Wójt chce przejąć od Lasów Państwowych teren parku w Kujanie. Widzi możliwości zagospodarowania miejsca. Najciekawsze rozwiązanie to park linowy, niezbędne minimum to uporządkowanie terenu i stworzenie parku przyrody
Przed tygodniem pisaliśmy o pomyśle na dalsze zagospodarowanie parku w Zakrzewie, tymczasem jeszcze większe wyzwanie zapowiada się w Kujanie. Od dłuższego czasu trwają rozmowy między gminą a Lasami Państwowymi na temat przekazania samorządowi terenu, który zaczyna się tuż za przystankiem autobusowym, a obejmuje obszar aż do pobliskiego jeziora. – Rozmawiamy o tym, żeby gmina przejęła ten teren od Lasów Państwowych za symboliczną złotówkę – mówi wójt Henryk Dobrosielski, oceniając, że przejęcie jest bardzo realne, bo w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile zapowiedziano wstępnie wolę przekazania obszaru. Terenu oficjalnie nazywanego Uroczyskami Kujańskimi i chronionego w ramach projektu Natura 2000. Wójt szacuje, że w ciągu najbliższych miesięcy temat powinien być sfinalizowany.
O tym, że w Kujanie jest park, dzisiaj przypomina zniszczona tablica informacyjna
Pieniądze i promocja
Wójt wyraża wolę przejęcia parku przez samorząd nie bez powodu. Widzi możliwość stworzenia w tym miejscu terenu rekreacji. – Oczywiście weźmiemy park, gdy będziemy już wiedzieli, co konkretnie chcemy w tym miejscu stworzyć – warunkuje finalizację sprawy. Najdalej idącym pomysłem w zamyśle Henryka Dobrosielskiego jest budowa pierwszego w powiecie parku linowego. – Oczywiście, że trzeba przyjrzeć się kosztom takiego przedsięwzięcia. Bo najpierw trzeba byłoby zainwestować, poza tym do opłacenia byłaby też praca zatrudnionego w takim miejscu instruktora czy regularnych przeglądów technicznych powstałej inwestycji – zauważa wójt. Gmina nie może prowadzić działalności gospodarczej, stąd jako jedno z rozwiązań gospodarz samorządu widzi przekazanie-użyczenie powstałego ewentualnie parku innemu podmiotowi, np. stowarzyszeniu, które mogłoby prowadzić taką działalność. – Takie miejsce nie tylko mogłoby generować zyski, ale jednocześnie mogłoby być znakomitą promocją gminy w regionie – ocenia.
Właśnie wśród tych drzew w przyszłości być może zawisną elementy parku linowego
Minimum park przyrody
Warunkiem wykonania inwestycji jest pozyskanie na taki cel unijnych funduszy. – Jest program, z którego w mojej ocenie można byłoby ubiegać się o dofinansowanie na takie przeznaczenie – deklaruje, podkreślając jednak, że najpierw trzeba będzie się upewnić, czy nie ma przeciwwskazań na realizację takiego zadania. Np. w tym, że kontrolę nad miejscem sprawuje również konserwator przyrody, bo niektóre drzewa na blisko dwuhektarowej powierzchni to egzemplarze o szczególnej wartości. – Są też tutaj wyjątkowe okazy roślinności. Stąd trzeba się oczywiście liczyć z tym, że względy przyrodnicze nie pozwolą na inwestycję taką jak park linowy – mówi wójt, zapewniając jednak, że samorząd będzie próbować szukać szansy w takim właśnie sposobie zagospodarowania ciekawej lokalizacji. – Na cele realizowane w ramach Natury 2000 można się starać o spore dofinansowanie, sięgające nawet 90% wartości inwestycji – podkreśla nasz rozmówca. Jak mówi Henryk Dobrosielski, nawet gdyby nie udało się stworzyć parku linowego, teren na pewno trzeba solidnie uporządkować. – Wyczyścić, zagospodarować, odtworzyć altanę, która była kiedyś w tym miejscu. W pobliżu mamy nasz teren, więc można pomyśleć o jakimś parkingu. Stworzyć autentyczny, dostępny dla ludzi park przyrody – mówi, deklarując, że taki zakres prac to minimum, które samorząd powinien w tym miejscu przeprowadzić w niedalekiej przyszłości.
Piotr Steffen
Zdjęcie nagłówkowe z serwisu SXC
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze