Reklama

Czy powstanie park linowy?

09/09/2014 00:00
Wójt chce przejąć od Lasów Państwowych teren parku w Kujanie. Widzi możliwości zagospodarowania miejsca. Najciekawsze rozwiązanie to park linowy, niezbędne minimum to uporządkowanie terenu i stworzenie parku przyrody

Przed tygodniem pisaliśmy o pomyśle na dalsze zagospodarowanie parku w Zakrzewie, tymczasem jeszcze większe wyzwanie zapowiada się w Kujanie. Od dłuższego czasu trwają rozmowy między gminą a Lasami Państwowymi na temat przekazania samorządowi terenu, który zaczyna się tuż za przystankiem autobusowym, a obejmuje obszar aż do pobliskiego jeziora. – Rozmawiamy o tym, żeby gmina przejęła ten teren od Lasów Państwowych za symboliczną złotówkę – mówi wójt Henryk Dobrosielski, oceniając, że przejęcie jest bardzo realne, bo w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile zapowiedziano wstępnie wolę przekazania obszaru. Terenu oficjalnie nazywanego Uroczyskami Kujańskimi i chronionego w ramach projektu Natura 2000. Wójt szacuje, że w ciągu najbliższych miesięcy temat powinien być sfinalizowany.


O tym, że w Kujanie jest park, dzisiaj przypomina zniszczona tablica informacyjna

Pieniądze i promocja

Wójt wyraża wolę przejęcia parku przez samorząd nie bez powodu. Widzi możliwość stworzenia w tym miejscu terenu rekreacji. – Oczywiście weźmiemy park, gdy będziemy już wiedzieli, co konkretnie chcemy w tym miejscu stworzyć – warunkuje finalizację sprawy. Najdalej idącym pomysłem w zamyśle Henryka Dobrosielskiego jest budowa pierwszego w powiecie parku linowego. – Oczywiście, że trzeba przyjrzeć się kosztom takiego przedsięwzięcia. Bo najpierw trzeba byłoby zainwestować, poza tym do opłacenia byłaby też praca zatrudnionego w takim miejscu instruktora czy regularnych przeglądów technicznych powstałej inwestycji – zauważa wójt. Gmina nie może prowadzić działalności gospodarczej, stąd jako jedno z rozwiązań gospodarz samorządu widzi przekazanie-użyczenie powstałego ewentualnie parku innemu podmiotowi, np. stowarzyszeniu, które mogłoby prowadzić taką działalność. – Takie miejsce nie tylko mogłoby generować zyski, ale jednocześnie mogłoby być znakomitą promocją gminy w regionie – ocenia.


Właśnie wśród tych drzew w przyszłości być może zawisną elementy parku linowego

Minimum park przyrody

Warunkiem wykonania inwestycji jest pozyskanie na taki cel unijnych funduszy. – Jest program, z którego w mojej ocenie można byłoby ubiegać się o dofinansowanie na takie przeznaczenie – deklaruje, podkreślając jednak, że najpierw trzeba będzie się upewnić, czy nie ma przeciwwskazań na realizację takiego zadania. Np. w tym, że kontrolę nad miejscem sprawuje również konserwator przyrody, bo niektóre drzewa na blisko dwuhektarowej powierzchni to egzemplarze o szczególnej wartości. – Są też tutaj wyjątkowe okazy roślinności. Stąd trzeba się oczywiście liczyć z tym, że względy przyrodnicze nie pozwolą na inwestycję taką jak park linowy – mówi wójt, zapewniając jednak, że samorząd będzie próbować szukać szansy w takim właśnie sposobie zagospodarowania ciekawej lokalizacji. – Na cele realizowane w ramach Natury 2000 można się starać o spore dofinansowanie, sięgające nawet 90% wartości inwestycji – podkreśla nasz rozmówca. Jak mówi Henryk Dobrosielski, nawet gdyby nie udało się stworzyć parku linowego, teren na pewno trzeba solidnie uporządkować.
– Wyczyścić, zagospodarować, odtworzyć altanę, która była kiedyś w tym miejscu. W pobliżu mamy nasz teren, więc można pomyśleć o jakimś parkingu. Stworzyć autentyczny, dostępny dla ludzi park przyrody – mówi, deklarując, że taki zakres prac to minimum, które samorząd powinien w tym miejscu przeprowadzić w niedalekiej przyszłości.

Piotr Steffen

Zdjęcie nagłówkowe z serwisu SXC
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości