Od lat w Bakcylu, już od samego wejścia do budynku, czuć było nieprzyjemne zapachy. Problem smrodu prawdopodobnie udało się zlikwidować
Od początku tej kadencji radni podkreślali na komisjach, że nie może być tak, iż przy wejściu do budynku gości witają smrody - trzeba rozwiązać ten nieprzyjemny problem. A ten naprawdę był uporczywy, o czym najlepiej można się przekonać rozmawiając z osobami, które najczęściej przebywają w budynku. Pracujący tutaj mówią wprost, że czasami smród był nie do zniesienia. Najgorzej było, gdy padało, zapach stawał się jeszcze intensywniejszy. Gdy w Bakcylu miały się odbywać zebrania, spotkania i imprezy z udziałem większej liczby osób, niemal każdorazowo poprzedzała je akcja wietrzenia budynku i odświeżania atmosfery - żeby smród był jak najmniej wyczuwalny. – Gdy dzieci miały noc w bibliotece, zębów rano nie chciały myć, tak mocno było czuć w toaletach – mówi jedna z pań.
Na razie nie czuć
Osobiście zabrali się za to wójt, radny Jerzy Sławski i sołtys Krzysztof Młocek. Kilkanaście dni temu weszli do Bakcyla z pożyczoną zadymiarką. Mieli nawet ze sobą małą kamerę pozwalającą zerknąć przez szczeliny do wnętrza sieci wentylacyjnej. Wpuszczony w rury i kanały dym z zadymiarki pozwolił znaleźć prawdopodobną przyczynę problemu. Dym zaczął się wydobywać ze szczelin przy lampie w damskiej toalecie. Wycięto fragment podwieszonego, regipsowego sufitu, gdzie znaleziono rozłączoną rurę odpowietrzenia kanalizacji. Miejscowy rzemieślnik Mirosław Szafrański kilka dni temu uzupełnił regips i pomalował płytę. – Od czasu, gdy zostało to zrobione, smrodu tutaj nie czuć – mówi jedna z pracownic Bakcyla. Wójt nie wyklucza, że mogą się jeszcze znaleźć inne źródła zapachów, ale przekonany jest, że główną przyczyną sytuacji była właśnie rozłączona rura. Jacek Mościcki przypuszcza, że mogło do tego dojść zaraz po remoncie budynku sprzed kilku lat, już wtedy rura mogła być zainstalowana w nieprawidłowy sposób. W Tarnówce nie brak ironicznych głosów o tym, że nowy wójt biega wokół Bakcyla i szuka źródła smrodu. Jak jednak zdołaliśmy się przekonać, większość chwali osobiste zaangażowanie Mościckiego i to, że po tylu latach śmierdzącej udręki udało się zlokalizować i naprawić błahostkę odpowiedzialną za źródło nieprzyjemnych zapachów.
Piotr Steffen
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze