Reklama

Dramatyczny obraz możliwości

10/01/2014 00:00
Bałagan - czy to za mocne słowo na to, co działo się w gminnej komunalce? Z Edmundem Kabattkiem i Barbarą Cieślik, kierownikiem i księgową Samorządowego Zakładu Komunalnego w Zakrzewie, rozmawia Piotr Steffen

Zakład zaczął funkcjonować zgodnie z zapowiedzią 1. stycznia. Jak minęły pierwsze godziny jego działalności?
E.K. Mamy świadomość, że będziemy się zajmować zupełnie innymi rzeczami niż robiliśmy dotychczas. Prawie wszystko jest dla nas nowością. Dlatego łatwiej nam będzie oceniać poszczególne sprawy po dłuższym czasie.
B.C. Na razie sporo rzeczy wciąż wymaga poprawy, skorygowania pod nowy system pracy, który chcemy wprowadzić.

Te słowa brzmią jak potwierdzenie tego, że dotychczas gminną komunalkę charakteryzował duży bałagan i jest tu co sprzątać…
E.K. Nie chciałbym od razu mówić o bałaganie, to chyba za mocne słowo. Ale na pewno wiele rzeczy należy uporządkować.

[[reklama]]

Jakie rzeczy?
E.K. Nie chcę wnikać w szczegóły, bo każdy zakres naszej działalności ma swoją specyfikę i każdy wymaga innych korekt. W każdym razie mamy tutaj co robić. Prawdę mówiąc, wszystkiego jest tak wiele, że nie wiemy nawet, od czego zacząć.
B.C. Pierwsze miesiące na pewno nie będą łatwe. Będziemy potrzebowali czasu już tylko na to, żeby zakład ukierunkować na właściwe tory działania, żeby wewnętrznie się zorganizować. Na dzisiaj nie mamy nawet przygotowanej dokumentacji, którą do tej pory dysponował Tadeusz Dywel.

Czeka Was spory remanent?
B.C. Zgadza się. Musimy sprecyzować hierarchię ważności poszczególnych zadań, w pierwszej kolejności wybrać to, co najistotniejsze. Wiemy, że mieszkańcy mają wobec samorządu, zwłaszcza w kwestiach komunalnych, spore oczekiwania. Dlatego nie możemy ludziom niczego obiecywać, dopóki sami nie poznamy w 100%, z czym mamy do czynienia. Musimy wszystko obejrzeć, to co jest w dokumentach przeanalizować i porównać z tym, co jest w terenie. Przekonać się, na co wystarczy nam pieniędzy.

Budżet zakładu zaplanowano na około pół miliona złotych – już się obawiacie, czy wystarczy?
E.K. Na razie nie możemy jeszcze o tym powiedzieć, ponieważ znamy tylko ogólną wysokość budżetu.
B.C. Musimy przeanalizować budżet pod kątem poszczególnych działów i wtedy zobaczymy.

Jak na razie największe dyskusje w kwestii finansów wzbudziła pula zaplanowana na Państwa zarobki. Łącznie to około 150 tys. zł, czyli całkiem spora część budżetu. Nie jesteście do końca w gminie chciani. W rozmowach z mieszkańcami zdążyłem się już przekonać, że powstanie zakładu przez wielu jest krytykowane – również ze względu na fakt, że spore koszty będą stanowić Państwa płace. Wielu rokuje, że w komunalce nic się nie zmieni, tyle tylko, że trzeba będzie sowicie płacić na utrzymanie kierownika i księgowej. Czujecie się niezręcznie, że już się Wam wypomina pieniądze?
E.K. Pieniądze, o których się mówi, są tylko założeniem do projektu budżetu. Gdy je przyjmowano, ani ja, ani Basia nie wiedzieliśmy...


To tylko fragment artykułu Piotra Steffena z AL 02/2014, s. 28


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości