Propozycja padła podczas dyskusji łobżenickich rajców nad sprawozdaniem komisji rewizyjnej. - Wiele moich uwag się potwierdza. Most Arndta, świetlice, wieża ciśnień, remonty polnych dróg. Szereg spraw jest takiego kalibru, że można by rozważyć złożenie doniesienia do prokuratury, by się temu przyjrzała - mówił radny Robert Biskupiak
Szpital do zamknięcia?
Ostatnia sesja Rady Miejskiej w Łobżenicy z pewnością nie należała do spokojnych. Choć zaczęło się od gratulacji i podziękowań (więcej o tym na stronie 24 tego wydania ""AL"") to już chwilę później poruszane tematy wywoływały coraz ostrzejszą dyskusję radnych i sesyjnych gości. Pierwszym była analiza sytuacji szpitala powiatowego w Wyrzysku, który, zdaniem przedstawicieli władz powiatu, znajduje się w dużo gorszej niż przypuszczano kondycji finansowej. Jego zadłużenie ma sięgać nawet 4 milionów złotych. Etatowy członek Zarządu Powiatu Pilskiego Eligiusz Komarowski przekazał, że realne stało się widmo upadłości spółki, która zarządza placówką. Czy tak się stanie, wykaże audyt finansowy szpitala, który ma być znany do końca marca. Poinformował też, że działania władz powiatu skupiają się obecnie na tym, by do takiej sytuacji nie doszło. Łobżenickich radnych szczególnie obruszyła możliwa wysokość odprawy Anny Borowskiej, prezes spółki zarządzającej szpitalem. Za rozwiązanie stosunku pracy (zawartego w formie umowy o pracę) w okresie ochronnym, ze względu na wiek przedemerytalny mogłaby ona uzyskać sumę czteroletniego wynagrodzenia, dochodzącą (według wyliczeń przeprowadzonych w powiecie) do 800 tys. złotych. Jaki będzie finał tej sytuacji jeszcze nie wiadomo.
Jedziemy protestować!
Niezadowolenie radnych odczuł obecny na sesji dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Pile Krzysztof Tomczyk. Uwagi pod adresem PZD dotyczyły głównie zaległości remontowych na drogach i chodnikach powiatowych w gminie Łobżenica, w stosunku do innych gmin powiatu pilskiego. Radnym nie spodobało się to, że w tym roku gmina ponownie może liczyć jedynie na kilkaset metrów nowych nawierzchni. Radny Andrzej Borowy zaproponował nawet, by zebrać w autobus mieszkańców i pod właściwymi urzędami oprotestować te decyzje. Dyrektorowi przypomniano również sprawę przejścia dla pieszych z osiedla Leśnego na stadion miejski (której rozpatrzenie ciągnie się od jesieni) oraz rewitalizacji chodnika do Górki Klasztornej. Pewnym pocieszeniem przekazanym przez K. Tomczyka mógł być fakt, że do Łobżenicy jeszcze w tym sezonie letnim, w ramach 120-lecia swego istnienia, dojedzie kolejka wąskotorowa. Jednak ten obraz przyćmiła rozmowa na temat stanu technicznego mostu w Liszkowie, któremu po przeglądzie, jaki odbędzie się w najbliższych tygodniach, może nawet grozić zamknięcie. To oznaczałoby dla mieszkańców tej części gminy, chcących dostać się do Łobżenicy, objazd wynoszący nawet ponad 20 kilometrów.
Obraz nędzy i rozpaczy
Równie gorąco zrobiło się w chwili, gdy radny Rafał Tomala przedstawiał raporty z audytów komisji rewizyjnej. Jako pierwszy analizowano ten dotyczący rewitalizacji wieży ciśnień (o sprawie pisaliśmy w nr 11 ""AL""). Następnie pod lupę poszły wyremontowane w 2013 i 2014 roku świetlice wiejskie. - Świetlica w Trzeboniu. Oględzin dokonano w obecności sołtysa Zbigniewa Ziarnika. Komisja stwierdza: Niedbale wykonane oparapetowanie, zagrażające bezpieczeństwu. Na ścianach wewnętrznych widoczne miejscowo wykwity, spowodowane przenikaniem wilgoci. Zainstalowane trzy sztuki elektrycznych podgrzewaczy wody są niesprawne. Spłuczki w ubikacjach zamontowano prowizorycznie i niechlujnie. Zamiast wsporników użyto pianki montażowej – informował radny. Pozostałym rajcom oraz burmistrzom zaprezentował zdjęcia wykonane podczas kontroli. Podobne uwagi pojawiły się też w świetlicach w Izdebkach, Topoli i Ferdynandowie. Wśród wyczytywanych usterek pojawiały się m.in.: źle zamontowana stolarka okienna i drzwiowa, nieszczelne pokrycia dachowe powodujące przenikanie wilgoci do pomieszczeń i usterki sieci elektrycznej i wodociągowej. - Komisja stwierdza, że w zasadniczym stopniu prace budowlane na obiektach wykonano właściwie - ich stan nie zagraża użytkowaniu. Należy jednak dokonać rekontroli przed upływem terminu gwarancyjnego – mówił R. Tomala. Radny Mariusz Wiśniewki zadał pytanie, czy komisja dotarła do dzienników budów, z których mogłyby wynikać uwagi prowadzącego nadzór nad remontami inspektora. W odpowiedzi Marek Czerczak przekazał, że świetlice zostały przez inspektora odebrane do użytku. M. Wiśniewski zaproponował, by dotrzeć do nadzorcy inwestycji i, przedkładając mu zebraną przez komisję rewizyjną dokumentację, zapytać o zdanie na temat usterek, by na piśmie wydał swoją opinię. - To co uderza, to ta bylejakość. Nasuwa się pytanie, czy odpowiedzialni za jakość prac dołożyli wszelkich starań do tego, by remont wykonać zgodnie ze sztuką? Wydaje mi się, że nie – zaczął prezentację swojego zdania w sprawie radny Ryszard Biniak. Wniosek przedstawiony przez niego sugerował głównie bezwzględne wyegzekwowanie napraw gwarancyjnych i audyt pracy inspektora nadzoru budowlanego. Stwierdził też, że problem nie dotyczy tylko wymienionych świetlic, lecz również obiektów we wsiach, które remontowano też wcześniej. - Chciałbym zwrócić uwagę, że te wszystkie inwestycje realizowane były za rządów poprzedniego burmistrza. Wielokrotnie już wcześniej, jednoosobowo monitowałem i interweniowałem w tych sprawach. Wiele moich uwag się potwierdza. Most Arndta, świetlice, wieża ciśnień, remonty polnych dróg. Szereg spraw jest takiego kalibru, że można by rozważyć złożenie doniesienia do prokuratury, by się temu przyjrzała – mówił radny Robert Biskupiak. Dyskusję podsumował burmistrz Piotr Łosoś, który zapewnił, że w kwestii domagania się gwarancji gmina będzie nieugięta. Dodał też, że w przypadku każdej nowej inwestycji nie będzie już miejsca na bylejakość. Za sporą część z nich ma w przyszłości odpowiadać m. in. podległy włodarzowi Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łobżenicy.
Sz. Chwaliszewski
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze