Reklama

Czym podpadł Koźlak?

01/08/2017 07:00
Kilku radnym bardzo zależało na tym, aby nie wydzierżawić gminnej ziemi rolnikowi z Brzeźnicy

Sprawa dotyczy niecałych 1,5 ha gruntu rolnego w Brzeźnicy. Gdy radny Adam Dzbuk dowiedział się, że rada ma przyjąć uchwałę przedłużającą dzierżawę tych działek bez przetargu Zygfrydowi Koźlakowi, ostro zaprotestował.

Kultura rolna

Robi z ziemi śmietnisko. To jest zaperzone, zachwaszczone, zanieczyszcza nam ziemię

– radny z Samborska emocjonalnie wyjaśniał, dlaczego nie chce dopuścić do oddania gminnej ziemi w ręce rolnika z Brzeźnicy. Według niego chwasty rosnące na różnych działkach będących we władaniu rolnika z Brzeźnicy przenoszą się potem na sąsiednie pola. Burmistrz wyjaśniał jednak, że formalnie nie ma powodów do takich działań i nawet gdyby ogłosić przetarg to i tak pana Koźlaka z niego wykluczyć nie można. Piotr Wojtiuk wspomniał także, że na radnych i członków izb rolniczych wpłynęła do niego skarga zarzucająca im. m.in. składanie donosów do Agencji Nieruchomości Rolnych i choć nie jest on władny do jej rozstrzygnięcia to radziłby ostrożność w publicznych wystąpieniach. Radnego Dzbuka poparł mimo to kolega z komisji rolnictwa Ryszard Król. Przypomniał on, że obowiązkiem tak właściciela jak i dzierżawcy gruntu jest utrzymywanie go w prawidłowej kulturze rolnej.

Reklama

Ten pan tego nie dotrzymywał, stwierdziliśmy, że są duże nieprawidłowości, skargi od rolników okolicznych łącznie z Sypniewem i w związku z tym, że pełnimy funkcje jakie pełnimy poczuwaliśmy się do obowiązku, aby to zgłosić i to zrobiliśmy

– radny przyznał tym samym, że rzeczywiście składali skargę do ANR. W toku dalszej burzliwej dyskusji, w którą włączyli się pozostali radni zastanawiano się m.in. jak to możliwe, że dany rolnik nie dba o ziemię i nic na niej nie uprawia, a mimo to dostaje dopłaty. To że część gminnej działki dzierżawionej przez Z. Koźlaka jest rzeczywiście porośnięta małym lasem przyznał także burmistrz, choć zauważył, że chyba przynajmniej na jej części wykonywane są jakieś zabiegi agrotechniczne.

Reklama

Z tego co się dowiedziałem jest to osoba, która ma niemały areał ziemi, którą gospodaruje i to jest naprawdę gospodarowanie tylko po to, żeby wymusić dopłaty z Unii Europejskiej. Czy ten rolnik to jest tylko osoba, która posiada ziemię, czy też nią gospodaruje i ma do tego odpowiedni sprzęt i zdolności? Z tego co się dowiedziałem to jest to osoba, która ma jednego konia i jeden ciągnik, a ma ponad 200 ha ziemi. To dla mnie brzmi dziwnie i raczej byłbym za tym, żeby może nie głosować nad tą uchwałą

– mówił jeszcze podczas sesji przewodniczący Kurzyna.

Reklama

Kompromis

Za tym, aby przełożyć to głosowanie na następną sesję był także Ryszard Król, niemniej uchwała przedłużająca dzierżawę o 5 lat została przyjęta. Nie zagłosował za nią jedynie radny Król (Adam Dzbuk nie brał udziału w sesji). Pozostałych radnych przekonał burmistrz, który zaproponował, że w umowie dzierżawy znajdą się obostrzenia, które, w razie nieprawidłowego użytkowania działek, umożliwią jej wcześniejsze rozwiązanie.

Jestem burmistrzem, a państwo jesteście radnymi i nie możemy personalnych, prywatnych konfliktów przerzucać na radę. O to apeluję

Reklama

– Piotr Wojtiuk sugerował, że może istnieć konflikt, którego podstawę może stanowić konkurowanie w przetargach ANR i radni mogą chcieć się odegrać za podbicie ceny. Burmistrz bronił także rolnika, tłumacząc, że z punktu widzenia gminy nie ma mu nic do zarzucenia, gdyż płaci podatki i opłaty dzierżawne, zaś większość jego gruntów to ziemie niskiej jakości. W jego ocenie Zygfryd Koźlak nie łamie prawa. Ryszard Król powtórzył jednak, że w jego ocenie ziemie gospodarza z Brzeźnicy są nieprawidłowo użytkowane i dla niego jest to „pseudorolnik”.

Koźlak milczy

Poproszony przez nas o odniesienie się do zarzutów, które pojawiły się podczas posiedzenia komisji i sesji Zygfryd Koźlak długo wahał się, jak zachować się w tej sytuacji. Raz twierdził, że ma dużo do powiedzenia, ale wolałby z tym poczekać, po chwili zaś pytał, czy w ogóle trzeba o tym pisać. Zaprosiwszy wreszcie na rozmowę podczas spotkania uznał, że jednak nie odniesie się do sprawy. Wszelkie pytania o zachwaszczone działki czy powody ataku radnych kwitował kpiącym uśmiechem.

Reklama

Za co płaci UE?

O kwestię zagospodarowania ziemi i dopłat zapytaliśmy także w złotowskim oddziale Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wyjaśniono nam, że możliwe jest ugorowanie ziemi i jednoczesne pobieranie podstawowej dopłaty, z tym że ziemia ugorowana to nie to samo co nieużytek. Mimo iż nie rośnie na niej żadna uprawa, to powinno się wykonywać zabiegi agrotechniczne, jak chociażby ścięcie chwastów. Wiąże się to właśnie z pojęciem dobrej kultury rolnej. To że ziemia jest nieprawidłowo użytkowana i w związku z tym bezprawnie pobierane są opłaty można więc poznać np. po obecności wieloletnich chwastów i samosiejek. Według zapewnień urzędniczki takie kontrole są przeprowadzane. Niemożliwością jednak jest objęcie nimi wszystkich rolników pobierających dopłaty i wszystkich ich ziem. W związku z tym kontrole przeprowadza się według typowań losowych bądź opartych na analizie ryzyka, a agencja reaguje także na uzasadnione donosy. Jeżeli rolnikowi dowiedzie się, że w deklaracji podał nieprawdziwe informacje, to grozi mu m.in. konieczność zwrotu otrzymanych dopłat.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tak.. - niezalogowany 2017-08-06 17:26:36

    te ziemie nie są dla niego, on jest tylko pionkiem w grze :) ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ktoś - niezalogowany 2017-08-03 13:36:57

    No właśnie ty mu zazdrościsz ! Kupił - są jego i nic ci do tego....Co cię to obchodzi ? Brak własnych problemów !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ola - niezalogowany 2017-08-03 13:31:14

    Jest rzeczą bardzo dziwna że człowiek który nie potrafi odczytywać map nie ma pojęcia co kupuje,ale wie że w danym dniu odbywa się przetarg na dany grunt czy to w Agencji, czy też w Gminie .Przecież on ma grunty w Sypniewie, Sypniewku ,Samborsku i Brzeźnicy ,Nikt tych gruntów mu nie zazdrości tylko chciałbym wiedzieć czyje to są faktycznie grunty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama