Co zawarto w akcie uposażenia parafii? Jakie przywileje ofiarowano wówczas przewielebnemu proboszczowi? Historia sprzed wieków rozegrała się w piątek na oczach parafian
- Historia powstania i dzieje radawnickiej parafii to bardzo ciekawa historia, zaraz będziecie się mogli Państwo o tym przekonać – jeszcze zanim ze sceny padła pierwsza aktorska kwestia zapowiedziała dyrektor miejscowej podstawówki, Małgorzata Wojtkiewicz. Jak się okazało chwilę później, nie były to próżne słowa – widzowie mieli okazję zobaczyć prawdziwy artystyczny majstersztyk. Fantastyczną scenografią, pomysłową charakteryzacją, strojami, które doskonale oddały atmosferę zamierzchłych czasów, a także ciepłą grą świateł widzowie zostali skuszeni do poświęcenia inscenizacji całej swojej uwagi. Nie uszło jej aktorskie zacięcie występujących i świetnie opanowane kwestie – mimo trudnego języka słuchało się ich z przyjemnością. Wszystko ze sobą grało, rekwizyty rodem z odległej epoki dopełniały obrazu. Najważniejsze jednak, że prócz doznań typowo estetycznych przekaz niósł treść – bardzo ważną, bo przypominającą o rodowodzie, o ludziach, którzy już wieki temu pracowali na naszą przyszłość. – Pamięć jest najlepszą formą wdzięczności wobec minionych pokoleń –mówił później Roman Chwaliszewski. Zanim jednak kierownik poznańskiego Wielkopolskiego Urzędu Ochrony Zabytków delegatura w Pile zabrał głos, ze sceny, pośród dużych braw, zeszli aktorzy. W rolę Jana Wiganda von Osten-Sakkena wcielił się Przemysław Szałer, przewielebnego proboszcza z dużym wyczuciem zagrał ks. Adam Andrzejczak, natomiast postać sekretarza przedstawił sołtys wsi, Marcin Wiącek. Postać ks. Józefa Erazma de Laterna przypomniał Andrzej Brzeziński, a szlachetnie urodzonego towarzysza Jana Wiganda Osten-Sakkena – Jakub Słubik. Rolę narratora przyjęła Mariola Gliniecka, a reżyserem i scenografem w jednej osobie była Agnieszka Słubik. [[reklama]] Książkowy debiut
Inscenizacja nie kończyła piątkowego spotkania, M. Wojtkiewicz zaprosiła również przybyłych do obejrzenia filmu, którego autorką była Jolanta Szczygieł. Jego scenariusz oczywiście pozostał w zgodzie z tematyką wieczoru – traktował o parafii. Prócz ciekawych, nieznanych powszechnie dotąd podań i legend związanych z historią Radawnicy, Kamienia, Krzywej Wsi i Grudnej, za pośrednictwem oka kamery publiczność mogła odbyć, opatrzoną ciekawym komentarzem, podróż po wszystkich parafialnych kościołach. Produkcja najwyraźniej została doceniona – zaangażowane w jej przygotowanie osoby nagrodzono oklaskami. Brawa otrzymała również Małgorzata Wojtkiewicz, autorka blisko stustronicowej, opatrzonej równo pięćdziesięcioma fotografiami książki pt. „Dzieje radawnickiej parafii”, która została w piątek zaprezentowana. Gratulujemy debiutu.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze