Reklama

Dlaczego śmieci podrożały?

15/02/2019 12:00

Radny Ryszard Biniak pytał Andrzeja Rutę, dyrektora biura Związku Gmin Krajny w Złotowie.

Poniedziałkowe obrady (4.02.2019 r.) rozpoczęły się od zmiany w ich porządku. Edward Starszak, przewodniczący komisji budżetu i rozwoju gospodarczego wskazał na konieczność wycofania uchwały dotyczącej wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości lokalowych przy ul. Sportowej w Łobżenicy. Uzasadnił to potrzebą uregulowania kwestii dojazdu do kilku posesji, które się tam znajdują. Radni przystali na tę propozycję.

Następnie burmistrz Piotr Łosoś poinformował radnych o spotkaniu z wicestarostą pilskim Arkadiuszem Kubichem. Rozmowy dotyczyły głównie planowanych remontów dróg powiatowych na terenie gminy w 2019 roku. Dyskutowano też o utrzymaniu poboczy, ich odkrzaczaniu i ustawianiu, wymianach znaków. Tymi działaniami mogłaby zajmować się gmina, reagując szybciej niż powiat. Porozumienie w tej sprawie musi być jednak korzystne dla obu samorządów.

Reklama

– Chcemy wyegzekwować z powiatu jak najwięcej. Na tle innych gmin, w kwestii jakości dróg powiatowych, odstajemy razem z Szydłowem. Niestety nie mieliśmy nigdy starosty z Łobżenicy i być może dlatego tak jest – mówił P. Łosoś. Stwierdził też, że wicestarosta z zainteresowaniem odniósł się do przedstawionych propozycji. Doszło też do objazdu terenu.

Radny Ryszard Biniak chciał wiedzieć dlaczego w przetargu dotyczącym nadzoru nad przebudową oczyszczalni ścieków w Liszkowie gmina nie zleciła tego zadania firmie, która zaproponowała najniższą cenę, tj. około 121 tys. zł. Dodał przy tym, że w uzasadnieniu burmistrza jest wskazanie, że oferent przedstawił niepełną dokumentację i odstąpił od przetargu. To sprawiło, że podjęto rozmowy z firmą, która to samo zadanie wyceniła na 245 tys. zł. Ryszard Biniak pytał, czy weryfikacja nie była zbyt rygorystyczna, co może sprawić, że samorząd na to zadanie będzie musiał wydać więcej. Piotr Łosoś ripostował, że specyfikacja została bardzo dokładnie przygotowana i im jest bardziej szczegółowa, tym lepiej dla realizacji inwestycji i ochrony interesów gminy. Przyznał, że w przetargu był duży rozstrzał cen, od 121 do ponad 340 tys. zł za nadzór nad przebudową oczyszczalni. Gminie zależało na wyborze firmy, która będzie rzetelnie wywiązywała się z zadania.

Reklama

Radny pytał nie tylko o gospodarkę odpadami, ale też o sprawy związane z przebudową oczyszczalni w Liszkowie


– Na nadzór inwestorski mamy przeznaczoną kwotę grubo ponad 400 tys. zł. To nie oznacza, że musimy ją wydać. Najtańsza oferta zawsze jest najbardziej korzystna, ale trzeba też sprawdzić taką firmę. Jeżeli okazuje się, że w istotnych warunkach zamówienia wymagamy branżowych inspektorów, zatrudnionych na etacie w firmie, to świadczy o pewnej stabilności firmy. Nie jest to wówczas jednoosobowa działalność. Taki jest wymóg, na który oferent się zgodził. Jeżeli po wyborze sprawdzamy i okazuje się, że oferent podał nieprawdę, nie mając takiego człowieka, to oferta ulega odrzuceniu. To jest prawnie uzasadnione i nawet nie możemy zrobić inaczej – mówił

Reklama

P. Łosoś. Edward Starszak pytał o termin przetargu na przebudowę oczyszczalni, wskazując na upływający czas, który jest ważny z powodu dofinansowania inwestycji przez urząd marszałkowski i jej rozliczenie w terminie. Wiceburmistrz Józef Lewandowski wskazywał, że przetarg ogłoszony zostanie lada dzień i sprawa nie będzie przeciągana, bo samorząd musi i chce zrealizować to zadanie w bieżącym roku.

Seria pytań o śmieci

Po serii podjętych uchwał, głównie dotyczących zbywania gminnych nieruchomości, radni przeszli do składania interpelacji. Temat gospodarki odpadami podjął Ryszard Biniak, który zwracał się do uczestniczącego w obradach Andrzeja Ruty, dyrektora biura Związku Gmin Krajny w Złotowie.

Reklama

– Prosiłbym o informację, dlaczego w specyfikacji istotnych warunków zamówienia na przetarg na odbiór odpadów zastosowano w pierwszym półroczu wywóz dwa razy w miesiącu z terenów, gdzie są budynki wielolokalowe – pytał R. Biniak. Powoływał się też na akty prawne, wskazujące, że odbiorca powinien takie odpady zabierać co najmniej cztery razy w miesiącu. Radny miał też obiekcje w kwestii wywozu odpadów dwa razy w miesiącu, w sytuacji, kiedy dzieje się to rzadziej niż co dwa tygodnie.

– Bywa, że te terminy mogą ulegać przekroczeniu – mówił. Na koniec zapytał jeszcze, co było przyczyną aż tak wysokich podwyżek.

Reklama

– Wiem, że to trend ogólnopolski. Z pisma od pana i argumentów w nim zawartych nie wynika, skąd te podwyżki – wskazywał.

– Nie wiem, skąd taka informacja, że wywóz z budynków wielolokalowych będzie się odbywał dwa razy w miesiącu. To nieprawda. Dwukrotny wywóz dotyczy tylko domów jednorodzinnych lub wielorodzinnych tam, gdzie nie ma wspólnoty czy spółdzielni. Tam gdzie każda rodzina ma swój oddzielny pojemnik – odpowiadał Andrzej Ruta. Dodał też, że ustawa wskazuje, że wywóz zgodnie z prawem może się odbywać dwa razy w miesiącu i rzadziej niż co dwa tygodnie.

Reklama

Burmistrz Piotr Łosoś mówił o rozmowach z wicestarostą pilskim nt. dróg powiatowych


– Pięć i pół roku testujemy to na wsiach. Testujemy we wszystkich innych miejscowościach niż Łobżenica i Złotów. Radni jeszcze poprzedniej kadencji uznali, że jest to optymalny czas wywozu. Nic nie jest oczywiście na stałe. Jeżeli się okaże, że to za mało, wrócimy do tematu. Za tym wszystkim idą jednak pieniądze. Jeżeli chodzi o wywóz z nieruchomości jednorodzinnych odpadów segregowanych, to wywóz jest trzy razy w miesiącu. Jeżeli więc mieszkańcy zdecydują się na segregowanie, co tydzień będzie od nich odbierany jakiś rodzaj odpadów – mówił A. Ruta. Wskazywał także, że jest plan, iż w okresie letnim trzykrotnie mają być odbierane odpady biodegradowalne, które mogłyby stanowić zagrożenie z higienicznego punktu widzenia. Nie wykluczył, że przy tej okazji zbierane też będą odpady z tworzyw sztucznych. Nawiązał też do podwyżki.

Reklama

– 27 grudnia został rozstrzygnięty przetarg. Wpłynęła jedna oferta, tak jak w większości przypadków w kraju wśród podmiotów, które zajmują się gospodarką odpadami. Przy założeniu zarządu, że przez cztery lata chcemy wydać około 32 mln zł na tę gospodarkę, przestrzeliliśmy o 1,4 mln zł. Pod koniec grudnia pojawił się dylemat. Czy dogadywać się z firmą? I tak trzeba dać więcej, i tak nie mamy pieniędzy. Czy podpisywać umowę i mamy od 1 stycznia ciągłość wywozu? Zapadła decyzja, że podpisujemy. Okazuje się dzisiaj, że ta nasza cena jest jedną z niższych. Za trzy miesiące, kiedy wszystkie przetargi, które pokończyły się z końcem roku 2018, będą wznowione, okaże się, że nasza cena jest konkurencyjna – podkreślał Andrzej Ruta. Dyskusja zahaczyła też o temat weryfikacji deklaracji, głównie pod kątem rzeczywistej liczby mieszkańców danej posesji. Dyrektor biura wskazywał, że dane na temat mieszkańców pochodzą z GUS. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że są rozbieżne z rzeczywistością, np. dlatego, że sporo osób wyjeżdża do pracy zagranicę czy na studia.
– Liczymy na uczciwość w płaceniu – mówił A. Ruta.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-02-15 16:41:50

    Śmieci podrożały bo Pan Ruta przegrał wybory na wójta i niestety koszta kampanii wyborczej muszą ponieść obywatele.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-02-15 16:57:14

    Mam takie zdanie, że droga przez Kleszczynę ze Złotowa przyczyniłaby się do znacznego obniżenia kosztów dojazdu do Złotowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jjjjj - niezalogowany 2019-02-16 09:29:41

    Jeśli śmieci będą wywożone tak rzadko to ludzie zaczną płoć nimi w piecach!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama