Reklama

Daj Boże jeszcze ze dwadzieścia lat!

01/11/2015 17:10
- Każdemu życzę, by miał takie małżeństwo, jakie ja mam – Barbara Legun w oczy swojego męża wciąż spogląda równie głęboko co pół wieku temu. Pan Henryk też kocha mocno

Jak wygląda miłość? To proste! Elegancko. Można ją poznać po swetrze w kolorze écru z czarnymi paskami przy mankietach koszuli i po spodniach szytych na miarę, u krawca.

Prawdziwe uczucie ma twarz odważnego mężczyzny, który, zakochując się od pierwszego wejrzenia, uparcie walczy o względy wybranki. Tak właśnie pani Barbarze objawił się pan Henryk. - Stanął przede mną elegancki, w nieco sportowym wydaniu i poprosił do tańca... - nasza rozmówczyni wspomina wieczór, w który poznała przyszłego męża.

Dziewczyna zza pieca

O mały włos Legunowie nigdy by się nie poznali – a to dlatego, że pani Barbarze na zabawę andrzejkową, podczas której poznała przyszłego męża, wcale nie uśmiechało się iść. Namówiły ją do tego koleżanki z zakładu fryzjerskiego, które z uwagi na zbyt młody wiek nie uzyskały zgody szefa na samodzielne wyjście. - Nie chciałam iść, bo rodzice zlecili mi jedno zadanie, ale w końcu dałam się im przekonać – wspomina pani Barbara. Zaznaczyła przy tym, że bawić się absolutnie nie zamierzała. Znalazła więc sobie w sali wygodne miejsce – na krzesełku, za piecem i tam zajęła się „zleceniem” od mamy i taty. - Dziergałam skarpetki na drutach – jubilatka szeroko uśmiecha się na to wspomnienie. Kamuflaż okazał się nieskuteczny – osiemnastolatkę wypatrzył kolega męża. Chwilę później on sam stanął przed nią, zapraszając do tańca. - A ja nie umiałam tańczyć! – przyznaje pani Barbara. - Więc ją nauczyłem – dopowiada pan Henryk. Adorator zapewnił też swojej wybrance bezpieczny powrót  – odprowadził ją pod samą bramę domu. W podziękowaniu dostał całusa w... czoło. - Tylko tyle – skarży się mężczyzna, który najwyraźniej liczył na coś więcej. Doczekał się – udanego związku. Młodzi jastrowianie dwanaście miesięcy później, w rocznicę poznania, wzięli ślub. Pani Barbara miała wtedy 19 lat, pan Henryk – 23. Z upływem kolejnych dekad ich miłość nie osłabła. Wręcz przeciwnie – umocniły ją dzieci, Dariusz, Kamilla i Sabina. Potem przyszły wnuki – Przemysław, Patryk i Amelia oraz prawnuk Fabian. Wszyscy towarzyszyli małżonkom podczas piątkowej uroczystości złotych godów. Państwo Legun, wysłuchawszy najpierw ciepłych słów kierownik jastrowskiego Urzędu Stanu Cywilnego Jolanty Żendel, z rąk burmistrza Piotra Wojtiuka i przewodniczącego rady miejskiej Piotra Kurzyny odebrali Złote Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie. Nadał je im jeszcze poprzedni prezydent Bronisław Komorowski. Były też kwiaty, szampan, gratulacje i życzenia. Najważniejsze wypowiedziała pani Barbara. - Daj nam Boże jeszcze ze dwadzieścia lat!

Reklama

Drodzy Jubilaci, trzymamy za Was kciuki!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości