Piwnica w Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej stoi pusta od czasu, gdy spłonęła działająca tam siłownia. Pomysłów na jej zagospodarowanie było kilka. Najnowszy to skatepark. - Zgłosili się do mnie młodzi ludzie, którzy chcieliby wstawić tam rampę i uczyć dzieci jazdy na deskorolce – mówi burmistrz Złotowa, Adam Pulit. - Poleciłem im założyć stowarzyszenie, by byli partnerami do rozmowy – dodaje. Plan jest taki, by to miasto kupiło rampę do jazdy i udostępniło lokal, a członkowie stowarzyszenia w zamian będą uczyć dzieci jazdy oraz np. sitodruku, którym zajmuje się Mateusz Gmys.
30-letni Mateusz jest znany złotowskim fanom deskorolek. Odpycha się od 20 lat i to za jego sprawą w Złotowie powstał pierwszy skatepark. - Gdy miałem 13 lat powiedziałem o tym ojcu, a że on miał trochę kontaktów (był kaskaderem w filmach) i umiał zagadać, to poszliśmy do burmistrza. Wtedy zbudowali nam park za Dworcem, który był kompletną tragedią. Ale jeździliśmy tam, no bo gdzie? - wspomina pomysłodawca zagospodarowania dawnego „Wiru”. Po latach miasto zbudowało skatepark przy Sparcie. Funkcjonuje on nadal. - To też jest, umówmy się, śmiech na sali. Dzieciaki się tam o siebie obijają. To jest niedopuszczalne – twierdzi fan skateboardingu. Stąd pomysł na ustawienie rampy w budynku ZCASu. - Jest zima, dzieciaki chcą jeździć, ale nie mają gdzie, a siedzenie na chacie przed kompem jest nierozwojowe. Psychika siada – przekonuje złotowianin. Dlatego poszedł do Adama Pulita. - Burmistrz daje nam „Wir” na 2016 rok i rampę, a resztę przeszkód możemy sobie podorabiać. W robieniu rzeczy z drewna jestem akurat dobry – zapewnia 30-latek, który od października ubiegłego roku produkuje deskorolki. Z pasją opowiada o siedmiu warstwach klonu kanadyjskiego, połączonych przez niego sprowadzonym z USA klejem. - Nie będę zdradzał tajemnic, bo nie mogę. Siedziałem lata, by nauczyć się tej pracy – mężczyzna prezentuje dwie własnoręcznie wykonane deski.
Tajemnicą nie jest cena rampy, o której mówi Mateusz Gmys.
- Najpierw mówili mi o 8 tys. zł, teraz okazuje się, że ma to kosztować 16 tys. zł – Adam Pulit zdradza, że pomysłodawcy zagospodarowania piwnicy ZCASu przedstawili trzy oferty zakupu rampy. Najdroższa, firmy, który zbudowała skatepark przy Sparcie, opiewała na 25 tys. złotych. Tak czy inaczej burmistrz takich pieniędzy nie ma. - W marcu zamierzam wprowadzić to zadanie do budżetu. Mam nadzieję, że radni się na to zgodzą – informuje włodarz Złotowa. Radnych przekonać ma to, że rampa, o której mowa, będzie wodoodporna, więc gdy zmieni się koncepcja zagospodarowania budynku, będzie ją można przenieść na skatepark przy „Orliku”. - Rampa byłaby na tyle dobrym rozwiązaniem, że obiekt by żył – argumentuje burmistrz.
Tyle, że przynajmniej część radnych widzi w dawnym „Wirze” coś zupełnie innego. Zdaniem Stanisława Pikulika powinno tam powstać miejsce spotkań, np. dla emerytów czy też do organizacji wieczorków poetyckich. Według radnego, w Złotowie brakuje takiego miejsca. Podobnie do niedawna myślał i burmistrz, dlatego zlecił przygotowanie koncepcji zagospodarowania obiektu. - Usiąść i wypić tam kawkę wcale nie będzie tak tanio. Koncepcja miejsca spotkań na 200 osób z miejscem na scenę opiewa na 400 tys. złotych – podaje Adam Pulit. Takich pieniędzy w tegorocznym budżecie raczej na pewno miasto nie znajdzie.
Jakie rozwiązanie zostanie zastosowane? O tym być może przekonamy się po sesji Rady Miejskiej Złotowa, zaplanowanej na koniec marca. - Do tego czasu mogę Mateuszowi Gmysowi i jego kolegom zaproponować użytkowanie tego pomieszczenia w oparciu o ich sprzęt. Też są tym zainteresowani, gdyby nie było zgody rady na ten zakup – twierdzi burmistrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Myślę, że seniorzy generalnie popierają wszelkie pomysły, które odciągają młodych od komputera i które promują aktywność. Babcie i dziadkowie wspierają swoje wnuki i są ich najwierniejszymi kibicami, wierzę w ich mądrość
Pan Burmistrz olewa duży elektorat? Już niedługo wybory tak dla przypomnienia?
Gnis dasz rade! Komuna powoli pada na pysk. Seniorzy mogą na szklaneczkę iść do biblioteki wierszem kaczki slawic
kiedyś też będziesz emerytem
Sobota 13:00 sklepy zakłady usługowe wszystko zamknięte . Po południu ulice puste. Brak galerii handlowej. Brak kina. Atrakcji do spędzenia wolnego czasu. No jest basen i promenada. Progi zwalniajace na drogach. Słabe oświetlenie ulic. Dużo barów restauracji. Brak miejsc parkingowych. Miasto zieleni. Ale brak zakładów pracy. Same sługi . Ludzie konsumują. Ale tu się nic nie produkuje. Do Bydgoszczy dojazd skrótem z krajenka masakra. Brak dobrych dróg. Połączeń komunikacyjnych. Ceny mieszkań duże porywnywalne do miast gdzie mieszka 50tys. Osób Jakie są plusy życia w Złotowie ? A minusy ?
Typowe podejście w Złotowie. Młodzi wychodzą z inicjatywą, to oczywiście trzeba pamięta, że pierwszeństwo mają nasi kochani emeryci... I dziwić się, że to miasto umiera.
Ludzie święci, opanujcie się. Jaką alternatywę dla ucieczki z naszego miasta oferujecie? Może wszędzie postawcie jakieś ławeczki dla osób starszych i róbcie same pogawędki dla seniorów. Na młodzież trzeba stawiać - to oni będą pracować na Wasze emerytury. Jak chcą jeździć na deskach, to dajcie im taką szansę, a nie "tego nie wolno", "tamtego nie róbmy", "siamto nie potrzebne". Złotów to już od dawna miasto seniorów (bez urazy), ale młodzi emigrują za pracą i za lepszym (ciekawszym) życiem. Przecież w Złotowie mało co się dzieje? Wszyscy się znają, ale bardziej z facebooka niż ze wspólnie spędzonego czasu na czymś fajnym. Inwestujcie w młodych!
Myślę, że seniorzy generalnie popierają wszelkie pomysły, które odciągają młodych od komputera i które promują aktywność. Babcie i dziadkowie wspierają swoje wnuki i są ich najwierniejszymi kibicami, wierzę w ich mądrość
Pan Burmistrz olewa duży elektorat? Już niedługo wybory tak dla przypomnienia?
Gnis dasz rade! Komuna powoli pada na pysk. Seniorzy mogą na szklaneczkę iść do biblioteki wierszem kaczki slawic