Reklama

Czy z ulicy Wodociągowej da się wyjechać na Kujańską? Droga wciąż jest zamknięta

06/04/2016 06:05
Z Wodociągowej nie da się wyjechać i tak już pewnie zostanie. Na przeszkodzie stanęła... zatoka autobusowa

W połowie 2015 roku miasto wybudowało nową drogę – asfaltem pokryto ulicę Wodociągową. Problem w tym, że jezdnia, która miała wychodzić na ulicę Kujańską nagle się urwała. Konsorcjum INFRAKOM RDM, które wykonywało dla miasta Wodociągową i Jarzębinową (koszt obu to ponad 600 tys. zł) nie mogło zrobić wyjazdu na drogę wojewódzką, bo Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich nie wyraził na to zgody.

Najpierw postawili tu dwa słupki uniemożliwiające wyjazd na Kujańską, ale ludzie je objeżdżali, to dostawili kolejne

Reklama

– mówił nam w lipcu 2015 roku Arkadiusz Nowaczyk. Mężczyzna mieszka na rogu Wodociągowej i Kujańskiej i dziwi się, jak można było tak zakończyć drogę.

To jest straszny bubel

– uznał. Przed wylaniem asfaltu mieszkańcy wyjeżdżali na drogę wojewódzką przekraczając chodnik, od niemal roku zrobić tego nie mogą.

Jeździły tu też tiry dowożące materiały budowlane, aż kiedyś natknęły się na te słupki. Co ci kierowcy naklęli, bo wycofać nie mieli tutaj gdzie

– opowiadał nam A. Nowaczyk.

Co się tam dzieje?

Od tego czasu minęło dziewięć miesięcy. To wystarczająco, by urodziło się w tej sprawie rozwiązanie.

Reklama

My jesteśmy na prawie. Plan przewiduje włączenie się tam w drogę wojewódzką. Powinien się tym zająć prawnik

– mówi Jerzy Kołodziejczyk. Radny Rady Miejskiej Złotowa poprosił burmistrza Adama Pulita o dostęp do dokumentacji.

Ponieważ to trwa za długo, chcę zobaczyć, co urzędnicy w tej sprawie robią

– wyjaśnia były wiceburmistrz Złotowa.

Z naszych informacji wynika, że w Urzędzie Miejskim pracowano nad zdobyciem stosownych uzgodnień. Urzędnicy przygotowali kolejny wniosek do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich o zgodę na wykonanie wjazdu z Wodociągowej w Kujańską. W międzyczasie jednak przestało to być tak ważne.

Reklama

Albo rybki...

Burmistrzowi zależy na zrobieniu tam zatoki autobusowej, a nie da się zrobić i skrzyżowania, i zatoki

– informuje kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Złotowie Benedykt Stefankiewicz. Chodzi o miejsce znajdujące się kilkadziesiąt metrów przed ewentualnym zjazdem w Wodociągową. Drogowcy twierdzą, że autobusy stające w zatoczce ograniczałyby widoczność kierowcom wyjeżdżającym na wojewódzką 189.

Zdaje się, że pan burmistrz już wybrał

– mężczyzna sugeruje, że miasto odstąpi od starania się o możliwość dokończenia Wodociągowej. Chyba że Rada Miejska Złotowa zdecyduje inaczej. Do chwili rozstrzygnięcia nowa ulica kończyć się będzie linią podwójną ciągłą i słupkami.

Reklama

Pytał pan może mieszkańców, czy mają z tym problem? Teraz są zadowoleni i proszę to napisać

– kończy B. Stefankiewicz. Arkadiusz Nowaczyk potwierdza:

Mi to pasuje. Jest bezpiecznie i spokojnie. Do zmiany mi się nie spieszy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec ulicy - niezalogowany 2016-04-06 10:42:24

    Plan zagospodarowania przewiduje podłączenie tej ulicy do istniejącego obok parkingu i przejazd przez parking. Nie wiem, dlaczego tego tu nie napisano? Czyżby ktoś czegoś nie chce dopowiedzieć? Jak dla mnie rozwiązanie całkiem realne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kwg - niezalogowany 2016-04-06 09:07:46

    zatoka autobusowa ? na co to mu, burmistrz to ma same super pomysly, a inwestorow kiedy zacznie sciagac do zlotowa ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    laweciarz - niezalogowany 2016-04-06 09:06:54

    dzieki tym slupkom moge parkowac lawety i busy :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości