Stowarzyszenie na Rzecz Uhonorowania ks. dr. Bolesława Domańskiego ogłosiło konkurs na projekt ławeczki. Skierowany on jest do artystów – rzeźbiarzy. Listę potencjalnych wykonawców 30 sierpnia, podczas konferencji w magistracie, przedstawił Stanisław Pikulik.
Dzwoniłem do dwóch artystów, to powiedzieli, że do konkursu nie przystąpią, bo są zainteresowani zapytaniem o cenę i wykonawstwem. Obawiam się, że odzew może był słaby
– stwierdził prezes stowarzyszenia. Prace konkursowe zgłaszać można do 15 października. Do 30 zaś zarząd stowarzyszenia ogłosić ma wyniki. Jeśli propozycji nie będzie, rozważy zmianę formy wyłonienia wykonawcy ławeczki. To pierwszy z problemów w drodze do upamiętnienia księdza Domańskiego.
Drugim są pieniądze. Ani prezes Pikulik, ani skarbnik stowarzyszenia Anna Rogut nie zdradzili kwoty, jaką zebrali od 17 lutego, kiedy to podczas walnego zebrania ustalono w głosowaniu kwotę rocznej składki. Członkowie stowarzyszenia (16 listopada deklaracje złożyły 23 osoby) do 31 marca mieli wpłacić po 40 zł. Już wówczas część osób mówiła, że to za dużo. Do dziś z obowiązku tego wywiązało się 17 osób. Stanisław Pikulik nie ma pojęcia, dlaczego.
Może te 40 zł jest dla nich jakąś barierą
– zastanawiał się.
Budowa ławeczki – pomnika z brązu kosztować ma od 50 do 90 tys. zł (górną granicę wyznacza podobny pomnik wykonany w Czarnkowie). Wsparcie inicjatywy zadeklarowała Rada Miejska Złotowa, ale większość pieniędzy miałaby pochodzić z wpłat osób prywatnych, firm i instytucji.
To dotyczy też Polonii w Niemczech i do niej trzeba dotrzeć
– mówił Stanisław Pikulik. A jego zastępca Jacek Stróżyński z Civitas Christiana z Piły przypominał, że jest „coś w rodzaju kultu księdza Domańskiego we Wrocławiu, Szczecinie, Zakrzewie”.
W następnych miesiącach akcja propagandowa z naszej strony na pewno będzie
– zapewniał. Prezes stowarzyszenia jednak najbardziej liczy na lokalny patriotyzm. Na złotowian i firmy związane historią z księdzem Domańskim, jak choćby Spółdzielczy Bank Ludowy czy Gminną Spółdzielnię „Rolnik”.
Dobrze by było, żeby to był dar serca mieszkańców
– stwierdził.
Członkom stowarzyszenia marzy się, by pomnik – ławeczka stanęła przed Domem Polskim wiosną przyszłego roku. W 95. rocznicę powstania Związku Polaków w Niemczech, któremu przewodził ksiądz patron.
Decyzję o tym, by ks. dr. Bolesława Domańskiego upamiętnić ławeczką, a nie tradycyjnym pomnikiem podjęli członkowie stowarzyszenia po zasięgnięciu opinii Rady Miejskiej w Złotowie. Wszyscy jej członkowie byli za ławeczką.
Mnie osobiście najbardziej podoba się pomnik Karskiego w Warszawie, gdzie on siedzi przy Muzeum Żydów
– St. Pikulik wyznaczył kierunek dla artystów.
Na ławeczce znaleźć ma się więc postać księdza naturalnych rozmiarów, a obok niego umiejscowiona ma być tablica z Pięcioma Prawdami Polaków (Jesteśmy Polakami; Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci; Polak Polakowi bratem; Co dzień Polak Narodowi służy; Polska Matką naszą, nie wolno mówić o Matce źle).
25 IX 2015 roku – stanowisko Rady Miejskiej w Złotowie w sprawie uhonorowania ks. dr. Bolesława Domańskiego
16 XI 2015 r. – zebranie założycielskie Stowarzyszenia na Rzecz Uhonorowania ks. dr. Bolesława Domańskiego
17 II 2016 r. – Walne zebranie i ustalenie m.in. wysokości składek członkowskich
23 VI 2016 r. – zebranie zarządu, na którym zdecydowano się, że pomnik ma mieć formę ławeczki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zawsze znajdzie sie mnostwo innych pilnych spraw. Ale to nie znaczy, że nie trzeba budować pomnikow. Gdyby zawsze tak ludzie myśleli, nie powstał by ŻADEN pomnik. Pomysł jest godny realizacji. A członkom stowarzyszenia życzę wytrwałości!
Kasiu, przy odmianie słowa doktor stawiamy kropkę.
faktycznie szkoda, że Pan Pik.... nie widzi innych problemów z jakimi boryka się Złotów (już zaczyna się trucie i kopcenie) może zamiast na ziemię czy poziom ławki można zerknąć w niebo jak to za wysoko chociaż na kominy.
a w tym wypadku na pewno :)
czasem jednak stawiamy :)
Do autora.Za dr nigdy kropki nie stawiamy.
Owszem, z prywatnych, ale nie o fundusze mi chodziło, a o ideę, która w mojej ocenie była pozbawiona sensu. Idąc za nią powstałyby tablice na wszystkich nieruchomościach, w których mieszkała, a nawet, które odwiedziła. Można też wytypować inne osoby, które zasłużyły na tablice i oznakować kolejne budynki. I tak okazałoby się, że na każdym budynku w Polsce zawisłaby jakaś tablica - takie ekstremum. A co do Domańskiego - tam fundusze zdaje się też mają być prywatne. Nie jednej osoby, bo ze zbiórki, ale od osób prywatnych, bo o ile dobrze zrozumiałam, Miasto nie będzie się dokładać.
Domański ma ulicę dużą w Złotowie i to wystarczy.Zakrzewo niech mu buduje pomnik bo tam mieszkał.
Szczerze może Jaskolski byłby lepszym człowiekiem w Ratuszu. Uczył mnie w szkole miło wspominam go jako nauczyciela i człowieka Okrąglak? To kiedys był fajny bo był okrągły i niżej teren te krzaki drewniane obok ławek ściany ? Tam sie piło 1 wsze piwo paliło fajkę pocałunki z dziewczyna a teraz to tam tylko kasę w błoto wyrzucili kto zarobił ? Architekt i wykonawca
..i zrobił plac koło przychodni, zwany "okrągłym", na którym nie działa mini fontanna, bo od pół roku nie ma tam prądu. Żeby było śmieszniej, ogrodzono to-to płotem. Zamiast zagłosować na Jaskólskiego poparłem Pulita.
jak zapamietamy Pulita ? kaczkomat, zlote rowery, kaczki na dolku , lawka z pomnikiem ? ile drog wybudowal, ile inwestycji sciagnol do miasta ? a tak tylko dodac ze jescze ciulowe eco meting a i zielony ryneczek zrobil
????
Mała uwaga. Tablica p. Kaczyńskiej powstała z prywatnych funduszy.
a ile Stanisław Pilkulik już wpłacił na pomnik?
Nie ma nic w Krajence do roboty, czasem? Tam sobie może postawcie jakiś pomnik - Jakiego albo innego Misiewicza.
Zamiast wieśniackiego Kaczego Dołka mógł powstać pomnik. I to jest spuścizna, dramat
coś to kalendarium niepełne jest... Ale cóż, kto nauczył się manipulacji, ten zawsze będzie manipulował... żałosne...
coś to kalendarium niepełne jest... Ale cóż, kto nauczył się manipulacji, ten zawsze będzie manipulował... żałosne...
coś to kalendarium niepełne jest... Ale cóż, kto nauczył się manipulacji, ten zawsze będzie manipulował... żałosne...
Mysle, ze ksiadz Domanski nie bylby zadowolony z takiej formy upamietnienia go. To jedna kwestia. Druga to taka, ze co roku w Polsce powstaje wiele pomnikow. Pytanie, jak chcemy zyc? Czy chcemy isc do przodu, rozwijac sie, czy otaczac pomnikami i zagrzebywac w przeszlosci? Oczywiscie historia uczy, przeszlosc jest wazna, nalezy pamietac, ale obstawianie sie pomnikami na kazdym kroku jest po prostu glupie. Po katastrofie w Smolensku powstala idea upamietnienia pobytu pani prezydentowej w Zlotowie. Pytam po co? Czym takim wslawila sie pani prezydentowa, kiedy u nas mieszkala, ze az trzeba bylo dom oznakowac? Byla wtedy zwykla dziewczyna, niczym sie nie wyrozniala. W czym byla lepsza od innych dziewczyn? W tym, ze wyszla za faceta, ktory pozniej zostal prezydentem? Faktycznie osiagniecie. Moze byla wspaniala osoba, nie wiem, nie mialam przyjemnosci poznac, ale wspanialych osob znam obecnie kilka, a nikt im za to pomnikow nigdy nie postawi ani tablic. Rozumiem, ksiadz Domanski wiele zrobil dla lokalnej ludnosci, ale mozemy byc mu wdzieczni w glebi serca, a nie obnosic sie z wdziecznoscia stawiajac pomniki. Opamietajmy sie w koncu. Jak juz ksiadz siadzie na laweczce, to czlonowie stowarzyszenia wymysla kolejny cel pomnikowy, bo przeciez jakos trzeba zabic nude. Od 50 do 90 tysiecy zlotych? Wiecie, ludzie, ile dobrego mozna zdzialac taka kwota? Zamiast kontynuowac idee ksiedza Domanskiego i przeznaczyc pieniadze na pomoc ludziom, nasza "elita" utopi cala kase w pomniku. Wstyd.
No niech dobrze na nia !!!!! Co wy jeszcze chcecie dla tego !!!! zrobic.Okropne.
Tyle biedy w miescie jest a co dadza nam pomniki i te inne bajery
Kaczkomat, złote rowery, pomnik Domańskiego - spuścizna 4 lat...
Zawsze znajdzie sie mnostwo innych pilnych spraw. Ale to nie znaczy, że nie trzeba budować pomnikow. Gdyby zawsze tak ludzie myśleli, nie powstał by ŻADEN pomnik. Pomysł jest godny realizacji. A członkom stowarzyszenia życzę wytrwałości!
Kasiu, przy odmianie słowa doktor stawiamy kropkę.
faktycznie szkoda, że Pan Pik.... nie widzi innych problemów z jakimi boryka się Złotów (już zaczyna się trucie i kopcenie) może zamiast na ziemię czy poziom ławki można zerknąć w niebo jak to za wysoko chociaż na kominy.