Reklama

Czy psie odchody to dalej problem?

06/02/2020 16:55

Dbanie o porządek to obywatelski obowiązek. Przy okazji usankcjonowany prawnie, bo np. za nie posprzątanie po swoim psie grozi mandat do 500 zł. Takich mandatów nie ma dużo, bo i o wykrycie takiego wykroczenia ciężko.

Czwartkowe popołudnie. Pani przechadza się jedną ze złotowskich alejek - jedną ręką trzyma za rączkę dziecko, w drugiej telefon przy uchu. Przed nimi biegnie pies, niewielki, lecz bez smyczy. Dziarsko przycupnął obok chodnika i po zrobieniu tego, co do niego należało, radośnie pobiegł dalej. Tuż za nim jego właścicielka, nie oglądając się za siebie, znika na końcu alejki.

Na szczęście takich sytuacji jest coraz mniej. Jak mówią mieszkańcy osiedla przy al. Piasta - jeśli człowiek widzi, że jego sąsiad sprząta, to zaczyna się wstydzić, że sam nie posprzątał. Dzięki takiej piramidzie społecznych odruchów, w mieście coraz rzadziej można się nieprzyjemnie zdziwić, wchodząc z dzieckiem na zielony teren.

Reklama

Przez rosnącą świadomość społeczną mniej pracy w tym względzie mają również strażnicy miejscy. Chociaż o wykrycie takiego wykroczenia jest ciężko - mieszkaniec nie mający woreczka na odchody jest po dwakroć czujniejszy. Bywa i tak, że ludzie widząc strażników miejskich na siłę ciągną psa dalej, żeby ten nie mógł załatwić swoich potrzeb. Dlatego ostatnio większą popularnością cieszą się dyplomiki nagradzające za sprzątanie, niż mandaty karzące za brak wykonania tej czynności.

Miasto jest czystsze również przez brak śniegu. Nieodłącznym widokiem związanym z roztopami długo leżącej białej pokrywy były stopniowo odsłaniane psie odchody. W śniegu zawsze jakoś tak łatwiej było ukryć, jakoś tak mniej było widać, jakoś w tym mrozie mniej się chciało schylać a jak najszybciej wrócić do ciepłego mieszkania, bo przecież jak stopnieje to wymyje. Nie wymywało.

Reklama

I o ile w parkach, przy chodnikach i placach zabaw zrobiło się czyściej, o tyle problem nie znika z wybiegów dla psów. Przykładem jest ten zlokalizowany na wcześniej wspomnianym osiedlu, przy al. Piasta. Jak powiedziała mi jedna z mieszkanek - jest i tak zdecydowanie lepiej niż kiedyś. Przed wejściem na teren wybiegu wisi wielka tablica przypominająca o tym, że na jego terenie również należy po psie posprzątać. Jak jest w rzeczywistości?

Idąc wydeptanymi na wybiegu ścieżkami nie mamy się czego obawiać. Trochę z boku jest wydeptany plac, zapewne przez zwierzęta biegnące radośnie tam i nazad za rzuconym patykiem czy piłką. Tu również jest w bezpiecznie. Jednak jeśli piłka wyleci na trawę, to miejscami trzeba się mocno nagimnastykować, żeby ominąć nieczystości. Czyżby na wybiegu poczucie obowiązku spadało? Nawet jeśli posprzątamy odchody, może nie być dla nich miejsca w przeznaczonych do tego koszach. Tam królują zgniecione puszki po piwie, butelki po napojach o wyższym procencie i liczne opakowania mówiące o tym, że nikt na głodnego pić nie chciał.

Reklama

A Wy, sprzątacie po swoim psie?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ted - niezalogowany 2020-02-06 18:23:27

    witam.mieszkam obok wc.dla psów.mam też psa,ale z wc.nie korzystam.jeszcze NIGDY nie widziałam by ktoś kloce po swoim psie sprzątał.kloce są dùze urodziwe a jak popada smród i ślisko a i z góry wrony srakają a w lecie to od 4 rano spać przy otwartym oknie spać nie dają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ted - niezalogowany 2020-02-06 18:24:28

    witam.mieszkam obok wc.dla psów.mam też psa,ale z wc.nie korzystam.jeszcze NIGDY nie widziałam by ktoś kloce po swoim psie sprzątał.kloce są dùze urodziwe a jak popada smród i ślisko a i z góry wrony srakają a w lecie to od 4 rano spać przy otwartym oknie spać nie dają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-06 18:28:28

    Do Ted- mialam okazję wielokrotnie korzystac z psiego wc wraz z moim psem. Stwierdzam, że na ścieżkach nie ma nakupkane i można swobodnie po nich sie poruszać. No chyba, że chodzi pon po krzakach, to moze być problem i kloc pod butem. Co do halasu ptaków, to nie jest jedyny hałas, odglosu z lodowiska panu nie przeszkadzają? Bo mi dużo bardziej niż ptaki. Ale da sie z tym jakoś żyć. Można sie przyzwyczaić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości