Domu Polskiego. Poza tym trzeba poczekać do wyborów, bo może nowy burmistrz Złotowa nie będzie chciał sprzedawać tego budynku - mówi R. Goławski i sugeruje, że jeśli powiat miałby stać się właścicielem DP, to jedynie w drodze zamiany nieruchomości.
Zainteresowaniem powiatu zdziwiony jest burmistrz Złotowa. - Niech radni powiatu zajmują się swoimi sprawami. My sobie poradzimy – mówi Stanisław Wełniak.
Wycena Domu Polskiego jest już gotowa. Opiewa na około 700 tys. złotych.
Łukasz Opłatek
P.S. Podczas sesji Rady Miejskiej Złotowa zwołanej 30 września burmistrz zapowiedział, że do ostatniej sesji (17 października) decyzji o sprzedaży Domu Polskiego nie będzie
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze