Wybór kwiatów nie jest przypadkowy – żonkile, będące międzynarodowym symbolem nadziei, zdrowym ludziom mają przypominać o tych chorych i cierpiących, oczekujących pomocy w najtrudniejszych momentach życia. Mają też skłaniać do refleksji i zachęcać ludzi do tego, by usiłowali zrozumieć wagę i istotę opieki paliatywnej. Świadomość w tej sferze, właśnie poprzez akcję pod nazwą Pola Nadziei, budować chcą hospicja na całym świecie.

Ziemia była tak twarda, że w ruch, prócz łopatek, poszedł kosztur. Niestety jego minuty były policzone - narzędzie nie wytrzymało próby sił jednego z uczestników
W Polsce żonkile posadzono w tym roku po raz osiemnasty, w Złotowie i w Jastrowiu, dzięki inicjatywie siostry Piotry z Hospicjum św. Elżbiety w Złotowie – po raz pierwszy. W drugim z miast za łopaty (i kosztur, bo w suchej ziemi niełatwo było wydrążyć wgłębienia na cebulki) chwycili podopieczni Warsztatu Terapii Zajęciowej oraz seniorzy z Klubu Seniora działającego przy Dziennym Domu Pomocy Społecznej. Ci pierwsi, pod okiem kierownik Agaty Skoczek oraz siostry Piotry, a także dzięki hojności magistratu, który ufundował wszystkie cebulki, pracowali w parku Steinfeld przy ul. Zawiszy. Wspierani przez terapeutów obsadzili jeden z trawników przy tablicy poświęconej partnerskiemu miastu. Seniorzy działali zaś na skwerze przy dużym parkingu w centrum miasta.

Siostra Piotra, inicjatorka przedsięwzięcia i kierownik WTZ Agata Skoczek czuwały nad przebiegiem prac i nad bezpieczeństwem uczestników-ogrodników
Wartością dodaną w ich przypadku była osobliwa inwencja twórcza – zdecydowali się posadzić kwiaty w kształcie słońca. Zwieńczeniem obu aktywności było umocowanie w ziemi tabliczek, które na pamiątkę tego czynu przywiozła ze sobą siostra Piotra. Zamieszczony na jednej z nich przekaz niesie ze sobą sporą dawkę otuchy: „Tu rozkwitnie dobro”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze