Krajeńscy radni spotkali się z przedstawicielami Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski oraz Związku Międzygminnego Pilskiego Regionu Gospodarki Opadami. Dyskutowano o możliwościach przyciągnięcia inwestorów do Krajenki oraz przyszłości związanej z gospodarką śmieciową gminy
Jednak zanim rozpoczęły się czwartkowe obrady, wyróżniono Darię Tyborską, uczennicę CKZiU w Krajence, która dotarła do finału ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy o Żywności. Wyróżnienie otrzymały także jej nauczycielki Justyna Dmuchowska i Agnieszka Smolarz oraz wicedyrektor szkoły Anna Baranowska. Władze gminy podziękowały także sołtysom, których kadencja dobiegła końca. Wśród nich znaleźli się m.in. Jerzy Klejna z Tarnówczyna, Jan Skowiera z Paruszki, Irena Gnat z Czajcza, Jan Babut ze Skórki, Franciszek Rutkowski z Krajenki-Wybudowanie, Małgorzata Świtała ze Śmiardowa Krajeńskiego. Poinformowano też, że odbyły się wybory w sołectwie Krajenka-Wybudowanie. Sołtysem został Kamil Mieczkowski. Gdy radni zasiedli do realizacji programu sesji pojawił się pewien zgrzyt wśród radnych. Dariusz Żurek wskazał na uwagi do protokołu ostatniej, styczniowej sesji, w którym nie zapisano wybuchu śmiechu na sali w momencie, gdy mówił o tym, że gospodarką śmieciową zajmują się także organizacje mafijne. Przewodniczący Adam Klaryński zwrócił uwagę, że tego typu reakcje nie będą zapisywane i odrzucił propozycję radnego Żurka, by takie zdanie zamieścić w protokole. Ten w odpowiedzi zacytował Mikołaja Gogola: ""Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie!"". Nie była to ostatnia wymiana zdań podczas tej sesji (więcej na ten temat na str. 26 tego wydania AL).
Wypromujemy Was
Na obrady zaproszony został Jacek Gursz, burmistrz Chodzieży oraz przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Wielkopolski. Należy do niego ponad 100 gmin i 20 powiatów naszego regionu. Jego wystąpienie miało związek z propozycją przyłączenia się Krajenki do tego stowarzyszenia. Miałoby to przynieść korzyści obydwu stronom. Po stronie gminy jako główny argument ""za"" Jacek Gursz wskazywał lobbowanie na rzecz jej (i innych samorządów gminnych) interesów na najwyższych szczeblach władzy. Przekonywał, że odbiór sygnałów wysyłanych np. do ministerstw od stowarzyszenia jest dużo skuteczniejszy niż gdy występuje się w pojedynkę. Wskazywał też na korzyść w postaci włączenia Krajenki do bazy Centrum Obsługi Inwestora. Jego zdaniem obecność w niej realnie przekłada się na zainteresowanie inwestorów gminnymi (i mieszczącymi się na ich terenach) nieruchomościami. Jako przykład podał m.in. Chodzież, w której zainwestował koreański koncern Dongjin, poddostawca Samsunga w dziedzinie agd, tworząc w byłej fabryce mebli 200 miejsc pracy. Wymierną korzyścią dla gminy miałyby być też tańsze szkolenia dla pracowników samorządowych, prowadzone przez SGiPW oraz nawiązanie szerszej współpracy z innymi gminami. Z drugiej strony obecność Krajenki w stowarzyszeniu wzmocniłaby jego struktury. Ta perspektywa zainteresowała radnych. - Jaki będzie roczny koszt za to, że nasza gmina przystąpi do tego stowarzyszenia? – pytał Jakub Niedźwiecki. - 1800 złotych rocznie – odpowiedział Jacek Gursz. Następnie rozpoczęła się dyskusja, czy składkę można by było obniżyć, bo jej wysokość nie do końca satysfakcjonowała wszystkich radnych. To okazało się niemożliwe, tym samym część z rajców miała wątpliwości co do wymiernych korzyści z przynależności do stowarzyszenia. Burmistrz Stefan Kitela wskazał, że ponad 100 gmin, które do niego należą, nie mogło się mylić. Ponieważ dyskusja zaczynała przybierać coraz ostrzejszy ton i odchodzić od tematu, przewodniczący rady ją zakończył. Radnym przyjdzie więc zdecydować później, czy gmina Krajenka przystąpi do tego stowarzyszenia, czy też nie.
Pół na pół
Kolejnymi gośćmi sesji byli przedstawiciele Związku Międzygminnego Pilskiego Regionu Gospodarki Opadami, Zygmunt Jasiecki - dyrektor biura ZM PRGOK oraz jego zastępca Andrzej Gawłowski. W kontekście rozmów na temat gospodarki odpadami komunalnymi na terenie gminy Krajenka poinformowali, że nie do końca można być zadowolonym z poziomu segregacji. Ze statystyk wynika, że w gminie 50% zgłoszonych w systemie osób segreguje odpady, druga połowa tego nie robi. Inną rzeczą są ""nieszczelności systemu"", w którym powinno być około 7500 osób, a jest 5800. Brakuje 1700. Zaznaczano, że może być to spowodowane wyjazdami zarobkowymi za granicę lub na studia mieszkańców gminy, jednak zdaniem przedstawicieli ZM PRGOK i tak należy się temu przyjrzeć, bo skala jest zbyt duża. Radni zadawali też pytania. Andrzej Blajer prosił o informację, jak przedsiębiorcy mogą uzyskać potwierdzenie, że regulują opłaty za wywóz odpadów. - Przed wejściem w życie „ustawy śmieciowej” firma, która wywoziła śmieci wystawiała fakturę Vat. Teraz brakuje jakiegokolwiek potwierdzenia płatności – mówił. W odpowiedzi usłyszał, że ustawodawca tego nie przewidział, by można było takie potwierdzenia wystawiać. Arkadiusz Michalski zaproponował z kolei, by uruchomić system przypominania o zbliżaniu się terminu płatności, bo wiele osób, nie otrzymując żadnych blankietów, zapomina o tym nieumyślnie. Zapytał też o możliwość częstszego niż raz na dwa tygodnie wywozu śmieci w okresie zimowym i o dostępność dodatkowych pojemników na odpady. Dyrektorzy biura PRGOK wskazali, że trwają prace nad nową stroną internetową związku, która w bardziej czytelny sposób będzie o tym informowała. Za dobry przyjęli pomysł powiadamiania o płatnościach drogą mailową albo sms-ową. W temacie wywozu przekazali, że częstotliwość zostanie zwiększona i że nie odbije się to na kosztach. Poinformowali też, że każdy ma prawo zgłosić większe zapotrzebowanie na pojemniki, bowiem ustawodawca określił ich minimalną ilość i pojemność, nie wskazał natomiast górnej granicy. Taka dostawa też nie odbije się na kosztach dla mieszkańców. Pod koniec dyskusji Zygmunt Jasiecki i Andrzej Gawłowski przekazali również, że gmina Krajenka wcale nie musi opuszczać ZM PRGOK, by śmieci z jej terenu trafiały na bliższą od Kłody, bo mającą powstać pod Złotowem Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych. To o tyle istotne, że nie wyklucza się, iż bliższa odległość miejsca składowania od miejsca wywozu może korzystnie odbić się na cenach ustalonych za odbiór odpadów. Obecnie wynoszą one 15 złotych od osoby, za wywóz odpadów niesegregowanych i 9,50 zł od osoby za odpady segregowane.
Sz. Chwaliszewski
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze